Są zabawne, świetne i na topie. Aplikacje online, które pomagają nam komunikować się na wiele nowych sposobów, socjalizować się, nawiązywać kontakty i zdobywać miliony przyjaciół. Niektórzy twierdzą, i wielu w to wierzy, że te aplikacje czynią nas bardziej produktywnymi.
Ale w rzeczywistości tak nie jest – już wyjaśniam dlaczego. Choć narzędzia komunikacyjne mogą być skutecznie wykorzystane do zwiększenia naszej produktywności i efektywniejszej komunikacji, wiele z tych aplikacji uzależnia, a stosunek szumu do użytecznych informacji jest bardzo wysoki. Wśród całego zamieszania znajduje się bardzo mało wartościowych treści. Aby skorzystać z tych aplikacji, musimy przebrnąć przez mnóstwo zmarnowanego czasu, energii i bezproduktywnych działań.
Rozwiązanie? Wyłącz je. Używaj ich tylko w określonych porach i w konkretnym celu. Lub usuń je całkowicie — zwykłe narzędzia komunikacyjne, takie jak e-mail i telefon, w większości przypadków w zupełności wystarczą.
Bez zbędnych słów, oto Top 5 Aplikacji Online, które Niszczą Twoją Produktywność:
-
Twitter. Wydaje się, że wszyscy mówią o Twitterze. Albo go kochają, albo nienawidzą. Nie podzielam żadnej z tych postaw, ale analizuję możliwe zastosowania. Niestety, mimo czasu spędzonego na Twitterze, nie uważam, że jego możliwości są warte tego wysiłku. Niektóre sugestie, takie jak szukanie najnowszych ofert od firm czy aktualizacji oprogramowania, brzmią całkiem sensownie, ale ilość pracy potrzebnej do zdobycia tych informacji nie jest tego warta. Oferta, która pozwala zaoszczędzić kilka złotych, nie jest warta godzin monitorowania Twittera. To nie jest najproduktywniejsze wykorzystanie Twojego czasu. Zwłaszcza jeśli zdobywasz ofertę na coś, czego w ogóle nie potrzebujesz. Końcowy wynik? Marnujesz mnóstwo czasu na oglądanie czyichś reklam.
-
IM. To nie jest już tak nowe ani modne jak Twitter, ale działa podobnie pod względem trybu komunikacji. W wielu przypadkach to także ogromna strata czasu. Czaty z 5-10 osobami jednocześnie nie są efektywną formą komunikacji. Jeśli jednak używasz IM do rozmowy z jedną osobą w konkretnym, produktywnym celu, może to być bardzo skuteczne. Przeprowadzanie wywiadu czy omawianie propozycji biznesowej przez IM jest lepsze niż e-mail. Jednak najczęściej ludzie używają IM do socjalizacji, a to nie jest najlepsze wykorzystanie Twojego czasu. Bycie stale dostępnym dla innych rozprasza i uzależnia Cię od ich kaprysów, zamiast pozwalać na efektywne wykorzystanie swojego czasu.
-
Powiadomienia e-mail. Nie krytykuję e-maila — to mój ulubiony sposób komunikacji, oprócz rozmów z bliskimi przyjaciółmi — ale natychmiastowe powiadomienia o każdej wiadomości są nieproduktywne. Przerywają pracę, zmuszając do reagowania na żądania innych. Są sytuacje, w których czekasz na ważny e-mail i musisz go zobaczyć od razu. Ale najczęściej nie jest to konieczne. Możesz sprawdzać e-maile dwa razy dziennie, albo 3-4 razy, lub na początku każdej godziny, jeśli musisz. Nie ma potrzeby, by być stale online. Jeśli jesteś zawsze dostępny, ponownie ulegasz wymaganiom innych, zamiast samodzielnie kontrolować swój dzień pracy.
-
Czytnik blogów. Również jestem fanem RSS-ów blogowych – dziennie czytam ponad 100 postów. Jednak z czasem zdałem sobie sprawę, że zbyt często sprawdzam Google Reader w ciągu dnia. To było marnowanie czasu. Jeśli robisz to samo, musisz zwalczyć to uzależnienie. Po pierwsze, ustal określoną porę dnia na przeglądanie kanałów i sprawdzaj je tylko wtedy. Po drugie, przefiltruj subskrypcje, zostawiając tylko te, które codziennie dostarczają wartościowych treści.
-
Serwisy społecznościowego znakowania jak Digg. Ponownie, uwielbiam takie serwisy — Digg, Netscape, Reddit, StumbleUpon, Delicious. Są świetne i mogą być bardzo pomocne w znajdowaniu wiadomości i blogów, o których nie wiedzieliśmy. Jeśli jednak spędzasz na tych stronach dużo czasu, czytając wszystkie historie (a jest ich tysiące dziennie!), głosując na ulubione, dodając i rozmawiając z przyjaciółmi na stronie oraz stając się aktywnym członkiem społeczności — cóż, najprawdopodobniej marnujesz sporo produktywnego czasu. Bycie częścią jednej z tych społeczności może być zabawne i samo w sobie ma wartość. Ale ostatecznie, pomagając ulepszyć czyjeś strony, nie pracujesz nad własnymi celami. To jest najważniejsze. Dlatego powinieneś również ograniczyć czas spędzany na tych stronach — używaj ich w sposób, który Ci pomaga, ale nie nadużywaj ich.