Dziś podzielę się historiami (i zdjęciami) dwóch osób, które zmierzyły się z bałaganem i przetrwały, by opowiedzieć swoją historię.
Nie tylko przetrwały, ale mogą posłużyć jako inspiracja dla wszystkich, którzy czują się beznadziejnie i bezradnie wobec gór bałaganu. To możliwe, i mamy na to dowody.
Oto historie Sarah i Ricka, dwóch niesamowitych uczestników Clutterfree Course. Przeczytaj o two more transformations on Be More With Less autorstwa Courtney Carver, mojej partnerki w kursie Clutterfree.
Sarah — Sarah’s Clutterfree Transformation W słowach Sarah: Odkurzanie nauczyło mnie wiele o sobie:
-
Jako dziecko byliśmy w trudnej sytuacji finansowej (rozwód rodziców i moja mama sama z trójką dzieci). Tak więc zdolność kupowania rzeczy nie była związana z samymi rzeczami, ale raczej ze zdolnością do ich kupienia.
-
Że robię zakupy, gdy jestem emocjonalnie zestresowana i zajęłam się tym problemem.
-
Że nie chcę spędzać wartościowego czasu z partnerem na podejmowaniu decyzji zakupowych, więc wolę nie kupować i mieć czas na jakość.
-
Że mogę zaakceptować wolną przestrzeń i że jest piękna — wcześniej miałam potrzebę zapełnienia przestrzeni, aby wydawała się bardziej przytulna i domowa.
-
Że odkurzanie mnie uszczęśliwia.
Odkurzanie jest ściśle związane z ograniczeniem zakupów i oszczędzaniem pieniędzy: właściwie zaczęłam od odkurzania, ponieważ uważałam, że jest to najfajniejszy sposób na oszczędzanie pieniędzy i miałam rację. Im więcej odkurzam, tym bardziej zmniejszam chęć kupowania rzeczy i odczuwam, że posiadanie mniej jest bardzo satysfakcjonujące i wyzwalające.
Odkurzanie czyni cię bardziej kreatywnym — wybrałam wiele prezentów dla przyjaciół z moich odkurzonych rzeczy, które bardzo ich uszczęśliwiły. Lubię to. Zamiast iść na zakupy, zaglądam na półki, które mam zarezerwowane na odkurzone przedmioty, które są miłymi prezentami do podarowania. Podobnie, jeśli czuję, że czegoś potrzebuję, najpierw rozglądam się po mieszkaniu, czy mogę coś, co już mam, przekształcić, aby zaspokoić swoją potrzebę. Byłam dość zaskoczona tym, co wymyśliłam.
Odkurzanie czyni sprzątanie tak łatwiejszym i zabawniejszym, a teraz czuję się o wiele bardziej pod kontrolą i nie mam już tego podskórnego uczucia przygnębienia przez rzeczy, a mniej czasu spędzam na obowiązkach domowych! Nie sądziłam wcześniej, że wizualny bałagan jest takim stresorem.
Wskazówki Odkurzam codziennie przez 8 minut jako wyrobiony nawyk według prostego sposobu Leo na tworzenie nawyków – ale czasami mieszam to i robię cel liczbowy odkurzania. Na przykład, jeśli skupię się na łazience — za każdym razem, gdy idę do łazienki, wybieram trzy przedmioty, które opuszczą łazienkę ze mną.
Dobrze jest mieć pomysł, co zrobić z wygraną przestrzenią — moją motywacją do pozbycia się komody było, aby móc postawić tam wygodny fotel do czytania. Albo dla szopy — chcę tam postawić rowery. To bardzo pomaga w pozbywaniu się wielu rzeczy i wiedza, dlaczego to robię.
Oznacz swoje garderoby kolorami — usłyszałam tę wskazówkę od Petera Walsha i tak zorganizowałam swoją garderobę. Mam też teraz takie same typy wieszaków i rzeczywiście wszystko wygląda tak schludnie.
Pozostałe problemy :
-
Nadal muszę poradzić sobie z niektórymi przedmiotami, do których mam wiele wspomnień i nauczyć się, jak mogę się z nimi pożegnać.
-
Nie protekcjonalne i nie kazanie innym o odkurzaniu, zwłaszcza partnerowi. Po prostu bycie przykładem szczęśliwego odkurzacza wystarczy i będzie miało jakieś konsekwencje na otoczeniu, a jeśli nie, to też dobrze — mogę się z tego nauczyć!
-
Jak najlepiej radzić sobie z wartościowymi przedmiotami, które chcesz odkurzyć, ale nie chcesz ich oddać. Ale wtedy nie należy lekceważyć kłopotów związanych ze sprzedażą rzeczy. Może warto oddać na dobry cel?
Wyzwanie Clutterfat – co zadziałało najlepiej?
-
Bycie częścią grupy: dla mnie ważne jest, aby mieć możliwość wymiany pomysłów, doświadczeń i motywowania się nawzajem do odkurzania i bycia odpowiedzialnym za wykonanie pracy każdego dnia.
-
Robienie zdjęć przed i po: Nie mogłam zmierzyć się z myślą o konieczności liczenia swoich rzeczy, więc zrobiłam zdjęcia i naprawdę mnie to motywowało do patrzenia na to, jak daleko dotarłam i jakie przemiany są możliwe w tak krótkim czasie – to ważne na te dni, kiedy nie mam ochoty na mój nawyk odkurzania.
-
Wykorzystanie miesiąca stycznia do skupienia się na moim nawyku odkurzania: ustaliłam odkurzanie jako codzienny nawyk 8 minut każdego dnia według prostego sposobu Leo – małe kroki każdego dnia mogą doprowadzić cię daleko, to niesamowite!
-
Wybieranie konkretnych obszarów do odkurzania: Na przykład wybrałam swoje biurko, dwie półki i szopę i nie zajmowałam się całym mieszkaniem na raz i miałam cel z przestrzeni, którą mogłam uwolnić od bałaganu – np. postawiłam wygodny fotel do czytania w miejscu, które zyskałam pozbywając się komody obok mojego biurka.
Wyzwanie Clutterfat – jak to się czuje?
Gdyby ktoś powiedział mi kilka miesięcy temu, że będę cieszyć się odkurzaniem i że jest to nawyk zmieniający życie, nie uwierzyłabym. Ale dla mnie to prawda. Odkurzanie jest zabawne i bardzo wyzwalające. Wprowadza porządek w moim fizycznym świecie, ale również uczę się o sobie i czuję się bardziej pod kontrolą – zdecydowanie nawyk, który warto zachować na życie. Więc kontynuuję uwalnianie się od bałaganu!
Rick — Rick Before — Rick After W słowach Ricka: Myśli o procesie
-
Musisz być na to gotowy. Jak mówi stare powiedzenie? Gdy uczeń jest gotowy, pojawia się nauczyciel. Tak było w tym przypadku. Gdy Leo napisał o Clutterfree book i kursie, jego przesłanie naprawdę mnie uderzyło. Wiedziałem, że jestem gotów wprowadzić pewne zmiany w swoim życiu. Nie mogę powiedzieć, że przewidywałem wszystko, co miało się wydarzyć. Ale Clutterfree course dotarło do mnie w momencie, gdy byłem gotów je przyjąć. Nie było szans, żebym mógł to zrobić pięć/dziesięć lat temu. Po prostu nie byłem na to gotowy.
-
Robienie tego razem pomaga. Zacząłem rozmawiać o kursie z moją partnerką, Amy. Jedną z rzeczy, które zdecydowaliśmy się zrobić, było ograniczenie liczby fizycznych prezentów świątecznych, które będziemy sobie wymieniać. Amy zgodziła się, że jednym z „prezentów”, które mi w tym roku da, będzie dzielenie ze mną doświadczenia kursu. Posiadanie mojej partnerki po stronie tego przedsięwzięcia było tak łatwiejsze. Naprawdę wątpię, czy każde z nas zrobiłoby taki postęp, jaki osiągnęliśmy do tej pory bez wsparcia siebie nawzajem. Po prostu mieć kogoś do rozmowy – o konceptach w klasie, emocjonalnych kwestiach wynikających podczas procesu, o rzeczach, z którymi sobie radzisz – jest bardzo pomocne.
-
Ustaw zasady. Ponieważ oboje mieliśmy do czynienia z problemami wynikającymi z pozbywania się rzeczy, postanowiliśmy, że ważne jest, aby ustalić pewne zasady. Nasza najważniejsza zasada – każde z nas musi zająć się swoimi rzeczami. Nie będę wymuszać ani naciskać na nią, aby pozbyła się czegokolwiek, co było „jej”. A ona nie będzie naciskać na mnie, bym pozbył się czegokolwiek, co było „moje”. W przypadku wielu rzeczy będących wspólną własnością, ten, kto miał silniejsze emocjonalne przywiązanie do przedmiotu, decydował, co z nim zrobić. Obiecaliśmy sobie, że najwięcej, co kiedykolwiek zrobimy, by zakwestionować decyzję o zachowaniu jakiegoś przedmiotu, to podniesiemy go, spojrzymy na drugą osobę i powiemy, „Serio?!?” a potem odejdziemy. Jak dotąd trzymaliśmy się tych zasad dość dobrze.
-
Ustaw swoje cele. Przed tymi zajęciami byłem tylko mgliście świadomy całego ruchu minimalizmu. Wkrótce na początku procesu rozmawialiśmy o tym, czego chcemy od kursu. Zrozumieliśmy, że nie chcemy mieszkać w maleńkim domu ani ubierać się używając tylko 33 rzeczy. Opisuję mój cel dla kursu tak… Nie chcę stworzyć perfekcyjnie pustego domu „zen”. Natomiast chciałbym móc używać dowolnej przypadkowej powierzchni poziomej w moim domu bez konieczności najpierw przesuwania mnóstwa rzeczy. Musisz zdecydować, co oznacza dla ciebie życie „bez bałaganu”.
-
Rzeczy staną się bardziej bałaganiarskie, zanim będzie lepiej. Zarówno dosłownie, jak i w przenośni. W połowie procesu wszystko zostanie wyciągnięte i wrzucone na środek pokoju. Stworzysz dodatkowy bałagan, odkładając przedmioty na sprzedaż lub napełniając pudła przedmiotami do oddania. Bądź na to gotowy.
-
Przygotuj się na radzenie sobie z emocjonalnymi kwestiami. Rzeczy prawdopodobnie staną się emocjonalnie „bałaganiarskie” też. Jednym z dużych powodów, dla których trzymamy przedmioty, których już nie potrzebujemy ani nie używamy, jest to, że nasyciliśmy je emocjonalnym znaczeniem. Może związaliśmy pewne przedmioty z naszym poczuciem tożsamości. Identyfikacja tych emocjonalnych kwestii, a następnie radzenie sobie z nimi, to ogromna część procesu. Szybko przeczytałem książkę Clutterfree podczas świąt. Ale kurs zmusił mnie do faktycznego wdrożenia pomysłów i dokonania rzeczywistych zmian. Co innego rozumieć koncepcje na poziomie intelektualnym. Co innego zanurzyć się i zająć się swoimi śmieciami (zarówno fizycznymi, jak i emocjonalnymi).
Co działało najlepiej
Materiały kursowe, które co tydzień dostarczali Courtney i Leo, były świetne! Szczególnie podobały mi się audio wywiady, lekcje wideo oraz cotygodniowe webinaria i czaty na żywo.
Pomysły, które zadziałały najlepiej dla mnie:
-
Zrobienie zdjęć „przed”. W pierwszym tygodniu zajęć Leo zadał nam zadanie, aby policzyć wszystko w naszym domu. Idea polegała na tym, aby zarejestrować, gdzie byliśmy na początku, aby na końcu móc zobaczyć, jak daleko zaszliśmy. Dla mnie to zadanie było całkowicie przytłaczające. Więc zmodyfikowałem to. Zamiast liczyć, robiłem zdjęcia. Te zdjęcia „przed” były bardzo pomocne. Zmusiły mnie, aby rzeczywiście dostrzec wiele rzeczy, których powoli nauczyłem się nie zauważać. Pomogły usunąć moje mentalne klapki i zauważyć rzeczy, które nie chciałem widzieć.
-
Każda rzecz potrzebuje „domu”, w którym musi „mieszkać”, gdy nie jest używana. I żaden przedmiot nie „mieszka” na podłodze (z wyjątkiem dywanów lub mebli). Jeśli nie możesz znaleźć domu dla przedmiotu, nie masz na niego miejsca w swoim życiu.
-
Skupienie się na oczyszczeniu jednej strefy na raz. Jeden przedmiot na raz.
-
Świadome podejmowanie decyzji. Dla mnie w tym zawierało się świadome decydowanie o nie skupianiu się na konkretnych obszarach – przynajmniej jeszcze nie. Na przykład wiedziałem, że nie jestem w stanie wyczyścić swoich płyt CD z muzyką ani filmowych DVD. Te obszary zostały „odchwaszczone”, ale nie otrzymały pełnego traktowania odkurzania. Może kiedyś zajmę się tymi obszarami. Ale nie dzisiaj.
-
Zidentyfikuj „dlaczego”. Dla każdego przedmiotu w twoim domu zapytaj siebie: „Czy go lubisz? Czy go używasz?” Jeśli odpowiedź brzmi nie, to dlaczego nadal go masz? Naprawdę wgłębienie się w to „dlaczego” dla każdego przedmiotu. Trzymasz go „na wszelki wypadek?” Przekładasz emocje nad ten przedmiot? Co ten przedmiot dla ciebie reprezentuje? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
-
Dziel się pomysłami. Naprawdę rozumiesz coś, jeśli możesz to nauczyć kogoś innego. Dużo rozmawiałem o pomysłach w kursie – z Amy, z przyjaciółmi, z współpracownikami, z innymi osobami w klasie. Im więcej dzieliłem się tymi ideami, tym bardziej je sam przyswajałem. Dzieląc się ideami poprzez tablicę wiadomości kursu również bardzo mi pomogło. Tablice pomagają mi radzić sobie z niektórymi emocjami, które przywiązałem do rzeczy.
-
Bądź łagodny dla siebie. Ten proces potrwa dłużej, niż myślisz. Nie martw się tym. Chodzi o postęp. Każda osoba poczyni postępy w swoim tempie. Skup się na postępie, który robisz. Nie martw się, jak szybko lub wolno idzie.
Jak to się czuje
Jak to się czuje? Czuje się świetnie!
Bycie w tych pomieszczeniach jest o wiele przyjemniejsze. Są teraz o wiele spokojniejsze, dużo bardziej zapraszające. Są teraz miejscami, w których naprawdę chcę spędzać czas.
Zauważam, że jestem o wiele bardziej zadowolony, spędzając czas w domu. Pewnego wieczoru siedzieliśmy w salonie, a Amy odwróciła się do mnie i powiedziała: „Po prostu spójrz na to miejsce! Wygląda, jakby tutaj mieszkali dorośli.” Dobrze się zaśmialiśmy!
Nie znaczy to, że jesteśmy „skończeni” – ani że kiedykolwiek będziemy „skończeni.”
Wciąż mamy dużo do zrobienia, aby ukończyć to pierwsze wielkie odkurzenie.
To również wyzwanie, aby utrzymać pokoje, które oczyściliśmy, od ponownego osuniecia się w bałagan. Łatwo jest pozwolić rzeczom się kumulować. Zwłaszcza gdy wszystko wynosimy z nowej strefy, aby ją odkurzyć.
Ale robimy postępy. Zaczęliśmy mówić rzeczy takie jak: „Wiem, że ta rzecz nie mieszka tutaj. Ale muszę ją tutaj zostawić do ___.”
Nie jesteśmy doskonali. (Cokolwiek to znaczy.) Ale podejmujemy bardziej świadome decyzje dotyczące naszych rzeczy i tego, jak żyjemy.
Od Leo: Dziękuję za inspirację, Sarah i Rick! Courtney i ja napisaliśmy the Clutterfree book, aby pomóc ci zrozumieć emocje za trzymaniem się bałaganu i dać ci motywację oraz impet, aby go odpuścić i żyć bez niego na zawsze. Przeczytaj the book i podziel się swoimi wyzwaniami oraz sukcesami w Clutterfree Forum.