Pod spodem większości naszych działań kryje się niepewność, lęk, strach, wątpliwości, niezadowolenie …
I reagujemy na te lęki, niezadowolenie i niepewność na różne nieprzydatne sposoby: szukamy rozrywki, jemy niezdrowo, zwlekamy, wpadamy w cykl lęku i nieszczęścia, wyładowujemy się na innych, tkwimy w samotności, a potem zaprzeczamy wszystkim tym emocjom.
Gdybyśmy nauczyli się radzić sobie z podstawowym lękiem życia, nasze życie byłoby łatwiejsze i niosłoby mniej zmagań.
Lęk pod powierzchnią naszych problemów
Na Twitterze poprosiłem ludzi, aby podzielili się problemem, o którym chcieliby, abyśmy napisali … wszystkie problemy były bardzo trudne, ale podstawowy lęk życia był ich wspólnym mianownikiem.
Każdy z nich ma zewnętrzny problem, a pod nim leży lęk, strach lub niepewność. Spójrzmy na kilka przykładów:
-
Poczucie bycia pominiętym, brak przynależności: Wszyscy możemy się utożsamić z tym uczuciem, że nie należymy do jakiegoś miejsca. Zewnętrzny problem to brak znalezienia ludzi, z którymi czujemy więź, brak tej więzi w codziennym życiu. Do tego dochodzi lęk/niezadowolenie wynikające z poczucia, że jesteśmy pominięci i nie należymy nigdzie. To normalne, ale ważne, by to zauważyć.
-
Znajdowanie pasji, optymalizacja potencjału: Zewnętrzny problem to to, że jesteś w pracy, która cię nie pasjonuje. Do tego dochodzi lęk/niezadowolenie z nieznalezienia tej pasji, z uczucia, że nie optymalizujemy swojego potencjału. Wszyscy możemy się z tym utożsamić!
-
Bóle głowy regularnie uniemożliwiają budowanie kariery i zarabianie, co wpływa na moje poczucie własnej wartości: Zewnętrzny problem (ciężkie bóle głowy, prowadzące do problemów zawodowych i finansowych) jest bardzo realny i trudny do rozwiązania. Ale do tego dodajemy lęk z tym związany, samokrytykę (czy nie wszyscy to robimy?), wątpliwości co do siebie i obniżenie swojego obrazu własnego.
-
Faza lęku przed dużymi zmianami: Zewnętrzny problem to fakt, że stoimy przed dużą zmianą, a ponieważ sytuacja jest pełna wielkiej niepewności, czujemy lęk w związku z tym.
-
Rozpoczęcie/zakup książek/klas/plany samodoskonalenia i brak ich używania: Zewnętrzny problem to brak czasu lub energii na korzystanie z zakupionych materiałów, ale do tego dodajemy lęk przed nie odpowiednim wykorzystaniem potencjału, nie wykorzystaniem okazji, nie zrobieniem tego, co mieliśmy nadzieję zrobić. Myślę, że wszyscy możemy się z tym utożsamić.
-
Uzależnienie od mediów społecznościowych, filmów i telefonów komórkowych: Zewnętrzny problem to rozproszenia, które ciągle przyciągają naszą uwagę. Ale lęk to uczucie uzależnienia i odczuwanie, że coś jest z nami nie tak, jeśli nie jesteśmy mniej rozproszeni. Dodatkowo, uzależnienie to prawdopodobnie mechanizm radzenia sobie z niezadowoleniem z chwili obecnej lub lękami w innych aspektach życia.
-
Zespół stresu pourazowego związany z Trumpem: Wiele osób radzi sobie z niezadowoleniem z obecnej sceny politycznej, niezależnie od ich poglądów na temat prezydenta. Jest sytuacja zewnętrzna, co się dzieje, a my dodajemy nasze niezadowolenie, lęki związane z niepewnością, frustrację i złość.
-
Czasem czuję się bezradny i pusty bez wyraźnego powodu. Tylko czas to eliminuje, ale czuję, że czas był zmarnowany: Prawdopodobnie istnieje sytuacja zewnętrzna powodująca poczucie niepewności, lęku, niezadowolenia i/lub bezradności. Ale prawdziwy problem to uczucia z tym związane, niepewność i lęk co do tego wszystkiego, i lęk przed zmarnowaniem czasu potrzebnego na wyjście z tego.
-
Radzenie sobie z rozstaniami: Zewnętrzny problem (koniec związku) jest przyćmiewany przez ból, niezadowolenie, lęk, które następują po rozstaniu. Możemy mieć frustrację i lęk związane z tym, że chcielibyśmy, żeby to się nie skończyło, nie chcemy być sami, mamy negatywne uczucia do siebie po rozstaniu, mamy zastrzeżenia do postępowania drugiej osoby.
Myślę, że wszyscy możemy się utożsamić z tymi problemami, nie tylko z zewnętrznymi sytuacjami, ale i z reakcjami, które na nie mamy.
Istnieje fundamentalny lęk i niezadowolenie przenikające kondycję człowieka, dotyczące tego, czego doświadczamy w życiu, innych ludzi i nas samych.
Jak więc sobie z tym wszystkim radzić?
Skąd pochodzi podstawowy lęk?
Dobrze jest zacząć od uznania, dlaczego mamy ten podstawowy lęk. Jest on spowodowany przez:
-
Niepewność co do życia, bieżącej sytuacji, ludzi
-
Pragnienie pewności, stabilności, gdy życie nie jest stabilne ani pewne
-
Niezadowolenie z powyższych faktów — co oznacza też niezadowolenie z naszej sytuacji, nas samych i innych
Jeśli usiądziesz teraz na 5-10 minut i po prostu zwrócisz uwagę na swój oddech, zapewne zauważysz fundamentalny lęk … wynikający z pragnienia przerwania skupiania się na oddechu, chęci zakończenia medytacji, przystąpienia do zadań życia, pragnienia odwrócenia uwagi, myślenia, że to ćwiczenie jest głupie, chęci myślenia o problemach, jakie posiadasz.
Ale zamiast uciekać od tego lęku, zamiast uciekać w myślenie o problemach czy wychodzić z medytacji … co by się stało, gdybyśmy po prostu pozostali z nim i zwrócili na niego uwagę?
Jeśli możemy nawiązać kontakt z tym fundamentalnym lękiem, który towarzyszy nam w życiu… możemy zacząć z nim pracować.
Nauka radzenia sobie z tym podstawowym lękiem
Zamiast uciekać przed lękiem, zamiast próbować sobie radzić, używając rozpraszaczy, jedzenia, zakupów, alkoholu, narkotyków… znajdziemy odwagę, aby się z nim zmierzyć, z uśmiechem.
Oto jak możemy z nim pracować:
-
Zmierz się z fizycznym uczuciem. Przestań koncentrować się na opowieści, która krąży w twojej głowie, powodując lęk. Zamiast tego, po prostu bądź świadomy, jak czuje się twoje ciało. Jakie jest to uczucie lęku i gdzie w twoim ciele jest ono zlokalizowane?
-
Pozostań z nim i bądź ciekawy. Nie uciekaj, po prostu pozostań z fizycznym uczuciem. Zamiast go odrzucać i chcieć, by zniknęło, otwórz się na nie i zobacz je z ciekawością. Jakie to uczucie? Czy się zmienia? Jakie reakcje ma na nie twój umysł?
-
Uśmiechnij się do niego. Rozwiń poczucie przyjaźni w stosunku do fizycznego odczucia tego lęku. Zobacz go jako jedną z fundamentalnych rzeczywistości twojego istnienia i naucz się być z nim przyjacielem. Zobacz to jako szansę na pracę z czymś, co będzie z tobą przez całe życie, okazję do nauczenia się komfortowego bycia z tym dyskomfortem. Jeśli to zrobisz, znacznie rzadziej będziesz potrzebować swoich mechanizmów radzenia sobie.
-
Otwórz się na większą przestrzeń. Nasz normalny sposób obcowania z tym uczuciem to chęć jego odrzucenia, ponieważ jesteśmy zablokowani w małostkowy, egocentryczny sposób jego postrzegania (mówię to bez osądu, to po prostu coś, co robimy). Zamiast tego, możemy zacząć dotykać szeroko otwartej przestrzeni naszego umysłu, jak wielkiego, niebieskiego nieba, które nie jest małe, lecz rozległe. W tej otwartej przestrzeni możemy trzymać lęk jak chmurę na tle niebieskiego nieba, ale nie zgubić się w chmurze. Możemy zobaczyć lęk, ale także zobaczyć, że jak chmura, jest tymczasowy, nie jest taki solidny, nie jest wszechogarniający i po prostu przelatuje. Ta szeroko otwarta przestrzeń naszego umysłu jest zawsze dostępna dla nas.
To jest proste, a jednak nie zawsze łatwe. Czasami lęk, jaki odczuwamy, jest niewielki, tylko trochę napięcia w klatce piersiowej, gdy go badamy. Ale czasami jest naprawdę duży, przytłaczająca depresja czy maniczna energia, której po prostu nie możemy tolerować. Więc stawiaj mu czoła w małych dawkach, tylko na minutę, tylko na chwilę. A potem pozwól sobie uciec. Ciągle pracuj z nim w małych, tolerowalnych dawkach, aż zaczniesz ufać, że będzie w porządku, jeśli stawisz mu czoła i uśmiechniesz się do niego.
Kiedy zaczynamy dotykać tego lęku, stawać mu czoła z odwagą, pozostawać z nim jak z dobrym przyjacielem … zaczynamy dostrzegać, że nie jest taki zły. To po prostu coś, co się pojawia, jak fala w stawie, jak powiew w polu, a potem zniknie. Nie musimy panikować, nie musimy uciekać, możemy się zrelaksować, zaprosić go na herbatę i zobaczyć, że nic więcej nie jest potrzebne. Zamiast tego, pozostajemy, dajemy temu miłość i widzimy, że to miejsce niepewności, w którym jesteśmy, jest absolutnie doskonałe takie, jakie jest.
Dołącz do mnie na odosobnieniu uważności
Czy chciałbyś trenować ze mną te praktyki? Chciałbym, abyś dołączył do mnie na Zencie na Habits Mindfulness Retreat, od 21 do 23 kwietnia 2017 roku w San Francisco. To będzie niesamowite i jestem naprawdę podekscytowany.