Dziś jest jeden z najgorszych dni w roku: dzień nadmiernego konsumpcjonizmu (lub Black Friday. A może można go nazwać jednym z najlepszych dni w roku: Buy Nothing Day.
Wolę tę drugą perspektywę — oznacza ona, że marnujemy mniej, zużywamy mniej zasobów, przestajemy szukać rozwiązań naszych problemów w zakupach i odkrywamy proste sposoby na odnalezienie szczęścia.
Dlatego też dzisiaj rzucam Wam wszystkim i całemu światu wyzwanie: Nie kupuj nic aż do 2013 roku.
Tak, rozszerzam Dzień Bez Zakupów aż do końca roku.
Dlaczego miałbyś podjąć się tego wyzwania?
Zrób to jako protest przeciwko konsumpcjonizmowi i wpływowi korporacji na nasze życie. Zrób to jako sposób na odnalezienie szczęścia, dla prostoty. Zrób to, by przywrócić świętom charakter czasu łączenia się i miłości, a nie kupowania i zadłużania się. Zrób to, by sprawdzić, czy dasz radę.
I tak, możesz to zrobić, nawet jeśli już coś kupiłeś podczas Black Friday. Wybaczamy sobie przeszłe grzechy i zaczynamy od nowa. 🙂
Manifest
Nie kupuj nic aż do 2013 roku to kwestia wolności.
Wolność od konsumpcjonizmu. Wolność od korporacji (albo przynajmniej odrobina wolności). Wolność od zadłużenia i nadmiernych wydatków. Wolność od potrzeby zakupów, by być szczęśliwym. Wolność od traktowania zakupów jako terapii lub sposobu na rozładowanie stresu. Wolność od zakupów jako sposobu łączenia się z innymi. Wolność od kupowania jako wyrazu miłości do innych. Wolność od wyprzedaży i świątecznego szaleństwa, od centrów handlowych i dużych sklepów sieciowych, od szalonych klientów. Wolność od nadmiernego wykorzystywania zasobów, od zbędnych opakowań, od marnowania paliwa na transport wszystkich tych rzeczy do sklepów.
Wolność od rzeczy, których nie potrzebujemy.
Jesteśmy kimś więcej niż konsumentami. Nie musimy kupować prezentów, by świętować z bliskimi — możemy się spotkać, ugotować pyszne jedzenie, wyjść na zewnątrz i zrobić coś fajnego, grać w gry, rozmawiać, żartować, opowiadać historie, przytulać się.
Jesteśmy żywi i nie chcemy tracić godzin naszego życia w centrach handlowych, kupując rzeczy, których naprawdę nie potrzebujemy.
Wiemy, że wyprzedaże w sklepach nie zobowiązują nas do kupowania. Wyprzedaże nie oznaczają oszczędzania pieniędzy — oznaczają ich wydawanie. Poświęciliśmy cenne godziny życia, by zarobić nasze pieniądze i chcemy przeznaczyć je na życie, a nie na kupowanie.
Jesteśmy wolni od kupowania i wolni, aby żyć.
Dołącz do nas i nie kupuj nic aż do 2013 roku.
Zasady Wyzwania
Nie ma oficjalnych zasad. Ustal je według własnych potrzeb.
Oto kilka sugestii:
-
Złóż zobowiązanie, by nie kupować nic, z wyjątkiem niezbędnych rzeczy, do końca 2012 roku. Powiedz o tym przynajmniej jednej osobie lub lepiej – podziel się tym na Facebooku, Twitterze, G+, przez e-mail itd.
-
Niezbędne rzeczy są dozwolone. Oczywiście będziesz musiał kupować żywność i artykuły gospodarstwa domowego, lekarstwa oraz buty dla dziecka, jeśli stare są dziurawe. Dekoracje świąteczne są w porządku, podobnie jak balony na imprezę sylwestrową. Jeśli potrzebujesz kupić rzeczy do firmy lub pracy, śmiało to rób. Ale unikaj kupowania prezentów, nowych ubrań, gadżetów czy innych rzeczy dla siebie.
-
Szukaj alternatyw. Jeśli czegoś potrzebujesz, np. swetra lub młotka, zastanów się, czy możesz zdobyć to w inny sposób niż kupno. Czy możesz się bez tego obejść przez kilka tygodni? Pożyczyć od przyjaciela? Wymienić się? Znaleźć za darmo na Craigslist? Kupić w sklepie z używaną odzieżą (tak, to też kupowanie, ale zakupy w Goodwill są lepsze niż w Walmart). Może możesz zrobić to sam?
-
Świętuj bez kupowania prezentów. Jest wiele sposobów na świętowanie, a kupowanie prezentów to tylko jedna z możliwości. Możemy organizować spotkania z wspaniałym jedzeniem, uprawiać sport na świeżym powietrzu, grać w planszówki w domu, spędzać czas na łonie natury. Możemy dawać jedzenie jako prezenty. Albo nasz czas. Możemy razem angażować się w wolontariat. Możemy tworzyć filmy i sztukę. Bądź kreatywny!
-
Jeśli się poddasz i coś kupisz, nie martw się. Lepiej jest unikać kupowania przez większość okresu świątecznego, oszczędzając zasoby i ograniczając emisję dwutlenku węgla (oraz długi), niż ignorować problem i kupować bez opamiętania. Po prostu odnów zobowiązanie, by nie kupować nic więcej po wpadce.
-
Jeśli już zrobiłeś zakupy podczas wyprzedaży, nie przejmuj się. Możesz nadal uczestniczyć, zaczynając teraz i zapominając o tym, co było wcześniej!
Dołącz do mnie, przyjaciele, i razem stwórzmy nową ścieżkę wolną od ciężaru kupowania.