ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Pisarz jako Programista: Iteracyjny Sposób na Napisanie Książki

Tradycyjny sposób pisania książki przypomina stary model Microsoftu tworzenia oprogramowania: piszesz ją w izolacji przez rok lub dwa, a potem wypuszczasz jako w pełni ukształtowany produkt.

Problem z tą metodą polega na tym, że nigdy nie została przetestowana w rzeczywistym świecie. Nie wiesz, czy czytelnicy (lub użytkownicy) będą jej chcieli, nie wiesz, gdzie popełniłeś poważne błędy, nie wiesz, jak sprawdzi się w praktyce.

Ten „microsoftowy” model tworzenia programów został w ciągu ostatniej dekady zastąpiony przez programowanie iteracyjne, w którym tworzysz Minimum Viable Product tak szybko, jak to możliwe, i pozwalasz małej grupie osób (użytkownikom alfa lub beta) korzystać z niego, przekazywać Ci uwagi i zgłaszać błędy. Następnie powstaje nowa wersja, prowadzone są kolejne testy i zbierane opinie, i tak dalej – produkt staje się lepszy z każdą iteracją. Uwielbiam ten model, ponieważ prowadzi do lepszego produktu w dłuższej perspektywie.

Niestety, my autorzy wciąż tkwimy w microsoftowym modelu, gdy piszemy książkę non-fiction. Piszemy w izolacji, a potem wprowadzamy książkę na rynek z nadzieją, że będzie pomocna, chociaż nie mogła być testowana podczas fazy pisania.

Nie ma ku temu powodu, więc zastosowałem model iteracyjny oprogramowania, gdy pisałem swoją nową książkę, „Zen Habits: Mastering the Art of Change„.

Proces ten jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek zastosowałem jako pisarz.

Wyglądał mniej więcej tak:

  1. Napisz minimum viable book dla testerów alfa. Napisałem każdy rozdział dla grupy 10 testerów alfa, którzy hojnie zgodzili się czytać wczesne wersje książki i wprowadzać je w życie. Ponieważ pisałem dla nich, byłem bardziej zmotywowany, aby pisać regularnie. Często my, pisarze, hamujemy i odkładamy na później, gdy mamy do napisania dużą książkę, ale świadomość, że moi testerzy alfa czekali na moje rozdziały, trzymała mnie w napięciu.

  2. Pozyskaj feedback, ulepszaj. Na końcu każdego rozdziału dawałem testerom alfa zadanie, a oni wprowadzali pomysły w życie. Następnie zapisywali swoje doświadczenia w dziennikach, które później czytałem. To był mój sposób na uzyskiwanie informacji zwrotnej i sprawdził się świetnie, ponieważ mogłem zobaczyć, gdzie pojawiały się pytania, luki, zastrzeżenia, rzeczy, które nie działały, były niejasne lub których ludzie po prostu nie akceptowali.

  3. Iteruj szybko na podstawie ich feedbacku. Najpierw odpowiadałem na ich pytania w dziennikach, starając się jak najlepiej rozwiązać ich problemy. Następnie te odpowiedzi często przeradzały się w nowe rozdziały, którymi dzieliłem się ze wszystkimi.

  4. Wprowadź pomysły do większej grupy. Po przetestowaniu pomysłów na moich testerach alfa, wykorzystywałem je na Zen Habits lub w moim Sea Change habits program. Na tym etapie pomysły były bardziej rozwinięte, a ja miałem pewną dozę pewności co do nich, ponieważ zostały przetestowane przez więcej niż tylko mnie. Uzyskiwałem feedback od tych większych grup poprzez Twittera, e-maile, ankiety i fora w Sea Change.

  5. Wykorzystaj cały feedback do napisania książki. Przez cały ten proces pisałem książkę… ale miesiąc lub dwa temu rozpocząłem od zera, uwzględniając cały feedback, który otrzymałem od czytelników i testerów oraz z my editor Juli, i napisałem zupełnie nową wersję książki (właśnie ukończoną w zeszłym tygodniu!). Następnie threw the book onto Kickstarter i poprosiłem o wsparcie moich czytelników. I otrzymałem je – odpowiedź była przytłaczająca, pokorna i niezwykle satysfakcjonująca.

  6. Kontynuuj uzyskiwanie feedbacku i iteracje nawet po napisaniu książki. Proces jeszcze się nie skończył. Planuję udostępnić książkę w internecie małej grupie wcześniejszych nabywców, którzy przekażą mi feedback w przyszłym miesiącu, zanim książka trafi do druku. Mam nadzieję wykorzystać te opinie do dokonania ostatecznych zmian, zanim atrament trafi na papier. A kiedy ta pierwsza, limitowana edycja książki drukowanej trafi w ręce ludzi, planuję przerobić ją na drugie wydanie, które zostanie udostępnione online później w 2015 roku. Na tym etapie być może po prostu pozwolę książce odpocząć.

Ten proces może wydawać się bardziej pracochłonny, ale dostrzegłem w nim ogromne korzyści:

  1. Jestem bardziej zmotywowany do pisania, gdy ludzie czekają na każdy rozdział.

  2. Zamiast pisać ogromną książkę, mogę skupić się na mniejszych iteracjach, co jest znacznie łatwiejsze do wykonania.

  3. Jeśli widzę, że to pomaga, czuję wspaniałą więź z pisaniem.

  4. Jeśli widzę zastrzeżenia lub problemy, mogę je naprawić, zanim trafią do druku.

  5. Moja metoda staje się lepsza z każdą iteracją, co czyni ją bardziej użyteczną w czasie.

  6. Piszemy w samotności, ale tworzę ze społecznością, co czyni cały proces bardziej wzbogacającym.

Bardzo polecam.