ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Pierwsze Kroki w Podróżowaniu Ultralekko

„Kto chce podróżować szczęśliwie, musi podróżować lekko.”

-Antoine de Saint-Exupéry

Obecnie jestem w podróży i pewien przyjaciel, który hojnie pozwolił mi spać na swojej kanapie, spojrzał na mój mały plecak podróżny i skomentował, jak mało rzeczy ze sobą zabrałem: „To imponujące” – powiedział.

Trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ choć słyszałem taki komentarz wcześniej, stało się dla mnie normą, że podróżuję z małą torbą (zwykle 10 funtów lub mniej). Mam znajomych, którzy podróżują z jeszcze mniejszą ilością rzeczy. Wtedy jednak przypomniałem sobie, że w tym zakresie znacznie odbiegam od normy.

Dałem mu wskazówkę, jak zacząć, i polecam ją wszystkim, którzy chcą podróżować lekko – lub ultralekko, jak to nazywam, ponieważ dla wielu ludzi podróżowanie lekko oznacza wzięcie bagażu na kółkach do kabiny. Dla mnie te torby na kółkach to za dużo, ponieważ nie da się z nimi łatwo biec po schodach ani nosić ich wszędzie po mieście, nie martwiąc się o to, gdzie najpierw przechować bagaż. Podróżowanie ultralekko jest o wiele łatwiejsze.

Oto wskazówka, którą mu dałem na początek: zacznij od małego plecaka (mniejszego niż 20 litrów), a potem podróżuj tylko z tym, co się w nim zmieści.

Tak się zaczyna. Prawdopodobnie będziesz jednak potrzebować wskazówek, co spakować do torby i jak podróżować z tak małą ilością rzeczy. Oto kilka rad na początek:

  1. Podróżuję z lekkim laptopem (Macbook Air), kilkoma ubraniami, telefonem, słuchawkami i paroma kablami do ładowania, kosmetykami i prawie niczym więcej. Lekka wiatrówka na wiatr i lekkie opady (Patagonia Houdini). Maska na oczy i zatyczki do uszu. Składana butelka na wodę. Mój paszport. To chyba wszystko. Bez dodatkowych butów. Bez książek. Bez garnituru. Bez poduszki podróżnej. Bez dodatkowego aparatu poza telefonem. Nie wiem, co jeszcze inni zabierają, ale nic z tych rzeczy.

  2. Zabieram takie ubrania, które mogę umyć w umywalce lub pod prysznicem i które schną przez noc. Lekkie rzeczy, które można wkładać warstwowo. Często są to ubrania sportowe lub rzeczy od firm takich jak Outlier czy Patagonia, które dobrze się sprawdzają w podróży. Nie zabieram wystarczającej ilości bielizny ani skarpet na każdy dzień podróży, ponieważ piorę je co kilka dni. Zazwyczaj zabieram tylko jedną lub dwie dodatkowe koszulki, przeważnie nosząc te same dwie przez całą podróż, nawet jeśli trwa miesiąc. Nikt nigdy nie zwracał uwagi na to, co noszę podczas podróży.

  3. Zabieram minimalną ilość kosmetyków: małą golarkę do głowy, brzytwę, szczoteczkę do zębów, nić dentystyczną, małe tubki pasty do zębów i pianki do golenia, dezodorant, obcinacz do paznokci, ibuprofen.

  4. Na zimne miejsca mam termiczną bieliznę i kilka warstw z długim rękawem (zazwyczaj wszystkie w technologii Patagonia capilene) oraz czapkę. Zazwyczaj nie jeżdżę tam, gdzie pada śnieg (nie wiem dlaczego, może śnieg to nie moja rzecz), więc nie mam ubrań na taką pogodę.

  5. Na ciepłe miejsca zabieram japonki i kąpielówki, a większość cieplejszych warstw zostawiam w domu.

To wystarcza na miesięczną podróż, którą odbyłem wielokrotnie z takim zestawem. Na krótszą podróż, trwającą kilka dni, mogę zabrać jeszcze mniej.

Naprawdę kocham podróżować w ten sposób i jestem więcej niż gotów poświęcić dodatkowe rzeczy dla luksusu lekkiego podróżowania.

A tak przy okazji, nie potrzeba znacznie więcej niż ten rodzaj wyposażenia nawet w codziennym życiu.

Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, sprawdź mój Ultralight: Przewodnik Zen Habits do Lekarstwiej Podróży i Życia, a mój przyjaciel Tynan ma świetną książkę pod tytułem Forever Nomad.