Muszę przyznać, że czytanie online zmniejszyło liczbę przeczytanych przeze mnie książek w ostatnich latach. Trudno oprzeć się tytułom-wabikom i fascynującym artykułom długiego formatu.
Jednak kilka drobnych nawyków to zmieniło i teraz czytam więcej książek. Obecnie czytam „Don Kichota” (to świetna książka!), a niedawno skończyłem „Wojnę i pokój”, „Panią Bovary”, „Musashi” i „Szczygła”. Polecam wszystkie z nich.
Przyjrzyjmy się krótko, co mi pomogło czytać więcej:
-
Twórz wyzwalacze do czytania. Połącz nowy nawyk czytania z różnymi wyzwalaczami w ciągu dnia. Dla mnie były to: 1) czytanie po rozciąganiu i medytacji, zaraz po przebudzeniu, 2) czytanie podczas śniadania, obiadu i kolacji oraz 3) czytanie przed snem. To pięć wyzwalaczy dziennie, a przy czterech stronach na sesję (czy coś w tym rodzaju), daje około 20 stron dziennie. Przy tym tempie zajmie mi około 45 dni, by przeczytać „Don Kichota”. Inne pomysły na wyzwalacze: podróż pociągiem lub autobusem, korzystanie z łazienki, przerwy w pracy, moment przed sprawdzeniem poczty elektronicznej.
-
Ciesz się czytaniem. Nie traktuj czytania książek jak obowiązku, przez który musisz szybko przebrnąć, żeby zająć się pilniejszymi sprawami. Jeśli tak zrobisz, przestaniesz czytać. Zamiast tego traktuj sesje czytania jak przyjemność, przerwę w biegu dnia. Pozwól sobie zanurzyć się w świecie książki i pozwól, aby nowe doświadczenia cię zmieniły, dały ci nowe perspektywy, pozwoliły patrzeć na rzeczy z innego punktu widzenia.
-
Czytaj tylko książki, które ci się podobają. To konsekwencja poprzedniego punktu – staraj się wybierać książki, które wydają ci się interesujące. Jeśli po kilku dniach książka cię nudzi (daj jej szansę), porzuć ją. Nie ma nic cnotliwego w mozolnym czytaniu książki, której nie lubisz. To po prostu zniechęci cię do czytania.
-
Zawsze miej przy sobie książkę. Gdziekolwiek idziesz, weź ze sobą książkę. Ostatnio dużo czytałem, czekając przy łóżku taty w szpitalu, ale znajduję też czas, kiedy jadę pociągiem, czekam w poczekalni lub stoję w kolejce – to są złote okazje do czytania. Powinienem zaznaczyć, że teraz czytam książki papierowe, ponieważ uważam, że to lepszy sposób na czytanie długich książek, ale Kindle lub inne czytniki są także świetne (szczególnie ze względu na wbudowane słowniki).
-
Wykorzystaj szafę. Powinno być to oczywiste, ale powiem to tak czy inaczej: schowaj swoje urządzenia podczas czytania. Ich powiadomienia będą cię tylko rozpraszać. Jeśli musisz, połóż telefon i laptop w innym pokoju, w szafie, pod stertą rzeczy, które planujesz uporządkować.
Cieszcie się swoimi książkami, przyjaciele. Na mojej liście lektur na ten rok są również: „Ulisses”, „Infinite Jest”, „Boska Komedia” i „W poszukiwaniu straconego czasu”.