„Jaki dziś dzień?” „To dzisiaj,” zapiszczał Prosiaczek. „Mój ulubiony dzień,” powiedział Puchatek.
W zeszły weekend spędziłem prawie cztery dni, prowadząc odosobnienie w Tassajara Zen Mountain Center. Aby dotrzeć do tego ośrodka Zen, trzeba pokonać krętą, wyboistą, wznoszącą się i opadającą drogę górską, a potem jesteś na miejscu.
I co za miejsce! To oaza spokoju, z cicho szumiącą rzeką, ludźmi medytującymi przez cały czas, wszyscy chodzą powoli, bez rozpraszaczy, w ciągłej wdzięczności i uważności. Piękne miejsce pokoju.
Kiedy rozmyślałem o spokoju związanym z zostawieniem wszystkiego za sobą, zastanawiałem się, dlaczego potrzebujemy miejsca w górach dla tego rodzaju spokoju.
I tak zaczynam praktykować (oczywiście niedoskonale) pozostawianie wszystkiego za sobą, bez względu na to, co robię.
Jak to wygląda?
Wyobraź sobie, że idziesz spotkać się z kimś, ale wciąż myślisz o projekcie, nad którym pracujesz. Przyniosłeś projekt ze sobą. To cię rozprasza, więc nie słyszysz w pełni osoby, z którą jesteś, a ona wyczuwa brak twojej uwagi, twojej obecności. To szkodzi relacji. Stresuje cię to, ponieważ jednocześnie pracujesz nad projektem i rozmawiasz z kimś. Jesteś mniej kompetentny w jednym zadaniu, ponieważ nadal myślisz o innym.
Stres, mniejsza kompetencja i zranione relacje. To jest to, co mamy, gdy przynosimy wszystko ze sobą do każdej aktywności.
Ale jeśli możesz zostawić projekt za sobą, rozmowa będzie znacznie lepsza. Będziesz w pełni obecny, w pełni zaangażowany. Mniej zestresowany.
Miejsce pokoju.
Jak Zostawić Wszystko za Sobą
Jak więc zostawiamy wszystko za sobą, aby znaleźć spokój?
To nie jest łatwe. To praktyka, a później jeszcze więcej praktyki. Ale to wartościowa praktyka.
Oto co robiłem:
Kiedy przybywam w nowe miejsce lub rozmawiam z kimś, lub zaczynam coś nowego… robię pauzę.
Następnie poświęcam krótką chwilę na podróż przez drogę górską, zostawiając resztę życia za sobą. Odpuszczam, rozluźniając uchwyt, relaksując się zamiast chwytania. Widzę, jak to wszystko zostaje z tyłu.
Potem przybywam w nowe miejsce. Rozglądam się, uśmiecham, cieszę się. Jestem obecny w nowym miejscu. Dziękuję za bycie tutaj.
Następnie skupiam swoją uwagę na tym nowym miejscu. Na tej nowej osobie. Na tej nowej aktywności.
Gdy zauważam, że moja uwaga wędruje, wracam.
Odpuszczam potrzebę sprawdzania, ciągłego bycia czymś zajętym, wiedzenia, co się dzieje lub robienia wszystkiego.
Jestem po prostu tutaj.
A tutaj jest wspaniale.