To Sylwester (tam, gdzie mieszkam), i spędziłem dużo czasu na refleksji nad minionym rokiem. To idealna pora roku, by spojrzeć wstecz i zastanowić się, co zrobiłeś dobrze w tym roku, by nauczyć się z tego, co zrobiłeś.
I przy dalszej refleksji, ten nawyk refleksji jest czymś, co bardzo mocno rozwijałem w tym roku.
To właściwie jeden z sekretów mojego sukcesu.
Przynajmniej raz dziennie, a często i kilka razy dziennie, zastanawiam się nad moim dniem, moim życiem, nad tym, co robię dobrze, a co nie działa. Rozważam każdy aspekt mojego życia, i dzięki temu nawykowi refleksji, mogę ciągle się polepszać.
Refleksja dała mi temat tego artykułu oraz wskazówki, które za chwilę przedstawię. Refleksja daje mi treść każdego artykułu, który piszę tutaj na Zen Habits.
Serdecznie polecam, jeśli jeszcze tego nie robisz, abyś wypracował codzienny nawyk refleksji, na swój własny sposób. Może mieć to głębokie zmiany w twoim życiu.
Oto tylko kilka z nich:
1. Pomaga uczyć się na błędach. Jeśli nie zastanawiamy się nad naszymi błędami, jesteśmy skazani na ich powtarzanie. A to nie jest zbyt mądre. Jednakże, jeśli rozważamy te błędy, odkrywamy, co poszło nie tak, zobaczymy, jak możemy zapobiec im w przyszłości, możemy wykorzystać nasze błędy do poprawy. Błędy stają się wtedy wartościowym narzędziem nauki, zamiast czymś, czemu warto się wstydzić lub martwić. Refleksja jest ważnym sposobem, aby to osiągnąć.
2. Daje świetne pomysły. Jak już wspomniałem, każda pojedyncza idea na post dla Zen Habits (lub innych blogów, dla których piszę) pochodzi z refleksji. W zasadzie, zastanawiam się nad rzeczami, które robię lub które dzieją się w moim życiu. Jeśli coś nie idzie dobrze, uczę się rzeczy, które mogę podzielić się z innymi. Jeśli zastanawiam się nad czymś, co jest dla mnie sukcesem, myślę o tym, jak osiągnąłem ten sukces i też to dzielę się. Miałem setki świetnych pomysłów w tym roku dzięki refleksji.
3. Pomaga pomagać innym. Pomysły, które mam na posty, to nie tylko rzeczy, o których chcę pisać… to sposoby, w jakie mogę podzielić się tym, czego się nauczyłem, aby pomóc innym przechodzącym przez te same rzeczy. I w tym roku dowiedziałem się, jak potężne to jest. Zacząłem rok z nadzieją, że niektóre z rzeczy, których nauczyłem się w ostatnich kilku latach, mogą pomóc innym… i kończę rok z głębokim zrozumieniem, jak takie proste, małe wskazówki mogą zmienić życie ludzi. Otrzymałem setki e-maili od czytelników, którzy mówią mi, jak małe wskazówki, jak to, jak wstawać wcześnie, czy jak rozpocząć nawyk ćwiczeń, zmieniły ich życie. To niesamowite. Jestem przeszczęśliwy, jeśli pomogłem lub zainspirowałem innych.
4. Sprawia, że jesteś szczęśliwszy. Jeśli zastanawiasz się nad tym, co zrobiłeś dobrze, nad swoimi sukcesami, to pozwala ci celebrować każdy mały sukces. Pozwala zrozumieć, ile zrobiłeś dobrze, dobre rzeczy, które zrobiłeś w swoim życiu. Bez refleksji łatwo jest to zapomnieć i skupić się zamiast tego na naszych porażkach.
5. Daje perspektywę. Często jesteśmy pochłonięci problemami lub zajętością naszego codziennego życia. Błąd lub projekt pod presją może wydawać się najważniejszą rzeczą na świecie. Czasami może nas przytłaczać. Ale jeśli poświęcimy chwilę, aby się cofnąć i zastanowić nad tymi problemami, i jak w wielkim schemacie rzeczy one nie mają aż tak wielkiego znaczenia, może to nas uspokoić i obniżyć poziom stresu. Zdobywamy perspektywę, a to jest dobra rzecz.
Jak Uczynić Refleksję Codziennym Nawykem Jeśli refleksja nie jest czymś, co czujesz, że robisz wystarczająco, rozważ uczynienie z niej nawyku. Oto kilka sugestii, jak to zrobić:
1. Rozpocznij jednozdaniowy dziennik. Podpatrzyłem tę sztuczkę od mojej przyjaciółki Gretchen Rubin z The Happiness Project … w zasadzie, to łatwy sposób na rozpoczęcie nawyku pisania dziennika. Jeśli próbowałeś i nie udało się z pisaniem dziennika w przeszłości, spróbuj dziennika jednozdaniowego. To nawyk, który pokochasz, szczególnie gdy spojrzysz wstecz na rok zapisanych wpisów.
2. Skup się na robieniu tego codziennie o tej samej porze. Bez wyjątków. Nawet jeśli nie zaczniesz dziennika jednozdaniowego, przejdź do nawyku refleksji, poświęcając tylko kilka minut na koniec każdego dnia na zastanowienie się nad swoim dniem. Pisanie dziennika pomaga skrystalizować te refleksje. Tak czy inaczej, czy to zapiszesz, czy nie, uczyn refleksję codziennym nawykiem. Zapisz swoje cele: co będziesz robić, kiedy to zrobisz, i gdzie. Następnie skoncentruj się na robieniu tego każdego dnia, o tej samej porze, w tym samym miejscu, bez wyjątku. Jeśli masz wyzwalacz (na przykład, „zaraz po umyciu zębów”), to pomoże ustanowić nawyk. W przeciwnym razie, zapisz się do usługi online, która codziennie o tej samej porze wysyła przypomnienie.
3. Ćwiczenie. Jednym z moich ulubionych momentów na refleksję (poza końcem dnia lub w trakcie jazdy) jest jeden z moich biegów. Lubię poświęcić ten czas, aby pomyśleć o moim życiu i pracy. Niektóre z moich najlepszych pomysłów na posty powstają podczas biegów. Jeśli nie biegasz ani nie masz innej formy codziennych ćwiczeń, rozważ po prostu spacer i wykorzystaj ten czas na refleksję. Ustal codzienny termin i nie przegap go!
4. Pomyśl o swoim dniu, swojej pracy, swoim życiu. W tej kolejności. Lubię spojrzeć wstecz na mój dzień, zastanowić się nad tym, co zrobiłem dobrze i źle, co mogłoby zostać poprawione. Potem patrzę na swoją pracę, aby zobaczyć, jak tam idzie. Następnie cofam się jeszcze dalej i patrzę na swoje życie jako całość. To trzyetapowy system, który prowadzi do wielu ulepszeń w czasie.
5. Pisz o tym publicznie. Jeśli publikujesz swoje refleksje na blogu, forum, do którego należysz, lub tylko na koncie LiveJournal widocznym dla znajomych… ponosisz odpowiedzialność wobec grupy ludzi. Twoje refleksje są dzielone z innymi, a gdy ludzie zaczynają je czytać i oczekują ich, poczujesz pozytywną presję publiczną, aby kontynuować. To właśnie wydarzyło się z tym blogiem i było to dla mnie świetne.