W ciągu ostatnich dwóch tygodni napisałem ponad 45 000 słów, w tym 10 postów dla Zen Habits i Sea Change oraz 30 rozdziałów do mojej nowej książki.
To dużo pisania.
Zwykle nie piszę aż tyle – to dla mnie niezwykle wysoka wydajność i zazwyczaj nie jestem aż tak produktywny. Największą motywacją jest to, że dzisiaj wyjeżdżam na dwutygodniową podróż z Ewą i musiałem skończyć pisanie przed wyjazdem.
Ten rodzaj intensywnej pracy przed wakacjami nazywam swoim Produktywnym Sprintem i robię to prawdopodobnie 4-5 razy w roku przy okazji różnych podróży i innych wydarzeń. Inne osoby robią podobnie intensywne zrywy pracy przed ważnymi terminami, ale te są narzucane przez innych. Ja wolę tworzyć swoją własną motywację.
Pozwólcie, że opowiem wam o moim ostatnim Produktywnym Sprincie, a następnie przedstawię kilka sugestii, jak wykonać własny.
Mój Ostatni Produktywny Sprint
Ostatnie dwa tygodnie były jednymi z najbardziej produktywnych tygodni pisania w moim życiu, a głównym powodem jest to, że starałem się ukończyć pierwszy szkic mojej nowej książki przed podróżą, w którą się wybieram.
Dążę do samodzielnego wydania i crowdfundingu tej książki do końca tego roku, co oznacza, że muszę dostarczyć szkic redaktorowi, a następnie projektantowi i drukarni w ciągu następnego miesiąca. I dokładnie w środku tego procesu postanowiłem wziąć dwa tygodnie wolnego na podróż (hej, człowiek też musi się trochę zabawić!).
Zwykle piszę posty dla Zen Habits z wyprzedzeniem, przed podróżą, więc do pisania książki doszło jeszcze pisanie postów z wyprzedzeniem.
Tak to zrobiłem:
-
Zaczynałem wstawać między 4 a 5 rano, robiłem dzbanek kawy w French pressie i zaczynałem pisać, jak tylko mogłem.
-
Wstawałem co 30 minut, rozciągałem się, chodziłem, żeby krew zaczęła krążyć.
-
Pisałem przez całe przedpołudnie i część popołudnia (zarezerwowałem trochę czasu po południu i wieczorem dla mojej rodziny). Odkryłem, że mogę napisać trzy rozdziały książki dziennie, pracując w ten sposób.
-
Obiecałem co tydzień wysyłać rozdziały książki do redaktora i przyjaciela, aby wiedzieli, że czekają na moje pisanie.
To niesamowite uczucie napisać ponad 4 000 słów w ciągu dnia, muszę przyznać. Czujesz się superhuman.
Połączenie presji związanej z napisaniem książki i nadchodzącą podróżą wystarczyło, aby zmotywować mnie do wczesnego wstawania i natychmiastowego rozpoczęcia pisania. Piszę również książkę dotyczącą pokonywania prokrastynacji, więc stosowanie jej zasad w praktyce to przydatny sposób na ich sprawdzenie.
Jak Zrealizować Produktywny Sprint
Nie sądzę, aby codziennie w roku potrzebna była wysoka wydajność, ale jeśli masz dużą ilość pracy do wykonania, Produktywny Sprint może być bardzo pomocny.
Robię też krótsze sprinty pisania (ostatnio z moją 21-letnią córką), by uczynić pisanie zabawnym i skoncentrowanym. Jednak dłuższe, bardziej intensywne zrywy to coś zupełnie innego.
Oto, co polecam:
-
Stwórz presję czasu. Zarezerwuj coś na tydzień lub dwa do przodu, jak podróż lub przyjęcie z okazji ukończenia książki, co zmusi cię do ukończenia pracy przed tym czasem. Jeśli nie chcesz podróży lub wydarzenia, złóż publiczną obietnicę znajomym, że ukończysz projekt przed określoną datą, albo będziesz musiał zrobić coś naprawdę żenującego, co mogą nagrać. Nie chcesz się zawstydzić.
-
Zaplanuj swoją pracę. Miałem każdy dzień zaplanowany (luźno), dzięki czemu wiedziałem, ile muszę napisać, aby skończyć przed wyjazdem. W dni, kiedy się leniłem, wiedziałem, że dokładam pracy przyszłemu Leo i że przyszły Leo będzie zły z tego powodu, więc starałem się tego unikać. Przyszły Leo był zazwyczaj wdzięczny.
-
Wydziel czas na produktywność. Kiedy wykonasz pracę? Nie możesz tego pozostawić nieokreślonym, ponieważ jest wiele innych rzeczy do zrobienia, rozpraszaczy i maili do odpowiedzi. Zablokuj konkretną porę i potraktuj ją jak świętość – nic innego nie powinno być w tym czasie robione.
-
Pracuj w krótszych sprintach. Jeśli zamierzasz pracować przez 4-godzinny blok (na przykład), polecam robić krótsze sprinty w tym bloku, po 30 minut każdy. To pozwala na przerwy trwające około 5-10 minut i sprawia, że 4 godziny są bardziej wykonalne.
-
Mów o tym ludziom. Na koniec każdego dnia uwielbiałem chwalić się Ewie i dzieciom, ile napisałem. „Napisałem dziś ponad 4 000 słów”, mówiłem z dumą, a oni starali się wyglądać, jakby byli pod wrażeniem. Miałem również dwie osoby, którym musiałem wysyłać moje rozdziały co piątek i nie chciałem wyglądać jak totalny nieudacznik przed nimi (no, nie bardziej niż zazwyczaj).
Ogromny dzbanek kawy z French pressa jest opcjonalny, ale jeśli jesteś kawoszem, pokochasz połączenie intensywnego pisania z mocną kawą. Herbata to świetna alternatywa. I nie, napoje sportowe nie są konieczne.
Niech wasze Produktywne Sprinty będą pełne radości i dzikiej, porywającej pasji.
Uważny Nawyk Produktywności
Jeśli jesteś zainteresowany kształtowaniem nawyku produktywności w sposób uważny, zapraszam cię do dołączenia do mojego Sea Change membership program, gdzie będziemy pracować razem nad Uważnym Nawykiem Produktywności.
W tym module dotyczącym nawyków:
-
Mamy plan nawyków i kilka artykułów na ten temat
-
Mamy opcjonalne codzienne maile przypominające
-
Organizujemy webinar wideo na żywo w połowie miesiąca ze mną, gdzie możesz zadawać pytania
-
Prowadzimy forum odpowiedzialności, które możesz wykorzystać do trzymania się nawyku
Możesz join the Sea Change program here.