„Rzeczywistość pozostawia wiele do wyobraźni.” – John Lennon
Ile razy mówiliśmy sobie z pełnym przekonaniem: „Od teraz będę bardziej zorganizowany i produktywny.”? Albo że dieta zacznie się jutro? Albo że naprawdę zaczniemy się teraz starać ćwiczyć?
Tylko po to, by entuzjazm zaniknął, a wszystkie dobre intencje obróciły się w niwecz?
To najczęstsza rzecz na świecie (oprócz bakterii) — szczere i gorliwe pragnienie samodoskonalenia, po którym następuje bezczynność lub uleganie pokusom, a potem wina lub poddanie się. Bridget Jones uchwyciła to najlepiej, zapisując swoje ciągłe postanowienia w dzienniku. „Na pewno pójdę dziś po południu na siłownię.” Tylko po to, by to zostało poprzedzone obżeraniem się ciastkami, a potem piciem i paleniem.
Wszyscy jesteśmy Bridget Jones. To zdarza się najlepszym z nas. To jest inercja w działaniu, zmieszana z odrobiną lenistwa oraz bardzo ludzką cechą ulegania pragnieniom mimo wszystkich dobrych intencji na świecie.
Więc jak pokonać inercję i pokusy? Naprawdę, są cztery podstawowe sposoby:
-
Zacznij się poruszać, po trochu. Inercję pokonuje się tylko ruchem. Gdy już ruszysz, nabierasz rozpędu i inercja przestaje być czynnikiem. Kluczem jest rozpoczęcie, a to robisz nie próbując przeskoczyć z 0 do 60 w 5 sekund, ale próbując przeskoczyć z 0 do 5 mil na godzinę w dzień lub dwa. To jest do zrobienia. Chodzi tylko o małe kroczki. Gdy już ruszysz, jesteś na złotej drodze.
-
Bądź odpowiedzialny. Lenistwo, drugi winowajca, pokonuje się odrobiną presji publicznej. Wszyscy bywamy leniwi od czasu do czasu (albo, szczerze mówiąc, cały czas) i nie ma w tym nic złego. Ale aby pokonać lenistwo, musimy zastosować odrobinę presji, w formie odpowiedzialności. Nie ma nic złego w odrobinie presji, dopóki nie jest przesadzona. Presja jest motywującą rzeczą, szczególnie gdy jest pozytywna. Pozytywna presja obejmuje zachętę od rodziny lub przyjaciół, forum online, grupę pomocy w twoim sąsiedztwie lub czytelników twojego bloga.
-
Zignoruj niepowodzenia — uleganie pokusom jest w porządku. Zawsze ulegniemy pokusie. Zaplanuj to, zaakceptuj to, idź dalej. Nie ma potrzeby obwiniać się.
-
Motywuj się. Przede wszystkim musisz naprawdę tego chcieć. Nie wystarczy czuć presję, żeby coś zrobić — musisz naprawdę tego pragnąć. Mam na myśli, naprawdę pragnąć, nie tylko myśleć, że powinieneś to zrobić, lub że będziesz lepszą osobą, jeśli to zrobisz. Jeśli presja daje ci pchnięcie do celu, motywacja przyciąga cię do niego.
Biorąc pod uwagę te strategie pokonania przeszkód do przekształcenia twoich pragnień w rzeczywistość … jak je wdrożyć? Jak przejść od teorii do rzeczywistych kroków działania? To proste. Siedem prostych kroków, które możesz wykonać dzisiaj. Naprawdę. Zrób je dzisiaj.
1. Zrób spotkanie. Teraz. Wszystkie dobre intencje w historii wszechświata nie znaczą nic, jeśli naprawdę nie zaczniesz. A jedynym sposobem, aby zacząć, jest podjęcie działania, teraz. Nie jutro, nie później dzisiaj, nie za godzinę, nie po przeczytaniu tego artykułu. Teraz! Spójrz na swój kalendarz i umów się na stworzenie swojego planu działania, albo do podjęcia pierwszego działania („Idź na spacer o 17:30 dzisiaj w parku”, na przykład). Jakie jest pierwsze działanie, które możesz podjąć, aby uczynić swoje pragnienia rzeczywistością? Stwórz zdrowszy plan posiłków na jutro? Stwórz miejsce na wszystko, co używasz w pracy, aby twój system organizacyjny nie rozpadł się w dwa dni? Zdecyduj, co to takiego i zapisz się na to, teraz. Druga część tego kroku: uczynić to spotkanie najważniejszym spotkaniem w twoim harmonogramie, ważniejszym niż wizyta u lekarza czy spotkanie z szefem.
2. Ustal mały, osiągalny cel. Pamiętaj, inercja to potężna siła. Jeśli przez kilka lat nie ćwiczyłeś, trudno jest zacząć. Przyzwyczaiłeś się do dotychczasowego stanu, a nawet jeśli chcesz zmienić, jest to trudne. Więc nie zaczynaj z próbą podboju świata. Po prostu podbij coś niezwykle małego. Może brzmieć to słabo, mówiąc „Pójdę na spacer przez 10 minut” albo „Zrobię 10 pompek i 1 podciągnięcie”, ale te działania mają znacznie większą szansę na pokonanie inercji niż „Będę ćwiczyć przez 45 minut dzisiaj.” Bądź realistą i zrób to bardzo bardzo osiągalne. To jedyny sposób, aby pokonać inercję.
„Próbuj nie. Rób albo nie rób. Nie ma prób.” – Yoda w Imperium kontratakuje
3. Zaangażuj się na całego. To zaangażowanie utrzyma cię po pokonaniu inercji. Czasami jesteśmy pełni entuzjazmu, ale potem kilka dni później, ten entuzjazm słabnie i poddajemy się naszemu starym przyjacielowi lenistwu. Teraz, nie jestem przeciwnikiem lenistwa — wręcz przeciwnie, zapewniam cię — ale nie możemy pozwolić, aby powstrzymało nas to przed spełnieniem marzeń. Więc zamiast tego, zobowiąż się, publicznie. Powiedz głośno swój mały, osiągalny cel i opowiedz o nim jak największej liczbie osób. Zadzwoń lub napisz email do przyjaciół i rodziny, powiedz wszystkim współpracownikom, dołącz do forum online związanego z twoim celem i powiedz im wszystkim. Umieść to na swoim blogu. Jakkolwiek to zrobisz, upewnij się, że ludzie są świadomi twojego celu i że istnieje wystarczająca presja, aby pokonać lenistwo.
4. Małe kroczki, maluszku. Znowu, inercja to bardzo silna siła. Mówiłem to już wcześniej, ale to jest bardzo ważny krok: najlepszym sposobem na zmianę są małe kroki. Jeden mały krok na raz. Nie próbuj zgryzać zbyt dużo. Jak się to różni od powyższego kroku, ustalenia małego i osiągalnego celu? Jest to ta sama koncepcja, ale rozszerzona poza początkowy cel. To jest branie rzeczy krok po kroku, po trochu na raz. Na przykład, powiedzmy, że chcesz przebiec maraton, ale obecnie twój plan treningowy polega na bieganiu do łazienki podczas reklam, gdy oglądasz Lost. Czy w takim razie zaczynasz plan treningowy do maratonu? Nie. Zaczynasz od spaceru przez 10 minut dziennie. Potem, gdy to stanie się nawykiem i będzie za łatwe, spacerujesz 15 minut. Potem 20, potem 30. Następnie jogging przez minutę, spacer przez kilka minut, jogging przez minutę, i tak dalej, przez te 30 minut. Potem jogging przez 90 sekund i tak dalej, aż biegniesz przez 30 minut. Wykonuj te kroki przez tydzień lub dwa, aż nagle biegasz przez 45 minut co drugi dzień … i ledwo zauważasz progresję. To jest sposób, aby osiągnąć cel … małe postępy, które są ledwie zauważalne. Nie przez zabijanie się pierwszego dnia.
„Siedemdziesiąt procent sukcesu w życiu to po prostu się pokazywać.” – Woody Allen
5. Utrzymuj odpowiedzialność. Zobowiązałeś się publicznie … ale nie wystarczy powiedzieć ludziom o swoim celu. Musisz jasno im powiedzieć, że muszą cię odpowiedzialnie dopilnować, abyś donosił im o swoich postępach. Następnie regularnie raportuj im swoje postępy. Codziennie jest lepiej niż co tydzień. Raportowanie im sprawia, że zastanowisz się dwa razy nad lenistwem i rezygnacją z planu działania.
6. Motywuj się. Już omawialiśmy odpowiedzialność i zobowiązanie, które są sposobami nałożenia pozytywnej presji na siebie samego — formy motywacji. To są świetne rzeczy, ale chcesz również innych rodzajów motywacji. Chcesz znaleźć sposoby, aby twoje postępy czuły się wspaniale … czy to przez nagrody, czy przez pozytywne odczucia związane z twoimi postępami, czy przez pozytywne odczucia, gdy inni zobaczą, jak dobrze sobie radzisz. Znajdź kilka różnych sposobów motywowania się — im więcej, tym lepiej. Włącz je do swojego planu. Powiedz ludziom o nich. Niech oni pomogą cię popychać.
7. Po prostu rób to dalej, bez względu na wszystko. Napotkasz przeszkody, potkniesz się i upadniesz. Po prostu wstań i idź dalej. Zetkniesz się z pokusami i ulegniesz im. To w porządku. Po prostu idź dalej. Popełnisz błędy i zniechęcisz się. Nieważne … po prostu idź dalej. Ucz się na swoich błędach, i … idź dalej. Bez względu na to, co się stanie, idź dalej. Jeśli robisz małe kroczki, utrzymujesz odpowiedzialność, i naprawdę coś robisz, dojdziesz tam.
„Rzeczywistość to tylko iluzja, choć bardzo uporczywa” – Albert Einstein