Każdego dnia zmagam się z pytaniami o to, jak pozostać zmotywowanym, jak trzymać się wyznaczonego kursu, jak być podekscytowanym tym, co robię, jak pozostać ugruntowanym i zrównoważonym. Czy zmagasz się z tymi samymi problemami?
To, czym się zajmuję, to inspiracja i aspiracja. A potem następuje wysiłek.
Każde z tych słów ma w swoim rdzeniu łaciński czasownik oznaczający „oddychać”. Wdychamy inspirację, wydychamy nasze aspiracje i oddychamy poprzez naszą ciężką pracę, która wiąże się z wysiłkiem.
Kiedy dręczą nas wątpliwości lub brakuje nam motywacji, możemy czerpać inspirację od innych. Szukajmy pasji, jaką inni ludzie mają do swojej pracy, współczucia, jakie okazują innym, dobroci w ich sercach, która inspiruje ich do działania. Nie musimy kopiować tego, co robią, lecz możemy inspirować się ich duchem.
Kiedy poczujemy tę inspirację, możemy spojrzeć w głąb siebie i odkryć, do czego jesteśmy powołani. I dlaczego: może to być chęć budowania lepszego świata, pomagania innym, którzy się zmagają. Weź tę dobrą intencję i napełnij ją duchem nowo zdobytej inspiracji. A potem wydychaj ją jako swoją aspirację na dziś. Co chcesz stworzyć? Jak chcesz pomóc innym?
A na końcu wykonaj ciężką pracę, aby zrealizować tę aspirację. Najlepsza inspiracja i aspiracje są niczym więcej niż pustymi słowami bez wysiłku.