ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Medytacja w środku chaosu

Wiatr i deszcz wirują wokół mnie z wielką siłą, kiedy siedzę w tropikalnym ogrodzie kwiatowym mojej mamy na Guamie i medytuję.

Przez Guam, gdzie obecnie mieszkam, przechodził tropikalny sztorm i postanowiłem wyjść na zewnątrz w silne wiatry i ulewny deszcz, aby medytować przynajmniej przez kilka minut. Nie martwcie się, było to bezpieczne.

Właściwie stałem podczas medytacji, bo siedzenie w kałuży deszczówki nie było dla mnie zbyt atrakcyjne. Woda całowała moją twarz, wiatr kołysał moim ciałem, a ja ćwiczyłem bycie obecnym w burzy.

Ćwiczyłem bezruch w środku chaosu.

Oczywiście nie potrzebujemy prawdziwego tropikalnego sztormu (który zmienił się w supertajfun po tym, jak minął obok nas), aby ćwiczyć z chaosem. Jest wokół nas każdego dnia. Chaos to niepewność naszego codziennego życia, ciągły napływ informacji, próśb, zadań i wiadomości, które nas zalewają, to niepewność na scenie globalnej i w polityce krajowej, w naszych finansach i globalnej gospodarce, zmieniających się społecznościach i naszych nieustannie zmieniających się życiach.

Chaos jest wszędzie wokół nas i może nas stresować. Powoduje lęk, depresję, frustrację, złość, prokrastynację, ciągłe rozproszenie uwagi oraz poszukiwanie pocieszenia w takich rzeczach jak media społecznościowe, jedzenie, zakupy, gry i inne.

Ale co jeśli nie musielibyśmy uciekać do komfortu ani bać się chaosu?

Co jeśli moglibyśmy po prostu trwać w bezruchu i znaleźć spokój wśród niepewności, która nas otacza?

Jeden z członków my Fearless Training Program powiedział, że chciałby „tańczyć z chaosem”. Myślę, że to piękna idea. Przyjmijmy niepewność. Ćwiczmy z nią. Tańczmy z nią i niech ta praktyka będzie radosna!

Radosna praktyka w chaosie

Jak więc możemy praktykować uważność w środku chaosu? Jak możemy uczynić to radosnym?

Dla mnie wygląda to mniej więcej tak:

Po pierwsze, dajesz sobie przestrzeń, aby być obecnym z chaosem. Stałem w środku burzy, ponieważ chciałem zobaczyć, jak to jest. Celowo nazwałem to „medytacją”, ponieważ moim zamiarem było być jak najbardziej obecnym z tym, co się dzieje. W twoim codziennym życiu może to wyglądać jak zwykłe zatrzymanie się w środku pracowitego dnia pracy, w dowolnym momencie, i przejście do obecnej chwili, abyś mógł poczuć, jak wygląda chaos.

Po drugie, znajdujesz odwagę, aby być całkowicie obecnym z odczuciem chaosu. W burzy częścią tego było odczuwanie wiatru i deszczu na mojej skórze, zauważanie dramatycznego światła przeszywającego chmury burzowe, dostrzeganie niesamowitej tropikalnej dżungli w małej dolinie poniżej mnie oraz ruchu drzew i kwiatów wokół mnie. Ale było jeszcze coś więcej: było to również odczucie ekscytacji w mojej klatce piersiowej, może odrobina niepewności co do tego, czy coś nie poleci i nie uderzy mnie w głowę, co ukazało się jako mały strach promieniujący w okolicy mojego serca. To było również odczucie mojego ciała kołyszącego się, napinających się mięśni nóg, mojej klatki piersiowej rozszerzającej się podczas oddychania. To wszystko jest odczuciem chwili. Nie tylko myśli o tym, ale jak to się odczuwa w ciele. Możemy to praktykować w każdej chwili.

Po trzecie, rozluźniasz się w chaosie i przyjmujesz go. Zauważając odczuwanie chaosu, możesz dostrzec wszelkie napięcie, które wokół niego masz. Dla mnie w burzy było napięcie dotyczące mojego bezpieczeństwa (jak już wspomniałem, było to naprawdę dość bezpieczne), więc zauważyłem to napięcie i rozluźniłem te mięśnie. Rozluźniając moje ciało, pozwoliłem sobie po prostu się temu poddać. Przyjąć to, jakby to był niezwykły dar. Znowu, możemy to praktykować w każdej chwili. Właściwie teraz, jeśli chcesz spróbować.

Po czwarte, tańcz z nim radośnie. Kiedy już się rozluźnimy wokół chaosu i zaczniemy go przyjmować… zaprzyjaźniamy się z nim. Niepewność przestaje być czymś, przed czym należy uciekać lub co należy odpierać, ale staje się po prostu częścią doświadczenia tej chwili. Każdej chwili. I wtedy możemy zacząć tańczyć – pozwolić sobie poruszać się przez chaos w sposób miłujący, piękny, radosny. Jak to byłoby bawić się teraz, w środku twojego niepewnego życia? Jak to byłoby być ciekawym i eksplorować jak odkrywca? Jak to byłoby być wdzięcznym za tę niezwykłą chwilę chaotycznego piękna? Jak to by było znaleźć miłość, otwartość, wirujący taniec i muzyczny ruch w środku tej burzy? Mamy codziennie możliwość, nawet w każdej chwili, być obecni z burzą świata. Siedzieć w bezruchu pośrodku wiatru i ulewy życia. Mamy możliwość być na to otwarci, tańczyć z tym, a nawet znaleźć radość w ogromnej niepewności, jaką są nasze życia.

Zatańczmy, moi przyjaciele. Pokochajmy to, co nas otacza.