„Jeśli nauczymy się otwierać nasze serca, każdy, w tym osoby, które nas denerwują, może być naszym nauczycielem.” > > Pema Chodron
Rozmawiałem wczoraj z przyjacielem, który przechodzi bardzo trudny okres, a ze wszystkich emocji, które pojawiły się u niego podczas tej walki (gniew, rozpacz, itp.), wstyd okazał się najtrudniejszą emocją.
Wszyscy czujemy wstyd i to całkiem normalne. Nie ma nic złego w tym, że czujemy wstyd – to bardzo ludzka emocja.
Jednak w większości sytuacji nie jest on zbyt pomocny, dlatego możemy w tym przypadku zastosować uważność. I praktykować jego puszczanie.
Zanim będziemy mogli puścić, warto w sposób uważny pracować z naszym wstydem.
Co pokazuje nam wstyd
Kiedy powiedziałem, że wstyd nie jest zbyt pomocny, nie powiedziałem całej prawdy – w rzeczywistości jest bardzo użyteczny, pokazując nam, co myślimy o sobie.
Kiedy czujemy wstyd, zazwyczaj jest to dlatego, że zrobiliśmy coś, co, jak sądzimy, mówi coś wstydliwego o nas. I w ten sposób pokazuje nam, gdzie wierzymy, że jest coś z nami nie tak, coś niewystarczającego, brzydkiego, niegodnego miłości.
Oczywiście, ta wiara nie jest prawdą. Ale żeby pozbyć się tego zakorzenionego przekonania, musimy najpierw je dostrzec. Wstyd pokazuje nam, gdzie to przekonanie leży ukryte.
Podam kilka przykładów z własnego życia:
-
Ostatnio przejadam się (jest to mój stary nawyk), co sprawiło, że czuję się zbyt ociężały i nieseksowny. To wywołało uczucie wstydu na temat mojego ciała i braku dyscypliny. Wstyd mówi, że uważam się za brzydkiego i niezdycyplinowanego, a zatem niewystarczającego i niegodnego miłości.
-
Przeszedłem przez bardzo pracowity okres, w którym porzuciłem wszystkie swoje cenne nawyki na kilka tygodni, takie jak ćwiczenia, medytacja i odpowiedzialność. To spowodowało wstyd, że znów nie jestem zdyscyplinowany, a także, że nie praktykuję tego, co głoszę. Wstyd mówi, że uważam się za niezdycyplinowanego, oszusta, niewystarczającego.
-
Czułem wielki wstyd, kiedy popadłem w długi. To wywołało wstyd, który pokazał moje przekonanie o byciu kiepskim w finansach, o złym dbaniu o rodzinę, o byciu złym ojcem i żywicielem. I znów, niewystarczalność i niegodność bycia kochanym.
W końcu podstawowym przekonaniem jest to, że jesteśmy niewystarczający i niegodni miłości. Ale powodem, dla którego w to wierzymy, jest to, że wierzymy, iż nie spełniliśmy pewnych oczekiwań: bycia sukcesem, bycia szczupłym, bycia zdyscyplinowanym, bycia hojnym, bycia uczestnikiem społeczeństwa, bycia świadomym środowiskowo, itp. Te oczekiwania są w naszych umysłach, ale zostały nam przekazane przez przekazy społeczne od urodzenia. Te oczekiwania i przekonania nie są tak stabilne, jak nam się wydaje. Gdy uda nam się je dostrzec, możemy wprowadzić praktyki uważności, aby z nimi pracować.
Uważne pracowanie z przekonaniami, które powodują wstyd
Może być pomocne zapisanie przekonań, które powodują poczucie wstydu, lub wypowiedzenie ich na głos (może do innej osoby, takiej jak zaufany przyjaciel lub terapeuta). Wyjście z głowy pomaga nam je zrozumieć. Czasami ich wypowiedzenie na głos może sprawić, że poczują się trochę śmiesznie. Tak było w moim przypadku – wypowiedzenie przekonania na głos przed inną osobą osłabia trochę jego siłę, może pokazuje, jak surowo oceniam siebie.
Więc kiedy już je wypowiemy lub zapiszemy, przyjrzyjmy się, jak wprowadzić praktyki uważności do równania:
-
Pozwól sobie poczuć wstyd. Nieczęsto pozwalamy sobie naprawdę odczuwać tę emocję, ponieważ jej nie lubimy. Zamiast tego, otwórz swoje serce i rzeczywiście poczuj wstyd w swoim ciele. Bądź ciekawy: jak to się czuje? Gdzie jest zlokalizowany w ciele? Jaką ma temperaturę, teksturę, smak? Zobacz to świeżymi oczami, z umysłem początkującego.
-
Zadaj sobie pytanie, czy przekonanie jest prawdziwe. Jeśli wierzysz, że jesteś niezdycyplinowany, zapytaj siebie: „Czy to prawda, że jestem niezdycyplinowany?” Może się to wydawać bardzo prawdziwe i solidne, ale zadając to pytanie, zostaw przestrzeń na możliwość, że wcale nie jest to prawda, albo przynajmniej nie jest to w pełni prawda. Czy kiedykolwiek byłeś trochę zdyscyplinowany? Czy są przykłady, które pokazują, że to przekonanie nie jest całkowicie prawdziwe? Niech to przekonanie poczuje się mniej solidnie.
-
Zobacz swoją podstawową dobroć. Jeśli w centrum naszego wstydu jest przekonanie, że w jakiś sposób jesteśmy niewystarczający, nie dość dobrzy … to warto zobaczyć, że w rzeczywistości jesteśmy dobrzy. Mamy podstawową dobroć w naszym rdzeniu. Medytacja: Siedzenie z własną dobrocią, i zacznij wierzyć, że ta dobroć jest obecna przez cały czas.
-
Daj sobie współczucie i miłość. Jeśli masz przekonanie, że nie jesteś godny miłości… możesz natychmiast to obalić, dając sobie miłość. Najpierw zacznij ćwiczyć mięsień miłości i współczucia, czując je dla kogoś innego. Wyobraź sobie kogoś, kogo bardzo kochasz, i wyobraź sobie go w trudnej sytuacji – wyślij mu współczucie, szczere życzenie zakończenia jego cierpienia, szczere życzenie jego szczęścia. Poczuj, jak to się czuje, i skąd pochodzi w twoim sercu. Następnie spróbuj zrobić to samo dla siebie: wylej z tego samego miejsca w swoim sercu te same uczucia miłości i współczucia, ale tym razem skieruj je do siebie. Ty także cierpisz i zasługujesz na własną miłość i współczucie. Poczuj, jak to się czuje, i niech to będzie dowodem, że jesteś godny miłości.
Jeśli będziesz praktykować w ten sposób, możesz zacząć luzować swoje przekonania, które powodują wstyd, i pozwolić sobie poczuć zaufanie do swojej podstawowej dobroci i godności miłości. A jeśli to zrobisz, wstyd może zacząć się oddalać, już niepotrzebny. Z czym zostaniesz, jeśli nie będziesz miał wstydu?