Wszyscy przeżywamy chwile, gdy nadchodzą poważne zmiany, które zakłócają nasze rutyny — narodziny dziecka, śmierć bliskiej osoby, konieczność przeprowadzki, choroba lub uraz, utrata lub zmiana pracy itp.
Wytrąca nas to z równowagi. Nasze cele zostają zakłócone, niezależnie od tego, czy są to cele związane z kondycją fizyczną, karierą czy jakiekolwiek inne rutyny rozwoju osobistego. Powrót na właściwy tor może być bardzo trudny w przypadku takich zakłóceń. Jak sobie z nimi radzić?
Niedawno czytelnik Jon Pape zapytał:
Staram się podążać za Twoimi radami, wyznaczając małe cele i żyjąc jednym dniem na raz. Ostatnio urodziłam dziecko i jest teraz tyle niewiadomych, że nie jestem pewna, jak wyznaczyć sobie małe, osobiste cele. > > Na przykład, chodziłam na siłownię rano, ale karmienie w środku nocy i stale zmieniający się harmonogram sprawiają, że jest to prawie niemożliwe. Moje dziecko ma tylko kilka tygodni, więc zdaję sobie sprawę, że być może pewnego dnia ustali się jakaś rutyna, ale obecnie tego nie widzę. > > Moje pytanie brzmi: jak dostosować się do dużych, zmieniających życie zmian? Zmienić swoje cele? Zmienić harmonogram? A może zmienić oczekiwania?
Mogę z pierwszej ręki zaświadczyć, że to nie jest łatwe. Kilka przykładów z mojego życia:
-
Sam miałem kilkoro dzieci (no cóż, to nie ja je rodziłem, ale rozumiecie) i zmieniają one całe twoje życie, jakby wszystkie elementy twojego życia były klockami Lego, a one były niszczycielami wszystkich konstrukcji Lego.
-
Choroba wielokrotnie zakłóciła moje rutyny pracy i treningi maratońskie w zeszłym roku. Za każdym razem trudno było wrócić do rzeczy.
-
Przeprowadziłem się do nowego domu w ciągu ostatnich kilku tygodni. Byłem zmuszony zrobić sobie około tygodniową przerwę w treningach (zazwyczaj trenuję około 5-6 razy w tygodniu), a mój harmonogram pracy był zakłócony przez co najmniej tydzień.
-
Miesiąc temu zmarł mój dziadek, co wszystko wywróciło do góry nogami. Nie narzekam z tego powodu, ale tak się stało i zajęło trochę czasu, aby się otrząsnąć. Niektóre projekty, nad którymi pracowałem, wciąż są wstrzymane.
To tylko kilka przykładów z mojego życia — z pewnością mógłbym wymienić ich tuzin więcej, gdybym się nad tym zastanowił, a jestem pewien, że wy macie dziesiątki swoich własnych przykładów.
Pytanie brzmi: co z tym zrobić? Czy będziemy przerywać nasze rutyny fitness (lub rutyny pracy, czy inne rutyny, czy nasze cele) za każdym razem, gdy napotkamy poważne zakłócenie?
Nie. Rzeczy będą zakłócane, ale jeśli naprawdę czegoś chcemy, znajdziemy sposób, aby wrócić na właściwy tor.
Udało mi się kontynuować trening do maratonu i beat my goal during mój Maraton Honolulu w grudniu. Wróciłem na właściwy tor z wpisami na blogu w Zen Habits po moving and going through my grandfather’s death i związanej z tym uroczystości pogrzebowej.
Jak pokonać poważne zakłócenia
Jak więc sobie z tym poradziłem? Jak ktoś w ogóle pokonuje te zakłócenia i wraca na właściwy tor? Oto kilka rzeczy, które okazały się dla mnie przydatne:
1. Oczekuj zakłóceń i zaakceptuj je jako część życia. Nie mówię, że powinieneś oczekiwać śmierci lub utraty pracy albo innych tragicznych rzeczy w każdej chwili, ale wiedz, że zawsze będą zakłócenia twojej rutyny. Traktuj je jak wyboje na drodze, część każdej podróży, coś, z czym po prostu musisz sobie poradzić, aby potem wrócić na właściwy tor. Jeśli każdy taki wybój cię zatrzyma, nigdy nie dotrzesz do celu. Ale jeśli od początku wiesz, że będą wyboje, i wiesz, że to po prostu część podróży, którą musisz pokonać, w końcu tam dotrzesz.
2. Zawsze pamiętaj o swojej motywacji i ekscytuj się nią. Dlaczego w ogóle miałeś tę rutynę? Musiała być dla ciebie czymś ważnym, skoro podjąłeś wysiłek, aby stała się częścią twojego życia. Jeśli ćwiczyłeś, to musiało ci się to podobać i miałeś dość ważny cel lub powód, aby to robić. Jeśli oszczędzałeś pieniądze, musiał być silny powód, aby to robić. Zawsze miej na uwadze ten cel, pamiętaj, dlaczego to robiłeś i znów się nim pasjonuj. Jeśli nakręcisz się dostatecznie mocno, wrócisz do tego. To właśnie wtedy, gdy naprawdę nie masz ochoty na powrót, restart staje się trudny.
3. Znajdź partnera, trenera lub zajęcia. To jedna z najlepszych porad motywacyjnych dla każdego celu, ale jest szczególnie przydatna, gdy próbujesz wrócić na właściwy tor po zakłóceniu. Posiadanie partnera do treningów lub każdego innego celu to świetna motywacja do startu. Pomaga mi to, że mam siostrę do biegania, ponieważ kiedy umawiamy się na spotkanie wcześnie rano, nie chcę opuścić tej randki i zostawić jej samej na zewnątrz, podczas gdy słońce dopiero zaczyna swoją pierwszą kawę. W projektach biznesowych pomaga mi posiadanie partnera, bo inaczej mogłoby mi się nigdy nie udać zacząć ponownie, gdy zostanę wytrącony z toku. Trener lub zajęcia są równie dobrymi motywatorami, choć osobiście uważam, że partner jest wygodniejszy.
4. Zaczynaj od małego. Tak, słyszałeś to ode mnie tyle razy, że mogłoby to być mantrą. 🙂 Ale to dobra rada, jeśli próbujesz wrócić do rzeczywistości. Nie oczekuj, że wrócisz dokładnie tam, gdzie skończyłeś, nieważne czy chodzi o ćwiczenia, dietę, pracę czy cokolwiek innego. Na przykład, jeśli biegałeś 30 mil tygodniowo, możesz zacząć tylko od 10-15 mil tygodniowo – biegaj 3-4 mile, trzy razy w tygodniu. Tylko na początek. To sprawia, że łatwiej jest zacząć i jest czymś, do czego możesz się łatwiej dostosować. Gdy przyzwyczaisz się do tego lżejszego harmonogramu, stopniowo go zwiększaj.
5. Pozwól sobie na przerwę bez wyrzutów sumienia. Kiedy przeprowadziłem się do nowego domu w zeszłym tygodniu, wiedziałem, że muszę zrobić przerwę od treningów i pracy. Nie była to zplanowana przerwa, ale kiedy zdałem sobie sprawę, jak bardzo będę zajęty i jak zmęczone będzie moje ciało po całym tym dźwiganiu i przeprowadzce, wiedziałem, że muszę zrobić nieplanowany urlop. I powiedziałem sobie: „To dobre. Moje ciało potrzebowało przerwy od treningu, a mój umysł potrzebował przerwy od pracy.” I tak wziąłem przerwę, wiedząc, że to dobre, nie czując (zbyt) wiele poczucia winy, wiedząc, że gdy przerwa się skończy, wrócę do tego.
6. Jeśli wszystko zawodzi, zacznij nawyk od nowa, we właściwy sposób. Jeśli naprawdę masz trudności z ponownym rozpoczęciem, możesz potrzebować zacząć od początku, od podstaw: skoncentruj się na jednym nawyku na raz, przez 30 dni, ujawniaj to publicznie, nagradzaj się, znajdź wyzwalacz, bądź jak najbardziej konsekwentny. Wszystko to są skuteczne zasady zmiany nawyków, o których mówię w mojej książce The Power of Less.. Gorąco polecam przeczytanie książki, jeśli potrzebujesz pomocy w tworzeniu nawyków, i zapisanie się na The Power of Less 30-day Challenge forum.
— Jeśli podobał ci się ten artykuł, proszę udostępnij go na del.icio.us lub StumbleUpon. Byłbym wdzięczny. 🙂