Istnieje mnóstwo ludzi, którzy czytają blogi i książki o samodoskonaleniu, ale nigdy nie wprowadzają ich w życie.
Zajmują się tym, co czasami nazywa się „pornografią samodoskonalenia”.
Sam kiedyś to robiłem — była to forma fantazjowania o tym, jak poprawię swoje życie i zorganizuję swoje sprawy.
Ale nie podjąłem działania, bo:
-
Byłem zbyt zajęty w danej chwili, więc zapisałem artykuł na później. Później nigdy nie nadchodziło.
-
Nie miałem czasu na nowy duży projekt, a ta zmiana wydawała się zbyt duża.
-
Naprawdę nie wierzyłem, że mogę to zrobić, bo osoba pisząca prawdopodobnie była bardziej zdyscyplinowana ode mnie.
-
Szukałem inspiracji, ale nie miałem energii, by rzeczywiście wdrożyć zmiany.
-
Planowałem to zrobić, ale nigdy nie znalazłem na to faktycznie czasu.
Niesamowite było przezwyciężenie wszystkich tych wyzwań. Tak naprawdę zacząłem zmieniać swoje życie (w 2005 roku), jeden nawyk na raz. Zainicjowałem zmiany, osiągnąłem sukces i kontynuowałem. Nadal zmieniam nawyki dzisiaj, krok po kroku, ale patrząc wstecz na wszystkie zmiany, które wprowadziłem… moje życie jest nie do poznania w porównaniu z tym, gdy zaczynałem.
Zrozumiałem, jak przejść od czytania o zmianach do rzeczywistego działania.
Co działa, aby stworzyć działanie? Zadawanie sobie następujących pytań:
-
Czy istnieje małe działanie, które mogę podjąć teraz? Może mogę coś zaplanować w kalendarzu, wysłać e-mail do przyjaciela jako formę zobowiązania, napisać o tym post na blogu, zacząć tworzyć plan działania. Jeśli nie ma małego działania, które mogę teraz zrobić, mogę to oznaczyć na Liście Pomysłów, ale prawdę mówiąc, prawdopodobnie nie zostanie to wdrożone.
-
Czy chcę zobowiązać się do tego przez miesiąc? Może mam za dużo na głowie teraz, więc naprawdę nie ma miejsca na nowy nawyk lub zmianę życiową. Znów mogę to dodać do Listy Pomysłów, ale jeśli nie jestem gotowy na zobowiązanie się przez miesiąc (niekoniecznie teraz, ale w niedalekiej przyszłości), to nie jest to dla mnie na tyle ważne.
-
Jeśli będę to robić codziennie, jaki efekt uzyskam? Jeśli będę pisać codziennie, może to rozwinąć moją karierę i pomóc ludziom. Jeśli będę ćwiczyć, będę zdrowszy i w lepszej formie. Jeśli będę jeść zdrowo, stanę się zdrowszy. Jeśli będę medytować, będę bardziej świadomy w ciągu dnia. Drobne działania składają się na większe rezultaty.
-
Czy to ma dla mnie ogromne znaczenie? Czasami większe rezultaty (zdrowie, uważność, kariera, pomaganie ludziom) są znaczące. Innym razem może nie aż tak bardzo, przynajmniej w moim życiu. Nowa zmiana musi przejść ten test. Często także pytam: „Czy zmiana będzie bardziej znacząca niż rzeczy, które już robię?” Jeśli nie, oczywiście trzymam się tego, co już robię.
-
Czy ból z nierobienia tego przewyższa strach przed zrobieniem tego? Zwykle nie podejmujemy działania, ponieważ się boimy: że nam się nie uda, że nie będziemy wystarczająco dobrzy, że się skompromitujemy. Ten strach to rzeczywisty ból, więc go unikamy. Ale niepodejmowanie działania również może skutkować bólem — na przykład, pozwolenie sobie na niezdrowe odżywianie się fast foodami może sprawić, że poczuję się dużo gorzej (fizycznie i psychicznie) niż zmiany w zdrowym odżywianiu, których się boję. Często nie podejmujemy działania, dopóki odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznacznie „tak”.
-
Czy mogę to zrobić w 2 lub 5 minut? Szczerze mówiąc, nie mam czasu w życiu na coś, co zajmie godzinę lub trzy każdego dnia. Już mam dużo na głowie. Ale jeśli mogę ograniczyć zmianę do małego działania (przynajmniej na początek), wtedy mogę znaleźć energię, motywację i czas, aby zacząć. Gdy stanie się to nawykiem, mogę go rozwijać, jeśli naprawdę mi się spodoba. Przykład: zaczynałem biegać tylko 5 minut dziennie i powoli zwiększałem to, aż przebiegłem maraton pod koniec roku biegania.
-
Kiedy wyznaczę na to czas? To naprawdę kluczowe pytanie — nie wystarczy powiedzieć: „zacznę medytować przez 2 minuty dziennie od jutra!” Trzeba powiedzieć, kiedy dokładnie to nastąpi. Dokładna godzina dnia nie jest ważna (np. 6:07 rano), ale kiedy w codziennej rutynie („zaraz po przebudzeniu” lub „zaraz po prysznicu” na przykład). Musisz się zobowiązać do tego czasu, wyznaczyć go, sprawić, by to się stało.
-
Jak mogę utrzymać się w ryzach? To kolejny ogromny czynnik — jeśli nie stworzę systemu odpowiedzialności, prawdopodobnie nie jestem zobowiązany i nie potrwa to długo. Odpowiedzialność tworzy środowisko dla sukcesu twojego nawyku. Przykłady odpowiedzialności: zobowiąż się przed przyjacielem, publikuj cotygodniowe aktualizacje na Facebooku lub Twitterze, pisz o tym na blogu, dołącz do wyzwania z rodziną lub współpracownikami, dołącz do zespołu odpowiedzialności w Sea Change Program.
-
Czy mogę sobie dać wczesne małe sukcesy? To pomaga przezwyciężyć problem „Nie wierzę, że mogę to zrobić”, razem z zaczynaniem tylko od 2 lub 5 minut (co sprawia, że jest to tak łatwe, że wiesz, że możesz to zrobić). Jeśli dasz sobie małe sukcesy, poczujesz się zmotywowany, aby kontynuować. Jeśli często ci się nie uda (co się zdarza, gdy ludzie zaczynają z 20 lub 30 minutami), zostaniesz zdemotywowany. Małe sukcesy: zgłoszenie do przyjaciela, że dziś zrobiłeś 5 minut, odznaczenie porannego biegu w aplikacji społecznościowej do biegania, opublikowanie swojej pisemnej pracy na blogu, który zobaczą inni ludzie.
-
Jak upewnię się, że nie zapomnę? Kolejny klucz — większość ludzi mówi, że zacznie nowy nawyk, a potem zapomina większość dni. Ponieważ nie zobowiązali się w pełni albo nie znaleźli sposobu, by to zapamiętać. Niektóre możliwości: wyślij sobie codzienne przypomnienie, ustaw alarm lub wydarzenie w kalendarzu, umieść ogromną notatkę w miejscu, w którym nie zapomnisz, przyklej karteczkę na laptopie, poproś małżonka lub współlokatora, aby przypominali ci każdego ranka, umieść buty do biegania lub poduszkę do medytacji w drzwiach sypialni, aby tego nie przegapić.
Jeśli przejrzę wszystkie te pytania, rzeczywiście podejmę działanie w kierunku nowej zmiany, o której czytałem. I jest bardzo prawdopodobne, że odniosę sukces.
Jakie działanie teraz obiecasz podjąć?