Zarabiam na życie, robiąc to, co kocham, i polecam to moim dzieciom.
Robienie tego, co się kocha, dla zarobku jest fantastyczne.
Jednakże wiąże się z trzema dylematami:
-
Czy zarabianie pieniędzy na tym, co kochasz, sprawi, że przestaniesz to kochać?
-
Czy każdy może robić to, co kocha?
-
A co ze sprawami, których nie kochasz, ale musisz je robić?
To są doskonałe pytania i wiele osób zadawało mi ich różne warianty.
Oto, co bym powiedział:
-
Kiedy zarabiasz na życie, robiąc to, co kochasz (powiedzmy, pisanie czy pomaganie ludziom), nie pojawiaj się codziennie tylko dla pieniędzy. To marna motywacja i ostatecznie stanie się udręką, ponieważ pieniędzy naprawdę nie można kochać. Zamiast tego pojawiaj się każdego dnia z lepszego powodu. Pojawiam się codziennie i pracuję, ponieważ mam nadzieję, że to, co robię, pomoże ludziom, i kocham pomagać ludziom. To nigdy się nie nudzi, nigdy nie staje się udręką.
-
Tak, każdy może robić to, co kocha – ale niekoniecznie dla zarobku. Rozumiem, że mam ogromne szczęście, mogąc zarabiać na tym, co kocham. Ty również możesz mieć szczęście – spróbuj zarabiać na tym, co kochasz, zanim to odrzucisz. Sprawdź, czy to możliwe. Jeśli nie, nadal rób to, co kochasz, poza pracą, nie dla pieniędzy. Warto to robić, nawet jeśli musisz zajmować się czymś innym, żeby zapełnić stół.
-
Nawet jeśli twój dochód pochodzi z tego, co kochasz, wciąż musisz robić rzeczy, których nie kochasz. Zadania, które nie są przyjemne. Rzeczy, które trzeba zrobić, ale nikt nie lubi ich robić. I co z tego? Czasami trudne rzeczy muszą być zrobione, aby umożliwić robienie tego, co kochasz. Pojawiaj się i rób to. Trudne rzeczy nie są takie złe. Używam ich jako praktyki uważności, a tak przy okazji – kocham praktykę uważności.