Jednym z najczęstszych problemów podczas pracy jest popadanie w wir zajęć lub rozproszeń, a znalezienie drogi powrotnej do wartościowej pracy może zająć godziny.
Wynika to częściowo z prokrastynacji, ale często jest to po prostu zagłębienie się w rozproszenia, zaangażowanie w różne zajęcia i utrata koncentracji.
Stworzyłem mały rytuał rozwiązujący ten problem: nazywam go „Rytuałem Resetu”.
Oto jak to działa:
-
Ustaw przypomnienie na 30 minut i skup się na czymś ważnym.
-
Gdy przypomnienie się odezwie, jeśli nie jesteś w trakcie skupiania się na tym ważnym zadaniu… zrób przerwę.
-
Wstań, napij się wody i wykonaj jakiś ruch. Lubię przysiadać, rozciągać się, wykonywać pozycje jogi. Każdy rodzaj ruchu przez kilka minut jest dobry.
-
Następnie weź kilka powolnych, głębokich oddechów brzusznych. Niech to Cię uspokoi i pomoże wrócić do koncentracji.
-
Na koniec zapytaj siebie, na czym chcesz się skupić następnie. Powtórz kroki.
Taki rytuał jest prosty, ale zawiera ruch i oddech, a także zachęca do sprawdzania przez cały dzień, co jest ważne. Pozwala nam to na reset, gdy nieuchronnie zostaniemy rozproszeni.
Czasami zapominam ustawić przypomnienie, ale mam inne sygnały, które pomagają mi pamiętać o rytuale: gdy moje ciało zaczyna się czuć sztywno, gdy jestem rozproszony przez kilka minut, gdy zajmuję się pracą biurową dłużej niż 10 minut. Jeśli którykolwiek z tych warunków jest spełniony, wykonuję Rytuał Resetu.
Jak wyglądałaby Twoja wersja Rytuału Resetu? Wypróbuj go dzisiaj i daj mi znać, jak Ci poszło.