ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Piękno i Kultura Wyspy Guam

Kilku z was pytało o moją rodzinną wyspę, Guam — jak tam jest, jak bloger taki jak ja wyłonił się z małej wyspy, takie sprawy. Dziś pomyślałem, że podzielę się z wami kilkoma informacjami o Guam, by dać trochę tła o sobie i moim domu oraz podzielić się nowym źródłem wiedzy o Guam.

Mój Dom Chociaż urodziłem się w Portland, Oregon, i mieszkałem w Seattle, a ostatnio w rejonie Zatoki San Francisco (Dzielnica Sunset w SF i Vallejo), większość mojego życia spędziłem tutaj, na Guam. To dość mała, tropikalna wyspa na środku Pacyfiku, terytorium USA od 1898 roku (z wyjątkiem okresu II wojny światowej, kiedy była okupowana przez siły japońskie), bardzo katolicka, ale również bardzo amerykańska wyspa.

Większość mojego dzieciństwa spędziłem tutaj i całe moje dorosłe życie także tu mieszkałem. Moja mama jest Amerykanką pochodzenia irlandzko-niemieckiego (pochodząca pierwotnie z Wisconsin), ale dorastała tutaj od szkoły podstawowej. Mój ojciec jest Chamorro, rdzennej etniczności Guam, a także częściowo Filipińczykiem. Guam to mój dom, jedyny dom, jaki moje dzieci znały.

Prawdopodobnie będę mieszkał w innych miejscach — rozważam przeprowadzkę do Kalifornii w dość bliskiej przyszłości — ale Guam będzie moim ostatecznym miejscem spoczynku, jak sądzę. Chociaż nie wszyscy z 160,000 mieszkańców się tu znają, jesteśmy dość bliską społecznością i nie można nigdzie pójść bez spotkania kilku znajomych osób. Jeśli spotkasz kogoś nieznanego, wystarczy minuta, żeby znaleźć połączenie — jesteś z nimi w jakiś sposób spokrewniony, albo pracowałeś z ich krewnym, albo twój sąsiad to ich chrzestny brat, lub coś w tym stylu.

Kocham Guam i jego mieszkańców, chociaż nie wszystko w tej wyspie uwielbiam. Mamy nasze problemy, jak wszędzie indziej — czasem mamy korupcję w rządzie, ale mamy też głównie uczciwych pracowników rządowych. Czasem mamy problemy z dziurami w drogach i śmieciami, ale przeważnie wszystko działa dobrze. Jest dużo śmieci i rzeczy, które można byłoby posprzątać oraz bezdomnych psów w niektórych rejonach, ale mimo wszystko naturalne piękno wyspy jest widoczne. Może być bardzo gorąco i wilgotno, ale przeważnie pogoda jest oszałamiająco piękna, w granicach 20-30 stopni Celsjusza.

Ameryka na Pacyfiku Myśl o Guam jako o kawałku Ameryki, ale w stylu wyspiarskim Pacyfiku. Guam jest bardzo podobny do małego miasteczka w USA, z centrami handlowymi i restauracjami typu fast food (mamy większość z nich, ale nie wszystkie), Kmartem i Home Depot oraz dostępem do Internetu praktycznie wszędzie. Mamy drogi, elektryczność i szkoły w stylu amerykańskim, a wszyscy mówią po angielsku (choć często z akcentem Chamorro). I choć nie głosujemy na prezydenta, jesteśmy demokratyczni i tak patriotyczni jak każde amerykańskie miasteczko — mamy wyższy wskaźnik rekrutacji do amerykańskiej armii na jednego mieszkańca niż gdziekolwiek indziej, a także wyższy wskaźnik ofiar wojennych w naszych siłach zbrojnych w większości wojen niż inne miejsca w Ameryce.

Ale jeśli jesteśmy bardzo amerykańscy pod wieloma względami, to również pod innymi nie jesteśmy. Mamy bardzo hiszpańską, katolicką tradycję, na przykład. Świętujemy katolickie święta, mamy fiesty cały czas, a wielu ludzi mówi po chamorro, co jest mieszanką naszego języka ojczystego i hiszpańskiego. Jesteśmy bardzo skoncentrowani na rodzinie, ale nie w sposób amerykański typu rodziny nuklearnej — raczej w sposób bardzo rozbudowanej rodziny. To skupienie na rodzinie — wliczając w to nie tylko drugich i trzecich kuzynów i więcej, ale także bardzo rozbudowany system rodziców chrzestnych i braci oraz sióstr chrzestnych — często stoi w sprzeczności z amerykańskim systemem demokracji. Chcemy pomóc naszej rodzinie w każdy możliwy sposób, ale gdy oznacza to przydzielanie im prac rządowych lub przywilejów rządowych, jest to nielegalne i prowadzi do korupcji.

Więcej niż tylko hiszpańscy, jednakże, jesteśmy rdzennymi wyspiarzami. Mamy długą tradycję bycia związanymi z morzem, bycia związanymi z ziemią, bycia bardzo plemiennymi pod wieloma względami.

I tak nie jesteśmy żadnym z tych całkowicie — amerykańskim, hiszpańskim, wyspiarskim — ale jesteśmy wszystkimi jednocześnie. Jesteśmy społecznością zmieniającą się, od bardziej tradycyjnych starszych do nowocześniejszych młodych ludzi, z ich Nintendo DS, MySpace, SMS-ami i konsolami Wii oraz XBox.

Co to znaczy dla mnie jako blogera i więcej Większość (ale nie wszyscy) ludzi na Guam nie wie, czym jest blog. Mimo to, jest tu niewielka liczba osób, które nie tylko interesują się technologią, ale i blogami. Należę do nich, oczywiście, i jak wiecie, założyłem bloga na początku 2007 roku i nabrał on rozpędu. Nikt na Guam o tym nie wie, poza członkami rodziny (a nawet niektórzy z nich tak naprawdę nie rozumieją jeszcze blogów) i kilkoma przyjaciółmi. To interesujące, że mogę łączyć się z tysiącami i tysiącami (nawet milionami) ludzi na całym świecie, ale tutaj w domu jestem w zasadzie anonimowy. Właściwie to mi pasuje, ponieważ w rzeczywistości jestem osobą nieśmiałą.

Na Guam mamy komputery, szerokopasmowy dostęp do Internetu i nawet bezprzewodowy dostęp do Internetu, ale nie za dużo świadomości na ten temat. To interesujące, ponieważ jako pisarz mój rynek był zawsze ograniczony do tej małej wyspy z 160,000 mieszkańców, poprzez lokalną gazetę lub małe lokalne czasopisma, które tu mamy. Aby wyjść poza tę małą publiczność, jeszcze do niedawna musiałbym wyjechać do dużego miasta, takiego jak San Francisco, Los Angeles czy Nowy Jork, aby próbować konkurować z innymi pisarzami tamtejszymi. Jednak dzięki wzrostowi popularności blogów, mogłem dotrzeć do globalnej publiczności, nie opuszczając domu. To niesamowita zmiana, nie tylko dla mnie, ale potencjalnie dla każdego tutaj na Guam (i w innych ograniczonych miejscach na świecie), kto ma talent i chęć wyżej niż nasze wcześniejsze ograniczenia.

Poza blogowaniem, Guam to interesujące miejsce dla osoby takiej jak ja. Jestem wegetarianinem, a Guam to bardzo mięsożerna kultura. Ludzie tutaj ledwo mogą sobie wyobrazić, jak to jest zjeść posiłek bez mięsa (to oczywiście uogólnienie, ponieważ są inni wegetarianie na Guam, ale w mały i rozproszony sposób). Na każdym zebraniu jest mięso, skrobia i słodycze, a Spam jest prawie narodowym pożywieniem. Wszystko jest smażone lub grillowane. Są niektóre zdrowe restauracje, ale są one rzadkością, a jedzenie wegetariańskie w większości miejsc oznacza jedzenie makaronu.

Jako biegacz Guam jest świetnym miejscem, ponieważ jest tu ciepło przez cały rok. Jest wilgotno, co według mnie sprawia, że biegamy wolniej, ale to nie jest wielki problem. Pada dużo podczas pory deszczowej (Guam ma dwie pory roku: mokrą i suchą), ale bieg w deszczu, gdy jest ciepło na zewnątrz, jest właściwie przyjemny. Są bezdomne psy, ale nie tak dużo, by nie można było biegać po większości małych wiejskich drogach lub znaleźć miły park do biegania. Jest bardzo aktywna społeczność biegaczy, od wielu biegów na 5 km po bardziej wymagające Guam Running Club.

Mógłbym pisać o Guam przez całe dni, ale zatrzymam się tutaj i odpowiem na pytania, które możecie mieć w komentarzach. W międzyczasie chciałem podzielić się ekscytującym nowym źródłem wiedzy o Guam.

Start Guampedia.com i Więcej o Guam Z radością dzielę się z wami wiadomością o uruchomieniu Guampedia.com, internetowej encyklopedii o Guam i jej historii oraz kulturze. Nie tylko jest to niesamowite nowe źródło dla ludzi na Guam i poza nim, ale to także ekscytujące z dwóch bardziej osobistych powodów:

  1. Jest to osobisty projekt mojej mamy, Shannon Murphy, niesamowitej kobiety, która jest inspiracją mojego życia i która prowadziła ten projekt od samego początku. Złożyła to razem z ogromną pomocą wielu utalentowanych osób i wspaniałym zespołem, a także świetnym wsparciem Guam Humanities Council. Gratulacje, mamo, oraz wszystkim pracownikom Guampedia i GHC!
  2. Pomogłem. Napisałem wiele artykułów. Miałem pisać więcej, ale ten nieszczęsny blog zajmował mi zbyt dużo czasu. 🙂