ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Mądrość Pozwolenia na Bieg Wydarzeń

Mistrz pozwala rzeczom się dziać. Kształtuje wydarzenia, gdy nadchodzą. Usuwa się z drogi i pozwala Tao mówić za siebie. ~ Daodejing

Tego właśnie uczę się od kilku ostatnich lat. Pozwalanie wydarzeniom toczyć się własnym rytmem.

To przeczy naszym zwyczajowym instynktom w zachodnim społeczeństwie — jesteśmy ludźmi czynu, twórcami własnego losu, sprawiamy, że rzeczy się dzieją… nie czekamy, aż one się wydarzą! Tego właśnie uczono nas od najmłodszych lat, w szkole i w każdym motywującym filmie sportowym, jaki kiedykolwiek oglądałem. Więc pozwalanie, by sprawy toczyły się swoim torem, nie jest moją naturalną postawą.

Nigdy nie byłem osobą bierną, która pozwala rzeczom się dziać zamiast je powodować, która rezygnuje z kontroli nad wydarzeniami.

Ale oto czego się nauczyłem:

  1. Kontrola, którą wydaje nam się, że mamy nad naszym życiem i przeznaczeniem… to iluzja. Zapytaj człowieka, którego życie wywrócił do góry nogami atak serca, kobietę, która straciła ojca i musiała porzucić wszystko, rodzinę, która straciła dom przez huragan, przedsiębiorcę, któremu dobrze się wiodło, dopóki gospodarka się nie załamała i nikt nie wydawał pieniędzy, ciężko pracującego pracownika, który został zwolniony podczas kryzysu, rowerzystę potrąconego przez samochód, kierowcę, którego auto zostało zepchnięte z drogi przez niewidoczną wcześniej osobę, matkę, której syn ma autyzm, mimo że robiła wszystko właściwie podczas ciąży… to dzieje się codziennie. Myślimy, że mamy kontrolę, ale tak naprawdę jej nie posiadamy. Czy kontrolujemy wszystkich ludzi wokół nas, którzy tak głęboko wpływają na nasze życie? Czy kontrolujemy potężne siły natury? Jest tak wiele rzeczy poza naszą kontrolą, że to, co wydaje nam się, że kontrolujemy, to jedynie iluzja.

  2. Aby kontrolować swoją krowę, daj jej większe pastwisko. To znakomity cytat Mistrza Zen Suzuki Roshi o kontrolowaniu umysłu. Postrzegam krowę i jej pastwisko jako metaforę pozwalania rzeczom się dziać — zamiast ścisłej kontroli, dajesz więcej przestrzeni, większe pole do działania. Krowa będzie szczęśliwsza, będzie wędrować swobodnie, a twoje potrzeby i tak zostaną zaspokojone. To samo dotyczy wszystkiego innego — odsunięcie się i pozwolenie na naturalny bieg wydarzeń sprawia, że sprawy same się układają, a twoje potrzeby również zostają zaspokojone. A ty nie musisz nic robić.

  3. Masz mniej stresu, mniej zmartwień. Wyobraź sobie, że pozwalasz sprawom toczyć się naturalnie, wszystko układa się pomyślnie, a ty tylko uśmiechasz się i obserwujesz. Nie musisz martwić się kształtowaniem rzeczy, kontrolowaniem tego, co nie chce być kontrolowane. Nie musisz niczego wymuszać, naprawiać wycieków i gasić pożarów. Po prostu pozwalasz, by sprawy toczyły się same. One się dzieją.

  4. Rzeczy cię zaskoczą. Załóżmy, że pozwalasz czemuś się wydarzyć. Możesz chcieć, aby poszło w określonym kierunku, do konkretnego celu. To twoje założenie. Ale co, jeśli zrezygnujesz z tej idei? Co, jeśli powiesz: „Nie wiem, co się wydarzy.” (Tak naprawdę rzeczywiście nie wiesz.) Co, jeśli powiesz: „Zobaczymy, co będzie.” Wtedy sprawy potoczą się własnym torem, niekoniecznie tak, jak zaplanowałeś. Rezultat może być zupełnie inny niż się spodziewałeś. Ale nadal może być wspaniały, tylko inny. Może być nawet niezwykły i zaskakujący. Niespodzianki są dobre, jeśli zaakceptujemy, że wszystko się zmienia, a zmiana jest pozytywna.

  5. Uczysz się, jak działają mechanizmy świata. Zamiast próbować sprawić, by rzeczy działały po twojej myśli, po prostu obserwuj ich naturalny bieg. Dowiesz się znacznie więcej o ludzkiej naturze i o naturze świata, widząc, jak sprawy toczą się bez twojej kontroli. To może cię zmienić.

To wszystko brzmi pięknie, Leo – pewnie myślisz. Ale to nie zapewni mi jedzenia na stole.

Może masz rację. Więc nie pozwolę ci przeszkadzać w tym, co musisz zrobić. Działaj. Ja po prostu usiądę i będę obserwować.