I Nowy Miesiąc Bez Rafinowanych Węglowodanów
W moim piątym miesiącu w Rok życia bez próbowałem obejść się bez komputerów i Internetu rano.
Było to trudniejsze, niż się spodziewałem.
Moim zamysłem na ten miesiąc było to, że uda mi się więcej pisać i czytać, a może więcej się rozciągać i mieć więcej aktywności fizycznej, jeśli zrezygnuję z Internetu przed południem. To właściwie prawda, a kiedy trzymałem się zakazu, udało mi się wykonać dużo dobrego pisania i czytania.
Mój problem polegał na tym, że musiałem wykonać pewne zadania w Internecie przed południem, zarówno w pracy, jak i w sprawach osobistych, jak na przykład planowanie podróży z rodziną rano (sprawdzanie tras na Google Maps, na przykład). Na początku zapisywałem zadania do wykonania później po południu i to działało dobrze przez pierwszy tydzień. Ale później robiłem wyjątki, ponieważ naprawdę chciałem załatwić pewne sprawy przed innymi zajęciami po południu.
Innym problemem było to, że jeśli byłem z rodziną przez całe popołudnie (co często się zdarzało), a nie mogłem korzystać z Internetu rano, oznaczało to, że wielu zadań pracy nie mogłem wykonać aż do wieczora. Wtedy byłem zmęczony po długim dniu, więc nie zrobiłem wszystkiego, co powinienem. Następnego ranka budziłem się z masą niedokończonej pracy i bez dostępu do Internetu.
To nie było zrównoważone. Nauczyłem się, że powinienem być bardziej precyzyjny z wyjątkami i że całkowity zakaz nie jest idealny dla mojego życia zawodowego. Nigdy nie chciałem używać Internetu do mediów społecznościowych czy wiadomości, tylko do legitnych zadań związanych z pracą i życiem.
Tak czy inaczej, zrobiłem kilka wyjątków, potem więcej, i tak zjechałem po śliskiej pochylni.
Podzielę się poniżej naukami, które z tego wyniosłem, a potem opowiem o grudniu, miesiącu bez rafinowanych węglowodanów.
Lekcje z Porannego Postu Internetowego
Kilka rzeczy, których nauczyłem się w zeszłym miesiącu:
-
Naprawdę polegam na Internecie w wielu sprawach. Od pracy, przez e-mail, po wyszukiwanie informacji, planowanie, naukę, finanse i więcej. Zrezygnowanie z tego, nawet na pół dnia, czuje się jak bycie w kajdanach.
-
Myślę, że krótszy zakaz byłby bardziej użyteczny – powiedzmy, do 9 rano. To dałoby mi dobry czas na pisanie, ale pozwoliłoby również na wykonanie innych zadań w późnym poranku.
-
Być może bardziej chirurgiczny zakaz byłby lepszy. Na przykład, zablokowanie większości stron oprócz kilku, których potrzebuję do pracy. Zakaz e-maila byłby użyteczny przez kilka godzin, ale nie cały poranek.
-
Robienie wyjątków od zakazu jest niebezpieczne. Jeśli zrobisz wyjątek, twój mózg zaczyna myśleć, że to w porządku robić kolejny, potem jeszcze jeden, i wkrótce przestajesz przestrzegać zakazu. Jeśli robisz wyjątek, bądź bardzo ostrożny, aby nie stało się to normą.
-
Gdy otworzysz przeglądarkę, niezwykle łatwo jest automatycznie przejść na inne strony, które zwykle odwiedzasz. Pamięć mięśniowa. To także wymaga kontroli.
-
Bardzo łatwo jest stracić z oczu to, co robisz i dlaczego, gdy raz się rozproszysz.
-
Brak Internetu jest naprawdę dobry do pisania. I czytania. Chcę, aby stało się to regularną częścią tego, co robię – muszę tylko jeszcze pomyśleć, jak to osiągnąć.
Miesiąc Bez Rafinowanych Węglowodanów
W grudniu, rezygnuję z rafinowanych węglowodanów.
Wyjątkiem będą trzy dni — 6-8 grudnia. Dlaczego? Ponieważ próbuję swoich sił w pierwszym wyścigu na 50 mil już 7 grudnia i chcę móc dostarczyć sobie energii z rafinowanych węglowodanów. Cokolwiek chcę jeść. To obejmuje wieczór przed wyścigiem i trochę jedzenia regeneracyjnego dzień po.
Poza tymi dniami, pominę rafinowane węglowodany w grudniu. Tak, to oznacza brak świątecznego obżerania się.
Czym są rafinowane węglowodany według mojej definicji?
-
Cukier lub inne słodziki poza czystymi owocami
-
Biała mąka
-
Białe ziemniaki
-
Biały ryż
Więc żadnej pizzy, białego chleba czy bułek lub makaronu, frytek, deserów, sushi z białym ryżem.
Co jest dozwolone? Pełne ziarna (np. chleb i płatki Ezekiela), brązowy ryż, słodkie ziemniaki, owoce, mąki z migdałów czy orkiszu lub czegoś w tym rodzaju. Pozwalam sobie na wino i rozważam jedno lub dwa piwa w ciągu miesiąca. Większość z rafinowanych węglowodanów w piwie jest konsumowana podczas procesu fermentacji, to moje usprawiedliwienie. Nie piję piwa od około sześciu miesięcy, więc się tym nie martwię.
Opowiem Wam, jak to poszło za miesiąc!
Miesiąc Odpuszczania
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o nawyku odpuszczania, join us in the Sea Change Program na grudzień.