To dziwne, ale odkryłem, że mam lepsze wyczucie kierunku niż wiele osób – kiedy podróżuję, nie zajmuje mi dużo czasu, aby zorientować się w terenie, i wkrótce poruszam się niemal jak miejscowy.
Zauważyłem również, że wiele innych osób nie ma tak dobrego wyczucia kierunku, co może powodować trudności podczas podróży do nowych miejsc.
Kiedyś myślałem, że albo rodzimy się z tym darem, albo nie, ale teraz jestem przekonany, że to zestaw umiejętności, których można się nauczyć. Dla mnie zawsze wydawało się to instynktowne, aż a friend zapytał mnie, co robię, gdy docieram do nowego miejsca. Od tamtej pory dużo analizowałem moje działania i podzieliłem tę umiejętność na kilka kroków.
Mam nadzieję, że to pomoże tym, którzy czują się zagubieni.
Oto co polecam, gdy dotrzesz do nowego miasta lub obszaru, którego jeszcze nie znasz:
-
Najpierw spójrz na mapę przez kilka minut. Otwieram Google Maps i patrzę na miasto oraz jego główne punkty orientacyjne i charakterystyczne miejsca. Czy jest tam rzeka, jezioro, port, linia brzegowa? Czy jest duży centralny park lub kilka dużych parków? Gdzie znajduje się centrum miasta? Jakie są główne dzielnice? Główne drogi? Znane budynki, jak Opera w Sydney? Co znajduje się na północy lub południu?
-
Dużo przemieszczaj się pieszo. Kiedy po raz pierwszy przyjeżdżam do miasta, lubię dużo chodzić. To najlepszy sposób, aby poznać miasto, wędrować i zacząć rozwijać zmysł, gdzie co się znajduje i jak wygląda miasto. Ale czytaj dalej, aby zrozumieć jak należy chodzić – nie jest to po prostu bezcelowe wędrowanie.
-
Zorientuj się na podstawie kilku punktów orientacyjnych. Lubię znaleźć charakterystyczny budynek, górę, wzgórze lub most, który mogę mieć w polu widzenia podczas spaceru. W ten sposób, gdy skręcam w lewo, mogę powiedzieć: „Och, Empire State Building jest teraz tam”. To daje mi punkt odniesienia, dzięki któremu zawsze wiem, gdzie jestem w stosunku do tego punktu. Czasem mam dwa lub więcej punktów orientacyjnych.
-
Twórz mentalną mapę. To jest klucz. Kiedy patrzysz na mapę przez kilka minut, a następnie chodzisz, w twojej głowie tworzy się mentalna mapa miasta. Na początku jest bardzo niejasna, ale chodząc, dodajesz do niej szczegóły. Zobacz, jak ulice są ułożone w rzeczywistości w porównaniu do tego, jak myślałeś, że są ułożone po pierwszym spojrzeniu na mapę.
-
Często patrz na mapę na początku, ale nie polegaj na niej całkowicie. Gdy tworzysz swoją mentalną mapę, przyzwyczaj się do spoglądania na mapę papierową w ręce czy też mapę na telefonie, aby uzupełniać swoją mentalną mapę… ale potem schowaj mapę i chodź bez niej. Następnie ponownie spójrz na mapę po pewnym czasie, aby bardziej uzupełnić swoją mentalną mapę. To taki proces nauki mapy, polegający na spoglądaniu na nią co jakiś czas, ale nie poleganiu tylko na niej. Jeśli cały czas śledzisz mapę, nigdy nie polegasz na swojej mentalnej mapie.
-
Zachowuj orientację, gdy się przemieszczasz. Gdy idziesz do celu czy spacerujesz bez celu, łatwo zapomnieć, gdzie jesteś lub w którą stronę idziesz. To nie jest użyteczne. Zamiast tego, jeśli skręcasz w lewo, pomyśl: „Och, teraz idę na zachód”, i także pamiętaj, gdzie znajduje się twój punkt orientacyjny w stosunku do twojej pozycji. Na przykład, jeśli zacząłem kierować się prosto w stronę Wieży Eiffla, ale potem skręciłem w lewo, oznacza to, że Wieża Eiffla jest teraz po mojej prawej. Twoja mentalna mapa powinna się również nieco obrócić, żebyś teraz kierował się na południe, a nie na zachód (przykładowo). W ten sposób powinieneś zawsze wiedzieć, którą drogą wrócić do domu (do twojego mieszkania czy hotelu).
-
Nie tylko podążaj za kimś lub polegaj na taksówkach – odkrywaj samodzielnie. Jeden z największych błędów, które popełnia wiele osób, to tylko podążanie za współmałżonkiem czy przewodnikiem lub pozwalanie taksówkom na dowożenie do celu. W ten sposób nigdy nie poznasz układu terenu. Zamiast tego samodzielnie odkrywaj, jak dotrzeć do miejsc. Tak, będziesz popełniać błędy, ale w końcu zrozumiesz. Zgub się, sprawdź mapę i odkryj, jak dotrzeć do miejsca, do którego chcesz się dostać. To jedyny sposób.
-
Ciągle pracuj nad swoją mentalną mapą i testuj ją. Gdy się przemieszczasz, stale aktualizuj swoją mentalną mapę. Znowu spójrz na mapę, zamknij ją i sprawdź, jak dobrze znasz miasto. To ciągły proces.
-
Zwracaj uwagę na nazwy ulic. Lubię patrzeć na nazwy ulic, gdy się przemieszczam. Potem patrzę na nazwy ulic na mapie. Z czasem poznaję, które ulice biegną na wschód i zachód, a które na północ i południe, i w jakiej kolejności są położone.
-
Zaznaczaj główne ulice na swojej mentalnej mapie. Każda dzielnica ma swoje główne ulice z zakupami i restauracjami. Poznaj, gdzie się znajdują, i umieść je wyraźnie na swojej mentalnej mapie. Powinieneś dojść do punktu, w którym możesz wskazać kierunek tych głównych ulic, a nawet wiedzieć ogólnie, ile bloków cię od nich dzieli. Tak samo z głównymi parkami i targowiskami oraz formami wodnymi, jak rzeki. I stacjami metra.
Może to wydawać się dużo, ale z czasem wszystko to stanie się drugą naturą. Nawiguj. Używaj mapy, ale nie polegaj na niej. Chodź dużo, ale wiedząc, gdzie jesteś, gdy się poruszasz. Twórz mentalną mapę i udoskonalaj ją coraz bardziej podczas przemieszczania się.
Uważam, że ludzie mogą to rozwijać dzięki praktyce i to także coś, czego można uczyć swoje dzieci podczas podróży. Pozwól im nawigować, nawet jeśli zajmuje to trochę więcej czasu – to świetna umiejętność do nauczenia się. Jeśli masz współmałżonka, zmieniajcie się w nawigowaniu, aby jedna osoba nie miała niewystarczająco rozwiniętego wyczucia kierunku.
Z mojego doświadczenia wynika, że jest to kluczowa umiejętność podczas podróży i sprawia, że każda podróż jest o wiele przyjemniejsza, gdy naprawdę potrafisz zrozumieć miasto i zacząć je poznawać jak miejscowy. Szczęśliwego wędrowania, moi przyjaciele.