ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Jak Prowadzę Mój Biznes

Zacząłem własny biznes w późnym wieku — kiedy przekształciłem Zen Habits w biznes w 2007 roku, miałem ponad trzydzieści lat i pracowałem w różnych zawodach przez 17 lat.

Więc kiedy zaczynałem, nie wiedziałem, co robię (i nadal nie wiem, ale zdecydowanie mniej). Próbowałem wszystkiego, aby zarobić pieniądze, aby moja strona była bardziej popularna (co uważałem za ważne). Niektóre rzeczy działały, inne nie. Niektóre sprawiały, że czułem się źle z sobą. Niektóre rzeczy czytelnicy źle przyjęli, inne pokochali.

Przez te próby i błędy nauczyłem się pewnych zasad, które dla mnie działają. Nie dzielę się nimi tutaj, aby pokazać, że jestem lepszy od kogokolwiek, ale aby pokazać przykład tego, co może zadziałać dla ciebie. Aby pokazać, że robienie rzeczy, które wydają się właściwe, może sprawić, że biznes odniesie sukces.

Oto jak prowadzę mój biznes.

  1. Czytelnicy na pierwszym miejscu. To moja zasada nr 1 i służy mi niezwykle dobrze. Kiedy mam pytanie („czy powinienem promować X, czy nie?”) odpowiedź zawsze brzmi: „Czego chcieliby moi czytelnicy? Co najbardziej by im pomogło?” Kiedy wybór jest między zarabianiem dodatkowych pieniędzy a interesem moich czytelników, wybór jest oczywisty. Nie ma wyboru. Nie mogę powiedzieć, ile razy odmówiłem udziału w gigantycznej wyprzedaży lub kampanii afiliacyjnej, która dałaby mi $50,000 (czasem znacznie więcej) w ciągu jednego czy dwóch dni, gdybym zdecydował się wziąć udział. Zrezygnowałem z co najmniej $1,000,000, bo to stawiało zyski przed moimi czytelnikami. I myślę, że moi czytelnicy ufają mi bardziej z tego powodu (patrz następny punkt).

  2. Zaufanie jest wszystkim. Najcenniejszymi aktywami, jakie posiadam, są zaufanie i uwaga moich czytelników. A uwaga szybko się ulotni, jeśli przestaną mi ufać. Wszystko inne na tej liście opiera się na tych dwóch pierwszych zasadach. Kiedy zaczynasz marketing afiliacyjny, nawet jeśli myślisz, że pomoże to czytelnikowi, jeśli będzie to podważało jego zaufanie (czy on próbuje mi pomóc, czy zarobić pieniądze?), to eroduje ich zaufanie, po trochu. To nie jest warte pieniędzy.

  3. Zarabiaj, pomagając. Oferuję produkty i kursy, które naprawdę mogą pomóc ludziom i w ten sposób zarabiam pieniądze. To dla mnie działa naprawdę dobrze. Ludzie są szczęśliwi, bo ich życie jest lepsze, a ja jestem zadowolony, bo moje dochody pochodzą całkowicie z poprawy życia ludzi. Obie strony wygrywają, nasze życie jest bogatsze. Nie dotyczy to reklamy (patrz następny punkt).

  4. Bez reklam, marketingu afiliacyjnego. To właściwie to samo. Kiedy promujesz cudzy produkt jako afiliacyjny, to ukryta forma reklamy. Powinienem zauważyć, że miałem reklamy i prowadziłem marketing afiliacyjny przez kilka lat, zanim z tego zrezygnowałem. Dlaczego? Cóż, uświadomiłem sobie (przez eksperymentowanie), że zwrot z tego rodzaju modelu biznesowego jest bardzo słaby. Zyskujesz bardzo mało przychodów i erodujesz zaufanie. To zła formuła na zarabianie pieniędzy. Kiedy sprzedajesz reklamę, naprawdę sprzedajesz uwagę i zaufanie swoich czytelników — ufają, że postawisz przed nimi coś ważnego, a ty z tego skapitalizujesz. Oczywiście, większość czytelników uczy się nie ufać reklamom i stara się ich unikać, i znoszą je, bo chcą dobrych treści (lub usługi), które im oferujesz. Więc już ci nie ufają tak bardzo, ale znoszą twoje taktyki zarabiania. To jest irytujące. Kto chce, aby jego klienci cokolwiek znosili? Dlaczego nie zachwycić ich swoim sposobem zarabiania? Dlaczego nie wzbogacić ich? Teraz, czy każdy może to zrobić? Możliwe, że nie, ale nie odrzuciłbym tej myśli bez prawdziwego podejścia.

  5. Tylko tekst – żadnych przycisków społecznościowych, wyskakujących okien, rozwijanych list ani niczego innego, co irytuje lub rozprasza. To wraca do zaufania — ludzie przychodzą na moją stronę, aby przeczytać coś, co doda wartości ich życiu. Nie po to, aby być zmuszanym do udostępnienia czegoś w mediach społecznościowych, polubienia czegoś czy zapisania się na mój newsletter. Tak, mam coś na dole do subskrypcji, ale nie jest to nachalne i nie obiecuję żadnych dowcipnych pobrań. Kiedy twoja strona ma wyskakujące okno lub rozwijane menu, które prosi ludzi o subskrypcję, to jest irytujące. Przykro mi, że jestem tak szczery, ale mówię teraz jako czytelnik — nigdy nie wrócę na stronę, która to robi. Co oznacza, że nie czytam wielu stron moich przyjaciół, bo to robią. Daj czytelnikom to, czego chcą, i nic więcej, a nie będziesz musiał prosić ich o subskrypcję ani udostępnienie. Zrobią to sami z siebie, i to jest ten rodzaj udziału i subskrybenta, którego pragniesz.

  6. Brak praw autorskich. Moja strona jest uncopryrighted od stycznia 2008 roku (nie było wtedy innych stron, które by to robiły), i przez ostatnie ponad 5 lat brak praw autorskich nie tylko nie zaszkodził mojemu biznesowi, ale mocno wierzę, że pomógł mi niezwykle. Dlaczego? Ponieważ ułatwia ludziom dzielenie się i rozpowszechnianie mojej pracy. Jeśli ktoś chce użyć mojego artykułu, nie musi przechodzić przez kłopot kontaktowania się ze mną i proszenia o pozwolenie — po prostu go używa. To spowodowało, że ludzie używają mojej pracy w książkach, magazynach, blogach, newsletterach, materiałach klasowych, sztuce, konferencjach i nie tylko. To niesamowite. Dodatkowo, brak praw autorskich promuje ideę dzielenia się, a kiedy dzielisz się z ludźmi, mają tendencję do większego zaufania. Dzielenie się buduje zaufanie.

  7. Bez wyprzedaży. Widziałem, jak wiele osób robi trzydniowe wyprzedaże swoich produktów (lub coś podobnego), ale nigdy czegoś takiego nie robiłem (przynajmniej nie przypominam sobie). Dlaczego nie? Bo to nie ma sensu dla czytelnika (pamiętaj, czytelnicy na pierwszym miejscu). Powiedz mi jako czytelnik: dlaczego obniżasz cenę swojego produktu na trzy dni? Dlaczego tylko na te trzy dni? Jeśli możesz obniżyć cenę na te dni, dlaczego nie na inne dni? Czy to ma na celu zarobienie na mnie więcej pieniędzy (zmusić mnie do zakupu książki)? Czy cena jest za wysoka w inne dni? Co jeśli już kupiłem książkę w wyższej cenie — czy zostałem oszukany? To są pytania, na które czytelnik nie ma odpowiedzi, i bez względu na to, jak bardzo starasz się uzasadnić powody wyprzedaży, to nie ma sensu. Albo ustaw cenę na wyższym poziomie (bo uważasz, że jest tego warta), albo ustaw ją na niższym poziomie (bo chcesz, aby trafiła w ręce większej liczby ludzi).

  8. Przyznawaj się do błędów. Możliwe, że brzmi to, jakbym udawał, że jestem doskonały w tym, co robię, ale prawda jest taka, że prowizorycznie do tego podchodzę. Wymyślam to na bieżąco, w nadziei, że nie zepsuję tego, i w stałym strachu, że robię coś źle. Teraz mam większe zaufanie do tego procesu (i do moich czytelników) po siedmiu latach prowadzenia go i nic się nie rozsypało, ale popełniłem wiele błędów po drodze. Byłem zbyt promocyjny, prowadziłem marketing afiliacyjny (tylko kilka razy), miałem reklamy, prosiłem ludzi o udostępnienie mojej pracy, prosiłem o głosy. To były błędy, ale nauczyłem się z nich i staram się ich nie powtarzać. Niedawno, w moim Programie Sea Change, usunąłem stare moduły nawyków z 2013 roku (czułem, że były przestarzałe), a moi członkowie byli zdenerwowani. Naprawiłem błąd i przywróciłem moduły. Ludzie nie oczekują, że będziesz doskonały — oczekują, że spróbujesz jak najlepiej naprawić swoje błędy, kiedy je popełnisz. Przyznaję się do swoich błędów, staram się je naprawiać i robić lepiej. Myślę, że ludzie mi bardziej ufają z tego powodu.

  9. Nie udawaj. Nie udaję, że jestem kimś więcej niż jestem. Myślę, że w świecie online istnieje tendencja do nadmiernego reprezentowania siebie — udawania eksperta lub światowego lidera czegokolwiek. Ale nie jestem światowym liderem czegokolwiek. Jestem tylko facetem z żoną i szóstką dzieci, który zmienił swoje życie, wprowadzając małe zmiany nawyków, jeden po drugim. Facet, który uprościł swoje życie i skupił się na byciu świadomym. Wiele się nauczyłem z tych doświadczeń i dzielę się nimi, jak tylko mogę, tutaj na Zen Habits. To wszystko, czym jestem, i nie staram się być więcej. Kiedy starasz się być tylko sobą, nie możesz zawieść.

  10. Zapomnij o statystykach, skup się na pomocy. Na początku byłem obsesyjnie zainteresowany statystykami strony. Sprawdzałem licznik statystyk kilka razy dziennie, patrzyłem, skąd pochodzi cały ruch, próbowałem zwiększyć moje liczby. Oto rzecz: nie możesz nic zrobić z tymi statystykami. Jeśli masz ruch z Reddita czy Twittera, nie możesz nic z tym zrobić. Wszystko, co możesz zrobić, gdy już zobaczysz statystyki, to próbować tworzyć świetne treści. Próbuj pomagać ludziom. Próbuj dodawać wartość. To powinieneś robić, nawet jeśli nie masz żadnych statystyk. Statystyki nie zmieniają tego, co powinieneś robić — chociaż mogą cię zmotywować do robienia rzeczy, których nie powinieneś robić, żeby zwiększyć statystyki, rzeczy, które nie są godne zaufania. Statystyki tylko cię uzależniają. Około trzy lata temu usunąłem wszystkie śledzące statystyki z mojej strony, i teraz jestem uwolniony od tego zmartwienia. Teraz skupiam się na tym, co naprawdę ważne: pomaganiu ludziom, jak tylko potrafię najlepiej.

  11. Rób to, co wydaje się właściwe. To jest niejasne i na początku nie bardzo pomocne, bo na początku nigdy nie jesteś naprawdę pewny, co jest „właściwe”. Jest wiele wyborów do dokonania i zawsze wydaje się mądre robić to, co robią inni, co mówią eksperci, abyś robił. Niestety, to często jest błędne. Wszyscy inni robią to, co wszyscy inni robią, bo wydaje się bezpieczniejsze, i dlatego działają ze strachu przed zrobieniem czegoś złego. W rzeczywistości, bezpieczniejsze nie jest właściwe. Robienie właściwej rzeczy będzie przeciwstawiać się głównemu nurtowi. Na przykład, kiedy zrezygnowałem z praw autorskich, zrezygnowałem z reklam, przycisków społecznościowych, marketingu afiliacyjnego, komentarzy, to wszystko były bardzo przerażające dla mnie decyzje. To było wbrew temu, co wszyscy inni wtedy robili. Ale ostatecznie wiedziałem, że to są właściwe rzeczy, bo były najlepsze dla moich czytelników. I sprawiało mi to przyjemność, że to robiłem. To jest kompas, który musisz rozwinąć, aby zbudować zaufanie z twoimi czytelnikami i z samym sobą. Czuj się dobrze z tym, co robisz, nie działaj ze strachu.