W naszym pośpiechu, by przebrnąć przez codzienne zadania, wykonać obowiązki i odpowiadać na e-maile, oglądać kolejny filmik czy link, który znajdziemy… kiedy myślimy, że odnajdziemy szczęście?
Jeśli nie ma go tu i teraz, to kiedy przyjdzie?
Może myślimy, że pojawi się, gdy poprawimy nasze życie, osiągniemy cele, odniesiemy sukces w biznesie lub ukończymy studia. Może przyjdzie, gdy wybierzemy się na kolejną wycieczkę albo znajdziemy czas na relaks. Może jutro.
Albo możemy spróbować tego:
-
Zamiast się spieszyć, zwolnij.
-
Zatrzymaj się, by delektować się obecną chwilą.
-
Naprawdę zauważ wszystko, co dotyczy tej chwili, i znajdź małe rzeczy do docenienia.
-
Bądź wdzięczny za to, co jest tutaj i teraz.
-
Pozwól, by rzeczy, które Ci przeszkadzają, były obecne w Twoim życiu, bez walki z nimi, bez odpychania ich.
-
Nie pozwól, by drobne rzeczy Cię obrażały. Nie są warte psucia tej chwili.
Pozwól, by piękno tej chwili spłynęło na Ciebie jak ciepła, pienista fala.
To wszystko są rzeczy, które już znamy. Ale tak naprawdę ich nie praktykujemy. Klucz tkwi w praktyce.
Jeśli nie praktykujesz bycia obecnym, zwalniania, cieszenia się chwilą teraz, to kiedy będziesz to robić? Co teraz praktykujesz zamiast tego?
Rozpocznij swoją praktykę w tej chwili.
„Kiedy żyjesz całkowicie w każdym momencie, nie oczekując niczego, nie masz pojęcia o czasie.” ~Shunryu Suzuki