Nasze życie zawodowe jest pełne zajęć, dekoncentracji, prokrastynacji, odpowiadania na wiadomości, sprawdzania wiadomości i gubienia się w zakamarkach Internetu.
Zmagamy się z uważnością i skupieniem na naszej znaczącej pracy.
A jednak wielu z nas chce stworzyć życie pełne sensu, skupienia i uważności.
Wiemy o tym, a mimo to mamy trudności. Dlaczego? Co nas powstrzymuje przed życiem pełnym uważnego skupienia i znaczącej pracy?
W tym przewodniku omówię, dlaczego się rozpraszamy, a następnie jak wprowadzić uważność do procesu, aby odnaleźć skupienie i wywrzeć wpływ swoją pracą.
Dlaczego Nie Możemy Się Skupić
Kiedy pomyślisz, jak spędziłeś ostatnich kilka dni, większość z nas przyzna, że jesteśmy bardziej rozproszeni, niż byśmy chcieli. Częściej prokrastynujemy. Albo jesteśmy bardzo zajęci, odpowiadając na tysiąc spraw, podejmując wiele decyzji i nie zachowując uważności podczas tego chaotycznego dnia pracy.
Co się dzieje? Oto kilka przyczyn:
-
Właściwie boimy się skupić. Praca, na której chcemy się skupić, jest trudna, pełna niepewności, niekomfortowa. Chcemy to robić, ale odkładamy moment, w którym musimy wejść w tę niepewną przestrzeń. Zamiast tego wciągamy się w „komfortowe jedzenie” naszych rozproszeń, unikając niewygody skupienia.
-
Boimy się uprościć. Aby się skupić, musimy usunąć wszystkie nasze rozproszenia, powiedzieć „nie” mediom społecznościowym, naszym telefonom, naszym wiadomościom, naszym e-mailom. Musimy powiedzieć „nie” łatwiejszym zadaniom, w których jesteśmy naprawdę dobrzy. Taka prostota jest niewygodna dla wielu ludzi i znów sięgamy po „komfortowe jedzenie” rozproszeń i łatwe zadania.
-
Jesteśmy nieustannie rozpraszani. Możesz ustawić się w przestrzeni prostoty i skupienia… ale twoją uwagę wyciąga coś na bok. Mamy tak wiele powiadomień, tak wiele wiadomości, tak wiele błyszczących rozproszeń… a nasza uwaga jest jak małpa skacząca z drzewa na drzewo. W pewnym sensie dzieje się tak dlatego, że technologia designed to grab our attention. Ale pozwalamy, by tak się działo.
-
Nie wiemy, jaką ścieżkę obrać. Wiemy, że powinniśmy się skupić, ale czy nie powinniśmy też robić tego innego ważnego zadania? Albo tych trzech całkiem ważnych zadań? Albo sprawdzać, czy nie przychodzi ważna wiadomość/e-mail? Obawiamy się przegapienia czegoś ważnego, obawiamy się zrobienia złego wyboru, obawiamy się podążania złą ścieżką, gdy dostępne są inne. Ta niepewność może nas sparaliżować lub sprawić, że ciągle się przełączamy.
OK, więc to strach, niepewność, dyskomfort i rozpraszana uwaga. Jak możemy wprowadzić uważność, by zapobiec tym czterem jeźdźcom rozproszenia?
Wprowadź Uważność na Arenę
Wyposażeni w wiedzę o tym, dlaczego nie jesteśmy w stanie się skupić, wyposażymy się dodatkowo w uważność i pewnie wkroczymy na arenę znaczącej pracy.
Pierwszą rzeczą, jaką należy uznać, jest to, że to normalne, że się boimy, że chcemy pocieszyć się łatwymi zadaniami i rozproszeniami, że czujemy niepewność. Nie jesteśmy złymi ludźmi, że tacy jesteśmy… jesteśmy po prostu ludźmi. Dlatego możemy spojrzeć na nasze nawyki i patrzeć na nie z bezwarunkową życzliwością.
Ćwiczmy uważność w naszym dniu pracy, zadając sobie szereg pytań.
PYTANIE 1: Jaki jest najlepszy sposób na zorganizowanie mojego dnia?
W tej refleksji zastanawiamy się, czy najlepszym rozwiązaniem jest ciągłe przeskakiwanie między aplikacjami do wiadomości, od e-maili do mediów społecznościowych, od serwisów informacyjnych do blogów, od drobnych zadań administracyjnych do innych szybkich zadań… wypełnianie naszego dnia i brak skupienia na naszej najbardziej znaczącej pracy.
W mojej własnej refleksji wprowadza to uważność w sposób, w jaki spędzam czas, jak bardzo pozwalam na rozproszenie mojej uwagi… a następnie kieruje mnie ku intencji uproszczenia i skupienia. Wciąż muszę sprawdzać e-maile i wiadomości oraz wykonywać drobne zadania… ale mogę je grupować w określonych porach dnia i tworzyć przestrzeń na duże okresy skupienia i znaczącej pracy. Ta intencja nie zawsze jest realizowana, ale refleksja przybliża mnie do tego.
PYTANIE 2: Na czym chcę się skupić?
To nie jest pytanie, które wiele osób zadaje sobie codziennie. Idealnie byłoby, gdybyś zadawał je na początku każdego dnia, a także w różnych momentach dnia. To zmienia perspektywę: przechodzisz od „Co powinienem teraz sprawdzić?” lub „Co mogę teraz szybko zrobić?” do „Jaka jest znacząca praca, którą chcę teraz wykonać i na której chcę się w pełni skupić?”.
Innymi słowy, co jest dla mnie naprawdę ważne? Jaką zmianę chcę wprowadzić w świecie i jak mogę zacząć robić to teraz?
To zmienia sposób, w jaki mówisz „tak” milionowi rzeczy i wiadomości, na sposób, w jaki mówisz „nie” tym milionom rzeczy… aby móc powiedzieć „tak” swojej znaczącej pracy. Aby móc powiedzieć „tak” pełnemu skupieniu i uważności.
PYTANIE 3: Dlaczego się na tym nie skupiam?
Jeśli wybrałeś coś, na czym chcesz się skupić, i nad tym pracujesz, świetnie! Ale jeśli nie… dlaczego nie? Co ci przeszkadza? Czego się boisz? Czym się pocieszasz?
Jeśli potrafisz zidentyfikować strach, zamiast pozwolić sobie na nawykowe unikanie tego strachu… zbliż się do niego. Idź w jego kierunku. Pozwól sobie poczuć strach i pozostań w nim, zaprzyjaźnij się z nim. Następnie wejdź do strefy skupienia, w środku strachu, i pozwól, by strach stał się twoim przewodnikiem i przyjacielem. Oznacza to, że żyjesz, że pchasz się w dyskomfort dla tego, co naprawdę cię interesuje, że tworzysz znaczącą pracę zamiast uciekać. Piękne!
PYTANIE 5: Jaka jest moja intencja, gdy się skupiam?
Gdy zaczynasz sesję skupienia, nawet jeśli to tylko 10-20 minut… warto to zrytualizować. Miej jasny początek i nawet jasny koniec. Co zrobisz, aby zaznaczyć początek? Może się rozciągniesz, uśmiechniesz się do swojej pracy i ustalisz intencję. Intencja nie jest celem, ale sposobem, w jaki chcesz podejść do zadania… na przykład, mogę powiedzieć: „Chcę skupić się na tym zadaniu, zanurzyć się w niepewności dla dobra ludzi, na których mi zależy i których obsługuję, i pozostać obecnym w środku tego.”
Trzymaj tę intencję w sercu, gdy wchodzisz w tę sesję skupienia.
PYTANIE 6: Jaki jest ten moment, gdy pracuję w ciszy?
Teraz jesteś w środku sesji skupienia… wprowadź uważność do tego zadania. To po prostu kwestia świadomości i ciekawości.
Przyciągnij do siebie świadomość, pytając: jak to jest teraz? Jakie doznania mogę zauważyć? Jak czuję serce, gdy podejmuję to piękne działanie, pełne niepewności?
Wniesiesz ciekawość, gdy czujesz potrzebę przerwania zadania i ucieczki… pytając: „Chcę uciec przed niepewnością, ale co by było, gdybym pozostał?” Prawda jest taka, że tego nie wiemy. Myślimy, że wiemy, że na pewno nam się to nie spodoba, ale w rzeczywistości nie wiemy, dopóki się to nie zdarzy. Więc przyjmij postawę ciekawości: staraj się dowiedzieć. Podejdź do tego zadania z otwartym umysłem, a możesz odkryć delikatne zdumienie, którego się nie spodziewałeś, w środku swojej znaczącej pracy.
Teraz możesz to robić w swojej znaczącej pracy, ale możesz to także robić w przypadku każdego zadania – odpowiadając na e-mail, odpowiadając na wiadomość tekstową, czytając artykuł online, rozważając decyzję z uwagą.
Wprowadzenie celu i uważności do twojej pracy może być źródłem radości, jeśli pozwolisz sobie wkroczyć w tę przestrzeń z intencją i ciekawością, zadawaniem pytań i miłością.