Często życie bywa dość stresujące:
-
Czujesz się, jakbyś ledwo trzymał się na powierzchni lub tonął pod przytłaczającą ilością zadań do wykonania.
-
Czujesz się źle ze sobą, bo nie dotrzymujesz postanowień, masz długi, masz nadwagę, wydaje ci się, że ciągle popełniasz błędy.
-
Twoje relacje są w rozsypce, dużo się kłócisz, czujesz się samotny.
-
Rzeczy nagle się zmieniają albo są w ciągłym zawirowaniu i stajesz w obliczu ogromnych zmian i niepewności.
Zasadniczo życie może wydawać się bez oparcia – brak solidnego, stabilnego gruntu pod nogami.
I prawda jest taka, że tak jest prawie przez cały czas. Nasze życie zawsze jest niepewne, nawet jeśli staramy się stworzyć rutyny, kontrolę i stabilność. Rzeczy ciągle się dzieją, wytrącając nas z równowagi, a taki rodzaj niepewności może być stresujący, rozczarowujący, bolesny i niekomfortowy.
Więc co możemy zrobić?
Zaczynamy od zatrzymania się w chwili obecnej. Po prostu zauważ szczegóły tego niesamowitego momentu. Zacznij delikatnie odczuwać tę chwilę taką, jaka jest, właśnie teraz, bez prób zmieniania jej. Zacznij czuć, z otwartym i poruszonym sercem, magię tego cudownego momentu.
To całkiem dobry początek.
Następnie zanurz się w tej krótkiej medytacji:
-
Zwróć uwagę na to, jak odczuwasz swoje ciało. Jakie to uczucie być żywym teraz? To uczucie, ta żywotność – jak ją odczuwasz? Poczuj to przez minutę.
-
Zsynchronizuj swój umysł z oddechem. Zamiast robić coś innego, pozwól swojemu umysłowi po prostu spocząć na odczuciu oddechu. Jakie to uczucie? Pozostań tutaj przez minutę. Wróć, jeśli zaczniesz się rozpraszać.
-
Teraz utrzymuj otwartą świadomość swojego doświadczenia. Zauważ, jak czuje się twoje serce. Jeśli jest jakikolwiek rodzaj bólu, napięcia, ciasnoty – po prostu to zauważ.
-
Zauważ delikatność pod bólem, napięciem, ciasnotą. To twoje delikatne serce.
-
Zacznij odczuwać podstawową dobroć w sobie. To obejmuje twoje delikatne serce, ale także twój ból, stres, dyskomfort oraz wszystkie odczucia twojego oddechu i ciała. Obejmuje to twoją wszechobecną świadomość. Obejmuje wszystko. Nie masz podstawowej dobroci, jesteś podstawową dobrocią.
To jest podstawa twojego istnienia. Nie jest to stabilność w twoim życiu, nie rutyny ani systemy, nie pewność kim jesteś lub czym jest twój świat. To po prostu świadomość twojej podstawowej dobroci. I możesz zacząć to odczuwać, jeśli praktykujesz powyższą medytację. Możesz zacząć ją wyczuwać i ufać jej. Jest zawsze tam, w tle. To rozległe niebo dla chmur twoich myśli i uczuć.
Możesz ufać, że jest tam, odczuwać ją, kiedy tylko potrzebujesz, gdy nauczysz się ją wyczuwać. Ta podstawowa dobroć, która jest bezwarunkowa, szersza niż możesz sobie wyobrazić.
Ćwicz to przez pięć minut dziennie lub za każdym razem, kiedy zauważysz, że czujesz się bez oparcia.