ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Mantra na radzenie sobie z życiowymi irytacjami

Pisząc te słowa, złapałem infekcję (anginę – hurra!), w samym środku podróży, problemów ze snem, wielkich zmian życiowych, piętrzących się obowiązków zawodowych i wielu innych wyzwań.

Jak można sobie wyobrazić, łatwo postrzegać to wszystko jako stresujące, irytujące, trudne i po prostu beznadziejne. Ja tak tego nie widzę, ale łatwo wpaść w taki stan umysłu, co sprawia, że wszystko staje się jeszcze bardziej stresujące.

Kiedy jesteś zestresowany lub zmęczony, łatwo irytować się drobiazgami – szczekaniem psa lub hałasami remontowymi na zewnątrz, nieuprzejmymi komentarzami lub spóźnieniami innych osób (znowu!), problemami technicznymi i sytuacją polityczną w kraju. Tak, to wszystko i wiele więcej może być niezwykle irytujące.

Ale ciągłe irytowanie się nie służy nam. Nie tylko stajemy się mniej szczęśliwi, ale też mniej mili dla naszych bliskich, mniej otwarci na świat, mniej oddani temu, na czym nam najbardziej zależy, mniej skoncentrowani na ważnej pracy, którą wykonujemy.

Może powinniśmy nakłonić ludzi do zmiany, żeby byli mniej irytujący, bardziej punktualni na spotkaniach, bardziej uważni! Tak, pomaganie ludziom w pozytywnych zmianach to dobry pomysł, ale czekanie ze szczęściem aż wszyscy i wszystko zmieni się według naszych oczekiwań to pewny sposób na wieczne niezadowolenie, a nawet większą frustrację.

Nie czekajmy ze szczęściem, aż świat się zmieni.

Zamiast tego, zmieńmy siebie. Przedstawię ci prostą praktykę i mantrę, która pomoże radzić sobie z każdą pojedynczą irytacją na Ziemi.

Najpierw prosta praktyka

Kiedy się irytujesz, odczuwasz pewien ból. OK, czasami bardzo duży ból. To zranienie, na które reagujesz irytacją, frustracją lub złością.

Pierwszym krokiem jest poradzenie sobie z bólem. A prostą medytacją życzliwości (jakkolwiek banalnie może to brzmieć dla niektórych z was) jest skutecznym sposobem na uzdrowienie.

Istnieją dłuższe wersje tej medytacji, ale oto prosty wariant:

  1. Usiądź na chwilę spokojnie. Zauważ irytację lub zranienie. Zauważ, jak się czujesz, i pozostań z tym odczuciem przez moment.

  2. Następnie, z uczuciem prawdziwej serdeczności i miłości, powiedz do siebie: „Obym znalazł koniec mojego bólu. Obym był szczęśliwy.” Spróbuj szczerze tego sobie życzyć.

  3. Powtarzaj to kilka razy, aż poczujesz szczerość. Jeżeli pomoże, możesz powtórzyć to wielokrotnie.

Jeśli masz trudności z życzeniem sobie szczęścia, zacznij od kogoś, kogo kochasz bezwarunkowo – wyobraź sobie tę osobę w myślach i prześlij jej szczere życzenie: „Oby zakończyła swoje cierpienie. Oby była szczęśliwa.” Zapamiętaj, jak to szczere życzenie się czuje, i prześlij je do siebie w ten sam sposób.

To może zająć zaledwie 10 sekund. I pomaga poczuć się trochę lepiej.

Skąd pochodzi nasza irytacja

Zanim przejdziemy do mantry, ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego w ogóle się irytujemy. Wiem, to wina tej drugiej osoby, prawda? Są niegrzeczni, nieuprzejmi, spóźnialscy lub po prostu w błędzie.

Ale irytacje faktycznie wynikają ze sposobu interpretowania świata. I zazwyczaj nie jest to dla nas pomocne.

Oto przykład: ta osoba zawsze się spóźnia. Ten fakt sam w sobie nie jest problemem – staje się nim dopiero przez naszą interpretację.

Irytacja pochodzi ze sposobu widzenia tej sytuacji: „Ich spóźnianie się to brak szacunku! Dlaczego nie pomyślą, jaki to ma wpływ na mnie? Dlaczego nie mogą poświęcić odrobiny czasu, żeby przyjść punktualnie, tak jak ja?”

Ale ten sposób widzenia sytuacji ma głębszą warstwę, która dotyczy innych sytuacji: „Kiedy ludzie/świat nie są tacy, jakich bym chciał, to jest irytujące/frustrujące/bolesne/beznadziejne.”

Kiedy ludzie nie zachowują się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, odczuwamy ból i frustrację. Kiedy świat nie jest taki, jak chcemy, czujemy frustrację.

Jak można sobie wyobrazić, to nie jest pomocne. To sprawia, że jesteśmy mniej szczęśliwi, mniej lubimy ludzi (i świat wokół nas), szkodzi naszym relacjom i pracy na rzecz świata.

Więc potrzebujemy nowego filtra. Osiągniemy to za pomocą mantry.

Mantra na zmianę świata

Filtr, przez który widzimy rzeczy, opisany powyżej, nie jest pomocny. Potrzebujemy nowego.

Filtr rzeczywistości, który uznałem za użyteczny, to: „Świętuję piękną boskość we wszystkich osobach i rzeczach.”

Wyobraź sobie to – każda pojedyncza osoba jest wypełniona piękną boskością. Cały świat, każdy obiekt i każda istota są wypełnione tą samą boskością.

Co mam na myśli mówiąc „boskość”? Jeśli jesteś osobą religijną, masz już swoje rozumienie tego słowa, ale jeśli nie, nadal może mieć ono dla ciebie silne znaczenie. Nawet jeśli jesteś ateistą, możesz dostrzec boską jakość w drzewach, wietrze, ludziach, których kochasz, opadających na ziemię kwiatach wiśni, świetle wpadającym do twojego domu o poranku. Boskość jest we wszystkim wokół nas, jeśli wybierzemy, by ją dostrzec i docenić.

Stwórz sobie mantrę, która ci o tym przypomni. Może to być „Wszystko jest wypełnione niesamowitą boskością! Hell yeah!”

Powtarzaj mantrę w ciągu dnia. Wykrzycz ją, jeśli znajdziesz odpowiednie miejsce. Wypowiedz to z entuzjazmem, na jaki zasługuje!

Świat wokół nas i każda istota w nim są wypełnione piękną boskością, którą możemy świętować, zakochując się w niej z chwili na chwilę.

Nawet niegrzeczni ludzie – może być większym wyzwaniem dostrzec boskość w kimś, kto zachowuje się jak dupek, ale jesteś gotowy na to wyzwanie. Zobacz dobre serce pod ich reaktywnością, ból pod ich złością, lata trudności i stresu, które ukształtowały ich takimi, jacy są. A potem dostrzeż piękno w ich człowieczeństwie, słodycz w relacji między wami.

Życie zmienia się, kiedy praktykujesz tę mantrę. Ludzie stają się niesamowitymi istotami wypełnionymi cudami kosmosu. Twoje serce wypełnia się radością i wdzięcznością, a ich spóźnienie staje się okazją, by docenić, jakim prezentem jest to, że w ogóle są z tobą.