ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Jak pokochać swoją ciemną stronę

Wszyscy mamy jakąś stronę (lub wiele stron) nas samych, której nie chcemy pokazywać innym. Możesz myśleć o tym jako o swojej „ciemnej stronie” lub Gollumie w sobie (jak to nazywa my friend Adam).

Może to być odkładanie obowiązków na później, marnowanie nieproporcjonalnej ilości czasu na pewnej stronie lub grze, nadmierne picie lub palenie, zazdrość, brak hojności, krytykowanie innych, depresja lub samotność.

To zazwyczaj nie są rzeczy, które chcielibyśmy, by inni widzieli. Ale co by było, gdybyśmy spróbowali zaakceptować naszego wewnętrznego Golluma? Co by było, gdybyśmy nauczyli się kochać naszą ciemną stronę?

To jest tak sprzeczne z naszym zwykłym podejściem, że może wydawać się niemożliwe. Kochać naszego wewnętrznego Golluma? Absurd! Zwykle chcemy go ukryć, pozbyć się go, wyleczyć się i zapomnieć o wszystkim, co z nim związane.

Ale co by było, gdybyś spróbował:

  1. Opowiedzieć komuś o swojej ciemnej stronie, wpuszczając trochę światła słonecznego do tej mrocznej części swojego życia.

  2. Być dla siebie łagodniejszym, patrząc na tę stronę siebie oczami pełnymi miłości. Na przykład, może jesteś zmęczony i pragniesz odpoczynku, może jesteś smutny i chcesz ulgi od tego smutku. W ten sposób nasza ciemna strona nie jest zła, lecz (błędnym) pełnym miłości sposobem na złagodzenie naszych trudności.

  3. Spróbować okazać sobie trochę współczucia zamiast być dla siebie surowym. Jeśli możesz życzyć sobie końca swoich trudności i okazać sobie trochę miłości, to może twoja ciemna strona nie musi być taka zła, a jedynie kolejnym doświadczeniem w twoim życiu, które warto pokochać.

  4. Gdy zaczynasz wchodzić w swoją ciemną stronę, zatrzymać się i pozwolić sobie poczuć ból, który czujesz, zamiast iść swoją zwykłą drogą polegającą na znieczuleniu się lub ucieczce. Pozostań w bólu i poczuj go w pełni. Zanurz się w nim z ciekawością i miłością.

  5. Zaśmiać się ze swojego wewnętrznego Golluma, opowiadając o nim innym z humorem. To tylko kolejna część ciebie, nic, czego należałoby się wstydzić. A przyznanie się do tego innym pomaga im połączyć się z tobą w bardziej intymny sposób. Zaakceptuj to i przyjmij.

To nie „wyleczy” nas z niczego, ale jest to łagodniejszy, bardziej kochający sposób patrzenia na siebie i radzenia sobie z trudnościami, z którymi się mierzymy. Zachęcam cię, abyś spróbował pokochać tę stronę siebie, tak jak ja próbuję pokochać siebie.