W miarę jak widzimy coraz więcej świątecznych przewodników prezentowych i artykułów wysławiających doskonałość błyszczących produktów, chciałbym zaproponować alternatywną perspektywę.
Nie musimy kupować rzeczy, aby nasze życie było piękne czy radosne. Nie potrzebujemy więcej efektownych przedmiotów w naszym życiu, żeby znaleźć szczęście i zadowolenie. Możemy odnaleźć te wspaniałe cechy w tym, co już mamy przed sobą.
Większość czasu zapominam o tym. W najlepszych momentach jednak pamiętam i moje serce przepełnia się miłością do życia i wszystkich wokół mnie.
W mojej opinii te rzeczy są doskonałe i dowodzą, że nie musimy nic kupować, aby być szczęśliwymi, zadowolonymi i pełnymi entuzjazmu:
-
Cichy poranek.
-
Spacer na świeżym powietrzu.
-
Czytanie jednej z książek stojących na półkach.
-
Filiżanka herbaty wypijana powoli.
-
Rodzina.
-
Uścisk.
-
Medytacja.
-
Awokado.
-
Smakowanie jagód.
-
Dobry trening.
-
Czas na doskonalenie umiejętności szkicowania.
-
Piosenka zachęcająca do tańca.
-
Tworzenie czegoś.
-
Obecna chwila.
-
Więź z drugim człowiekiem.
-
Światło zachodzącego dnia.
-
Opadłe liście.
-
Ciepło.
-
Miłość.
-
Nauka czegoś nowego.
-
Ktoś, kto pragnie twojej uwagi.
-
Przyjaciel.
-
Kokos.
-
Refleksje nad życiem zapisane w dzienniku.
-
Ludzie śmiejący się wokół ciebie.
-
Wyobrażanie sobie przyszłych możliwości.
-
Kęs mango i delektowanie się jego smakiem.
-
Pisanie listu miłosnego do kogoś, za kim tęsknisz.
-
Samotność.
-
Świadomość, że kochasz siebie.
-
Ty.