ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Lekcje Zen Habits: 10 Silnych Rzeczy, Których Nauczyłem Się w Ostatniej Dekadzie

To koniec lat 2010. Była to dość ekscytująca dekada dla Zen Habits.

Rozwinąłem blog, zrezygnowałem z reklam, uprościłem design do minimalistycznego, napisałem i opublikowałem liczne książki i kursy, stworzyłem dwa programy (Sea Change i Fearless Training) i rozwinąłem moją misję Najważniejsze Nawyków Zen roku 2019.

Pomyślałem, że poświęcę trochę czasu na refleksję nad tą dekadą i tym, co chciałbym z niej wynieść. Zastanowię się nad najważniejszymi lekcjami, których się nauczyłem.

Podzielę się nimi poniżej w skondensowanej formie. To nie wszystko, czego się nauczyłem, ale niektóre z najważniejszych lekcji.

  1. Rzeczy nigdy nie idą tak, jak myślisz, ale to wspaniała rzecz. Ta dekada rozwijała się w sposób, którego nigdy bym nie przewidział. Nie zgadłbym, że będziemy teraz w San Diego, że będziemy mieszkać w Davis, CA przez cztery lata, że mój biznes będzie tam, gdzie jest. Nie zgadłbym, że stracę ojca i teścia w ciągu dwóch lat od siebie ani jednego z moich najlepszych przyjaciół. Nie zgadłbym połowy tego, co się wydarzyło. To pokazuje, że życie w dużym stopniu nie jest pod moją kontrolą. I to jest w porządku. Rzeczy potoczyły się dobrze, nawet jeśli nie tak, jak się spodziewałem. Moja praktyka polega na rezygnacji z dużej części kontroli, którą wydaje mi się, że muszę mieć w każdej sytuacji, i uczeniu się zaufania oraz ciekawości w odniesieniu do tego, co może się wydarzyć.

  2. Zawsze są sposoby na pogłębienie. Dekadę temu medytowałem od lat i z jakiegoś powodu myślałem, że rozumiem, czym jest praktyka uważności. W pewnym stopniu tak było. Ale okazało się, że jest o wiele więcej do nauczenia się. W ciągu ostatnich 10 lat głęboko w to zanurzyłem się. I jak wciąż się uczę, odkrywam, że można pogłębić się w każdym obszarze: w relacjach, w celu, w zdrowiu, w relacji z samym sobą. Dobrym pytaniem do zadania jest: „Jak mogę się tu pogłębić?”

  3. Dwie z najważniejszych zmian to rozwijanie zaufania do siebie i samowspółczucia. Podczas coachingu ludzi nauczyłem się, że dwa największe problemy dla większości osób to zaufanie do siebie (dotrzymywanie obietnic sobie) oraz samowspółczucie (nieocenianie się ani znęcanie się nad sobą, niebycie krytycznym wobec siebie). Większość ludzi ma przynajmniej jedno z nich jako źródło swoich największych trudności.

  4. Praca z ludźmi osobiście jest niesamowicie potężna. Jako pisarz naprawdę uwielbiam pomagać ludziom zza bezpieczeństwa mojego komputera – niemusienie wchodzenia w interakcje z ludźmi jest komfortowe dla introwertyka. Ale w ciągu minionej dekady odkryłem radość i potęgę pracy z ludźmi bezpośrednio, osobiście. Uczestniczyłem w odosobnieniach, prowadziłem własne odosobnienia i warsztaty, rozpocząłem coaching 1-na-1… Zakochałem się w pracy bezpośredniej z ludźmi. Będzie to dużą częścią mojej pracy w nadchodzących latach (związane z tym: wkrótce będę ogłaszać odosobnienie).

  5. Skupienie jest jednym z naszych najważniejszych zasobów. To brzmi oczywiste, ale staję się coraz bardziej świadomy ograniczonych zasobów, z którymi wszyscy pracujemy – ograniczonej energii, czasu, pieniędzy. To, co łączy je wszystkie, to ograniczony zasób naszej uwagi. Mamy tylko tyle, na ile możemy naprawdę się skupić, a próbujemy się skoncentrować na wszystkim. Jeśli nauczymy się używać naszej uwagi bardziej świadomie, zmienia to całe nasze życie. Wykorzystujemy dobrze nasz czas i energię. Wykonujemy więcej znaczącej pracy Check out my Mindful Focus Course if you’d like to work on this.

  6. Odnajdywanie głębokiego celu i pozostawanie z nim związanym jest jedną z najlepszych rzeczy, które możemy zrobić. Nigdy naprawdę nie wierzyłem w posiadanie „misji” lub „celu”, więc przez lata robiłem to, co wydawało mi się dobre, ale nie miałem głębszej motywacji. W minionej dekadzie odkrywałem coraz bardziej, co mnie napędza – miłość do moich współbraci i chęć pomocy w ich trudach. Połączenie z tym było jedną z najgłębszych zmian w moim życiu. Pozostawanie z nim związanym pozostaje jednym z moich największych wyzwań, nad którym będę pracować w nadchodzącym roku.

  7. Relacje są ważniejsze niż myślimy i wymagają pielęgnacji. Rozwinąłem niesamowite przyjaźnie w ciągu minionej dekady i nie mógłbym być za nie bardziej wdzięczny. Ale zauważyłem, że nie można ich brać za pewnik – jeśli chcemy utrzymać przyjaźnie, musimy je pielęgnować, utrzymywać silne. Nie radziłem sobie z tym tak dobrze w ostatnim roku, jak robiłem to w poprzednich latach, więc jest to kolejna moja intencja, aby bardziej pielęgnować moje relacje w nadchodzącym roku. Zauważyłem także, że kiedy mój tata i mój przyjaciel Scott zmarli, czułem poczucie żalu, że nie zrobiłem więcej, aby spędzić z nimi jakościowy czas – co przypomina mi, aby zrobić to z ludźmi, którzy wciąż są w moim życiu.

  8. Współczująca dieta nie jest trudna i wydaje się znacząca. Byłem wegetarianinem, gdy wszedłem w tę dekadę, a w 2012 roku moja żona Eva i ja przeszliśmy w pełni na weganizm (dzięki w dużej mierze couple od friends) i naprawdę kochamy być weganami. Zachęcałem wielu ludzi do wypróbowania weganizmu moim 7-Day Vegan Challenge. Co odkryłem, to że współczująca dieta (i styl życia) nie jest trudna, jest co najmniej tak samo zdrowa jak inne style życia i wydaje się niesamowicie znacząca. Polecam to każdemu, kto chciałby wnieść więcej współczucia do swojego życia.

  9. To trening na całe życie, aby otworzyć się na niepewność i dyskomfort. Spędziłem dużą część tej dekady, otwierając się na dyskomfort (Goruck Challenge, Ultramaraton, praktyka medytacyjna i więcej) i niepewność (moja misja, praktyka w relacjach itp.). To było trudne, przerażające i radosne. Nauczyłem się otwierać w stresie, rozpoznawać i pracować z moimi wzorcami, zakochiwać się w chwili. Mam jeszcze wiele treningów do zrobienia, ale jest to jedno z najbardziej satysfakcjonujących przedsięwzięć, jakie kiedykolwiek podjąłem. Jeśli chciałbyś trenować ze mną, sprawdź mój Fearless Training Program.

  10. Rozdzierająca serce strata otwiera serce. W tej dekadzie straciłem niektóre z osób, które najbardziej kochałem: mojego tatę, teścia, mojego przyjaciela Scotta. Wszystko w ciągu kilku lat. To było druzgocące. Rozdzierające serce. Nie będę udawał, że uważam te ogromne straty za dobre w jakikolwiek sposób. Ale na pewno pomogły mojemu sercu się otworzyć. Opłakiwanie tych wspaniałych mężczyzn otworzyło moje serce na nowe, głębokie sposoby. Tęsknię za nimi każdego dnia, a ból utraty ich wciąż mnie mocno uderza. To było dla mnie transformacyjne doświadczenie, tragiczny dar.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy czytali mój blog, wspierali mnie, kupowali moje książki, brali udział w moich programach, uczestniczyli w warsztatach i wykładach, pisali do mnie e-maile bez potrzeby otrzymania odpowiedzi. Jesteście dla mnie cenni, kochani przeze mnie. Dziękuję Wam wszystkim za tę minioną dekadę.

Na kolejną dekadę wzrostu, nauki, transformacji i miłości.