Z radością informuję, że dzisiaj rano ukończyłem mój pierwszy sprint triathlon! Czuję się zmęczony, ale naprawdę wspaniale. Oto raport (właśnie opublikowany na moim trainingowym blogu, ale pomyślałem, że może Was zainteresuje):
Tło: Jestem biegaczem, ale kompletnym nowicjuszem w kolarstwie i pływaniu (zacząłem dopiero miesiąc temu). Moim celem w tym pierwszym sprint triathlonie było po prostu ukończenie go i dobra zabawa. Nie przejmowałem się miejscem czy czasem — nad poprawą mogę popracować później.
Trasa: Rozgrywany w malowniczej miejscowości Piti na Guamie, sprint triathlon składał się z 750-metrowego pływania w oceanie w ciepłej wodzie (około 27°C) (dwa okrążenia po trójkątnej trasie wokół trzech boi), następnie 20-kilometrowej jazdy na rowerze (3 okrążenia tam i z powrotem po płaskiej trasie przy oceanie, z silnym wiatrem w plecy w jedną stronę i pod wiatr w drugą) i na końcu 5-kilometrowego biegu wzdłuż tej samej płaskiej, ale wietrznej trasy. Start o 7 rano, co może nie brzmi szczególnie wcześnie w chłodniejszych klimatach, ale na Guamie jest już dość gorąco o tej godzinie. Prawdopodobnie było około 32°C, gdy biegłem.
Pływanie: W pływaniu nie jestem mocny i faktycznie nigdy nie przepłynąłem 750 metrów bez zatrzymania. Wystartowałem więc na zewnątrz, z tyłu, mając nadzieję uniknąć zamieszania z innymi pływakami na starcie. Sprawdziło się to całkiem dobrze, chociaż na początku utknąłem za wolniejszym pływakiem. Myślę, że wyszło to na dobre, bo pomogło mi zachować energię i nie musiałem korzystać z pływania żabką, jak to sobie wcześniej zakładałem. Moja technika była naprawdę kiepska, ale nie przejmowałem się tym. Spodziewałem się być ostatnim, który wyjdzie z wody, ale zaskoczyłem samego siebie i skończyłem gdzieś w środku (no, pod koniec środkowej grupy, ale wciąż nie jako jeden z ostatnich). Nie mam czasów rozdzielczych dla żadnej z części. Czułem się całkiem dobrze po wyjściu z wody, z czego byłem zadowolony.
Rower: Jeżdżę na starym rowerze górskim i myślę, że to naprawdę mi zaszkodziło w tym wyścigu. Jak wspomniałem, jeżdżę na rowerze tylko od miesiąca, więc jestem raczej wolny. Chciałem tylko ukończyć 20-kilometrowy odcinek rowerowy, co było raczej pewne. Zrobiłem to jednak dość wolno i wiele osób mnie wyprzedziło (wielu z nich rzeczywiście było przede mną, na swoich 2 lub 3 okrążeniach, ale kilku rozpoczęło etap rowerowy po mnie, a mimo to mnie minęło). Muszę przyznać, że jazda na rowerze była dość męcząca, zwłaszcza w gorącym słońcu, i skończyłem na jednym z ostatnich miejsc (może 3-4 osoby za mną).
Bieg: Moje nogi były całkowicie bez życia po zejściu z roweru, ale wystartowałem dość szybko. Za szybko, patrząc na to, że szybko zacząłem ciężko oddychać i wiedziałem, że muszę zwolnić. Byłem już dość zmęczony, ale starałem się utrzymać przyzwoite tempo. Nie znam dokładnego tempa, ale przypuszczam, że było to około 5 minut na kilometr. Było bardzo, bardzo gorąco. Wyprzedziłem kilka osób w połowie biegu. Jeden z zawodników trzymał się mnie i dopingował do końca biegu, ale ostatecznie udało mi się go wyprzedzić i zakończyć mocnym finiszem.
Podsumowanie: Mój całkowity czas wyniósł 1:39:48, z czego wielu doświadczonych triathlonistów prawdopodobnie by się śmiało, ale ponownie – chciałem tylko ukończyć i dobrze się bawić. Osiągnąłem swoje cele, więc jestem szczęśliwy! Świetnie się bawiłem i już nie mogę się doczekać kolejnego sprint triathlonu w czerwcu.
Obszary do poprawy: Zdecydowanie mogę poprawić pływanie dzięki większej wytrzymałości i lepszej technice. Kupiłem książkę „Total Immersion”, aby pomóc sobie z techniką, i myślę, że może to zrobić różnicę w następnym triathlonie. Jazda na rowerze wymaga dużo poprawy. Przede wszystkim potrzebuję kupić rower szosowy, ponieważ mój obecny piszczał i miałem z nim problemy. Myślę, że przednie koło było też trochę niedopompowane. Muszę również zwiększyć prędkość i wytrzymałość, ale to przyjdzie z czasem. Naprawdę cieszy mnie jazda na rowerze, nawet jeśli jestem wolny, i widzę, że stopniowo się poprawiam. Bieg był w porządku, na miarę moich możliwości, biorąc pod uwagę, że moje nogi były jak z waty — myślę, że będzie szybszy, jeśli poprawię wytrzymałość na rowerze i w pływaniu. Przejścia były dość płynne, chociaż myślę, że mogłem sobie darować skarpetki. Będę lepszy całościowo, gdy będę kontynuował treningi — robię to dopiero od miesiąca, więc mogę tylko się rozwijać. 🙂