Duża część naszego życia to próby ignorowania problemów, unikania ich i odkładania na później.
Rachunki są odkładane na bok, żeby zająć się nimi później.
Unikamy ludzi, z którymi mamy problemy.
Pracę, której nie chcemy wykonywać, odkładamy, przeglądając w tym czasie Internet.
Dietę odkładamy na jutro, jedząc więcej śmieciowego jedzenia.
Nie uświadamiamy sobie naszych kompleksów, ponieważ nie chcemy o nich myśleć.
Niestety, tego rodzaju unikanie nie działa. Odkładamy sprawy na później, a problemy tylko się nawarstwiają i pogarszają. Rachunki stają się przeterminowane, odsetki narastają i w końcu będziemy musieli się nimi zająć, ale będą znacznie poważniejsze, niż gdybyśmy załatwili je od razu. Nasza praca się opóźnia, obwód w pasie rośnie, nasze kompleksy się pogłębiają.
Niestawianie czoła naszym problemom nie jest rozwiązaniem.
Zamiast tego zwróćmy się w stronę naszych problemów.
To pomogło mi, gdy byłem zadłużony i starałem się unikać myślenia o tym – gdy zwróciłem się ku długom, mimo że było to przerażające, udało mi się z tym poradzić.
Pomogło mi to uporać się z bałaganem, który jest inną formą unikania. Bałagan polega na odkładaniu na później zajmowania się przedmiotami poprzez odkładanie ich na bok, a potem te przedmioty piętrzą się, czekając na zajęcie się nimi.
Zwrócenie się ku moim problemom z wagą pozwoliło mi odzyskać zdrowie. Zwrócenie uwagi na problem zabijania zwierząt dla przyjemności jedzenia pozwoliło mi zmienić dietę na bardziej współczującą, wegańską. Zwrócenie uwagi na mój siedzący tryb życia pomogło mi być bardziej aktywnym.
To pomogło mojej pracy, moim relacjom, mojej wewnętrznej równowadze.
Zwrócenie się ku problemowi jest przerażające jak diabli. Dlatego go unikamy. Ale możesz przezwyciężyć ten strach i zrobić to mimo wszystko. Możesz spojrzeć problemowi prosto w twarz i otworzyć się na niego. Dopiero wtedy możesz sobie z nim poradzić i zobaczyć, że nie jest tak przerażający, jak myślisz. Ponieważ odwracając się od problemu, nadajemy mu moc, a strach przed nim rządzi naszym życiem.
Odbierzmy tę moc i oświetlmy problem odrobiną światła. Pozwólmy sobie poczuć ból, poczuć strach, a mimo to podjąć działania. Rozpocząć leczenie. Zacząć tworzyć coś nowego i niesamowitego z tych bolączek, które ukrywały się w ciemności.
Zwróć się w stronę problemu, a przekształcisz go w coś pięknego.