Zazwyczaj myślimy o strachu jako o czymś, co nas powstrzymuje lub czego należy unikać… ale co, jeśli moglibyśmy zobaczyć go jako potężne narzędzie?
Co, jeśli moglibyśmy opanować to narzędzie? Stalibyśmy się mistrzami życia, zdolnymi do pokonywania lęków przed odrzuceniem, porażką, wyśmianiem i wieloma innymi rzeczami.
Strach zwykle działa jak bariera, która powstrzymuje nas przed robieniem niesamowitych rzeczy w życiu. A jeśli zbliżymy się do tej bariery, postrzegamy strach jako coś, co sprawia, że doświadczenie staje się nieprzyjemne, i wzdrygamy się z tego powodu.
Ale w rzeczywistości strach jest użyteczny. Kiedyś był sygnałem do ucieczki przed lwem czy innym niebezpieczeństwem i to było całkiem przydatne. Obecnie nie mamy zbyt wielu fizycznych zagrożeń (lwy bardziej się nas boją), ale te same sygnały strachu wciąż się pojawiają, nawet gdy próbujemy realizować nasze marzenia lub otwieramy się przed innymi ludźmi.
Dzisiaj nasze lęki nie są fizyczne – bardziej dotyczą tego, czy jesteśmy wystarczająco dobrzy. Oto główne lęki z ankiety, którą przeprowadziłem na początku tego roku:
-
Strach przed porażką
-
Strach przed byciem nieodpowiednim
-
Strach przed odrzuceniem
-
Strach przed brakiem przygotowania
-
Strach przed byciem oszustem
-
Strach przed wyśmianiem
Możesz zauważyć, że wszystkie te lęki tak naprawdę sprowadzają się do jednego: strachu przed byciem niewystarczająco dobrym – jeśli nie jesteśmy wystarczająco dobrzy (niewystarczający), możemy ponieść porażkę, zostać odrzuceni, być wyśmiani, możemy zostać uznani za oszusta, możemy potrzebować przygotowania, bo bez niego nie będziemy wystarczający. Naszym najgłębszym i najczęstszym lękiem jest to, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. To nie jest fizyczne zagrożenie, to wszystko rozgrywa się w naszej głowie.
Zatem strach nie jest już sygnałem, że powinniśmy uciekać.
Zamiast tego, strach jest użytecznym sygnałem, że powinniśmy dążyć do czegoś.
Dowiedzmy się, jak to zrobić.
Wolność i mur strachu
Kiedy odczuwamy strach, oznacza to, że stoimy przed jakimś murem… po drugiej stronie muru znajduje się pewna wolność.
To wolność, której pragniemy, i to zdrowe chcieć tego rodzaju wolności. Ale kiedy stajemy przed strachem, może nas to powstrzymywać, ponieważ naszą normalną reakcją jest unikanie tego muru strachu. Unikając go, pozostajemy po tej stronie muru, gdzie czujemy się komfortowo, gdzie wiemy, co robimy, gdzie rzeczy są łatwe. Jesteśmy uwięzieni przez ten mur strachu, dopóki go unikamy.
Co by się stało, gdybyśmy przeszli przez ten mur? Mielibyśmy wolność: wolność do nawiązywania kontaktów z innymi w sposób uwrażliwiający, do zaprezentowania siebie i dążenia do życia, które ma znaczenie, do publikowania książek oraz stron internetowych, prowadzenia podcastów i pisania wierszy, do zwiedzania świata lub zakładania organizacji non-profit, do zawierania przyjaźni i kochania z otwartym sercem.
Wolność znajduje się po drugiej stronie muru strachu. Więc kiedy odczuwamy strach, to sygnał, że powinniśmy iść ku niemu.
Owszem, to trudne. Ale unikanie tego nie działa. To tylko powoduje więcej trudności. Zamiast tego możemy skierować się do wnętrza, zobaczyć wstrząs, który tam jest, co sygnalizuje strach, wejść do naszej jaskini ciemności i przetworzyć to, co tam się znajduje. Oznacza to zrozumienie, dlaczego myślimy, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, nauczenie się kochać siebie, nauczenie się ufać sobie, że wszystko będzie dobrze, nawet jeśli zostaniemy odrzuceni lub poniesiemy porażkę.
I możemy również z odwagą podejmować działania w obecności strachu.
Działanie w obliczu strachu
Obecność strachu nie oznacza, że musimy uciekać. W rzeczywistości możemy praktykować świadome działanie, nawet gdy strach jest w naszym ciele.
Praktyka polega na zauważeniu, że istnieje strach, i zauważeniu naszej nawykowej reakcji. Pozostańmy z tym strachem i zauważmy, jak on się przejawia jako fizyczne doznanie. Zauważmy, że to nie jest takie złe, że w rzeczywistości możemy być w stanie równowagi pośrodku tego fizycznego uczucia. To tylko hormony w naszych ciałach, po prostu energia podekscytowania.
Poddając się chwili, możemy podjąć działanie: napisać książkę, odbyć rozmowę, pójść na wydarzenie społeczne, stanąć na scenie. Możemy zanurzyć się całkowicie w chwili, czując strach w naszych ciałach, ale wciąż podejmując działanie.
Strach jest zmartwieniem o przyszłość, która nie istnieje. Zauważając to, możemy wrócić do obecnej chwili: do tego, co jest tutaj przed nami. Możemy być wdzięczni za to, co mamy przed sobą. Możemy się do tego uśmiechnąć i podjąć działanie.
To wymaga praktyki. Spróbuj teraz. Ćwicz to codziennie: kieruj się ku temu, co cię przeraża, wielokrotnie. Stań do wyzwania, przełamując mur strachu i znajdując wolność otwartości.
Posłuchaj mnie w podcaście Rich Roll
Miałem zaszczyt usiąść z niesamowitym Richem Rollem w jego popularnym podcaście… sprawdź:
To była absolutna przyjemność, a Rich jest niesamowitą osobą. Mam nadzieję, że spodoba Ci się podcast.