ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

6 Irytujących Fetyszy, O Których Mówię Za Dużo

Wiesz, jak są takie rzeczy, z których ludzie są zbyt dumni? Z których robią koszulki i o których mówią bez końca? Takie jak iPhone’y, wino czy służba wojskowa.

Jestem tego winny na wielu poziomach.

Ten krótki post ma posłużyć jako wyznanie, aby zrzucić z siebie ciężar winy i przypomnieć sobie, że należy odstawić te rzeczy.

Czasami dobrze jest zrobić krok wstecz, przeanalizować siebie i powiedzieć sobie brutalną prawdę.

Oto 6 rzeczy, na punkcie których mam obsesję, jestem zbyt dumny i o których mówię zbyt dużo, irytująco.

  1. Kawa. Właściwie nie mówię o tym dużo, ale uwielbiam kawę i wiem, że kawowi maniacy są bardzo irytujący. Robimy wielką sprawę z tego, że MUSIMY mieć swoją kawę, jaka jest nasza ulubiona i ile jej pijemy. Faktycznie znacznie ograniczyłem spożycie kawy, ale w sercu wciąż jestem kawowym maniakiem. Boże, jakie to irytujące.
  2. Maki. Jestem właściwie na odwyku od Apple’a. A fani Maców mogą być najbardziej irytujący na ziemi (przepraszam, kochani fani Maców, kocham was). Obecnie jestem między Macami, ale jestem fanem od lat 80. i faktycznie nadal mam kilka geekowskich pamiątek z czasów mojego uzależnienia od Maców (w tym bardzo starą (i dziurawą) koszulkę z obrazem Clarus the Dogcow z napisem, oczywiście, „Moof!”). Boże, jaki ze mnie geek.
  3. Gmail. Spóźniłem się do gry Gmailowej, odkrywając go dopiero półtora roku temu, kiedy mój przyjaciel powiedział: „Stary, czemu nie używasz Gmaila?” Teraz nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego i irytująco mówię przyjaciołom i rodzinie, którzy nadal używają Hotmaila lub Yahoo lub (o zgrozo) Outlooka: „Stary, czemu nie używasz Gmaila?” A potem, kiedy mówią, że nawet o nim nie słyszeli, przez 10 minut wyjaśniam im zalety Gmaila. I później, w tajemnicy, rozważam wydziedziczenie przyjaciół i rodziny za nieznajomość Gmaila. Przepraszam fanów Hotmaila, Yahoo czy Outlooka — jesteście świetni.
  4. Firefox. Wiem, że Firefox jest na topie, więc wielu ludzi korzystających regularnie z internetu kwalifikuje się jako współtowarzysze Firefoxmaniactwa, ale wciąż jestem zdumiony ogromną liczbą ludzi na świecie, którzy nadal używają Internet Explorera, a co gorsza, nie słyszeli nawet o Firefoxie. Moi przyjaciele i rodzina są wśród nich. I próbuję ich nawrócić, jakbym był jakimś kaznodzieją Firefoxa, chodzącym od drzwi do drzwi. Nie jestem pewien, dlaczego to dla mnie tak ważne. Ale poważnie rozważam wydziedziczenie przyjaciół i rodziny.
  5. Weganizm. Właściwie nie jestem w pełni weganinem, ponieważ nadal jem niektóre produkty z jajkami lub nabiałem, ale powoli przechodzę na pełen weganizm i w pełni zgadzam się z filozofią wegańską. Moja ulubiona koszulka to obecnie moja znoszona Herbivore Cross T-shirt, która jest bardzo wygodna. Ludzie, oczywiście, zawsze mnie o nią pytają, co daje mi okazję do ewangelizacji na temat weganizmu (podczas gdy oni z zadowoloną miną machają mi przed nosem tłustym burgerem). Myślę, że weganie i wegetarianie są niemal równie zarozumiali jak mięsożercy. 🙂
  6. Prostota. Jestem fanem prostoty od ponad dekady i mogę śmiało nazwać siebie minimalistą. Mógłbym pochwalić się minimalistyczną koszulką, ale myślę, że byłaby to po prostu zwykła koszulka bez logotypów czy sloganów (i faktycznie mam kilka takich). Problem w tym, że mówię o prostocie zbyt wielu osobom, które znam, i to jest po prostu irytujące.

A wy? Macie jakieś irytujące fetysze, o których mówicie za dużo? Jesteście ewangelistami w jakiejś kwestii? Macie geekowskie koszulki, które pokazują wasze fetysze? Dajcie znać w komentarzach.