Patrząc wstecz na swoje życie sprzed dekady, po prostu nie dbałem o siebie.
Miałem nadwagę, byłem głęboko zadłużony, paliłem papierosy, uzależniłem się od fast foodów, byłem zestresowany, wokół mnie gromadził się bałagan, nie nitkowałem zębów… moje życie było w rozsypce.
A rozwiązania były takie proste: małe akty dbania o siebie, które z czasem naprawdę się sumują.
To takie łatwe: iść na spacer, zrobić kilka pompek, medytować przez kilka minut, posprzątać trochę bałaganu, poświęcić chwilę na nitkowanie zębów. Ale odkładałem te rzeczy na później, unikałem nawet myślenia o nich, a moje problemy się piętrzyły.
Jednym z najbardziej stresujących obszarów było moje życie finansowe. Miałem nieopłacone rachunki upchnięte w szufladzie, bo nie chciałem się z nimi mierzyć. Mieli do mnie dzwonić wierzyciele i agencje windykacyjne, których telefonów unikałem. Pożyczałem pieniądze od rodziny, nawet ze skarbonek moich dzieci, tylko po to, by mieć co jeść do następnej wypłaty. Nie jestem dumny z żadnej z tych rzeczy.
Byłem ciągle zestresowany, a chociaż unikałem myślenia o tym całym bałaganie, to zawsze miałem to z tyłu głowy. Niektórzy z Was znają to uczucie desperacji, że się nie uda, że nie przetrwacie do następnej wypłaty. Przez to przechodziłem. A potem jest jeszcze uczucie bezradności, gdy nie wiecie, czy uda się wyjść z dołka, który sami wykopaliście.
Co zatem sprawiło, że wszystko się odmieniło?
Zrobiłem kilka małych kroków w zakresie dbania o finanse:
-
Sporządziłem prostą listę wszystkich moich rachunków i kwot, które byłem winien.
-
Ustaliłem ich priorytet pod względem pilności i zaplanowałem spłatę. Jeśli były równie pilne, najpierw spłacałem te mniejsze, aby zmniejszyć listę rachunków.
-
Zacząłem rezygnować z subskrypcji i innych płatności, których naprawdę nie potrzebowałem. Eliminowałem wszystko oprócz tego, co było niezbędne.
-
Zacząłem oszczędzać, nawet jeśli na początku było to tylko 20 dolarów z każdej wypłaty.
-
Regularnie przeglądałem i dbałem o swoje finanse (co tydzień).
-
W końcu zwiększyłem oszczędności i zacząłem inwestować, gdy moje długi zostały spłacone.
-
Podjąłem dodatkowe prace, aby szybciej spłacić długi.
-
Nauczyłem się automatyzować moje finanse, żebym nie musiał o nich zbyt wiele myśleć.
To był powolny proces, ale te małe kroki dbania o siebie zmieniły moje życie. Wkrótce moje długi stały się możliwe do zarządzania, a potem zniknęły! Moje oszczędności powoli rosły, a potem przeszedłem do inwestowania w tanie fundusze indeksowe. Moje rachunki zostały pod kontrolą i zbudowałem podstawowe bezpieczeństwo finansowe, które było kluczowe dla mojego spokoju ducha w ciągu ostatnich 10 lat.
Nie stało się to z dnia na dzień, ale zmiana nastąpiła. I od tego czasu jestem o wiele szczęśliwszy.
Co możesz zrobić, jeśli jesteś w podobnej sytuacji? Zacznij postrzegać te proste kroki finansowe jako część dbania o siebie. Tak jak powinieneś dbać o swoją higienę, powinieneś dbać o swoje rachunki i oszczędności. To nie oznacza, że musisz o tym myśleć każdą minutę dnia czy nawet codziennie… wystarczy regularnie.
Kiedy zaczniesz ten prosty rodzaj dbania o siebie, będziesz zaskoczony zmianami, jakie zobaczysz.