Większość z nas spędziła życie uwikłana w plany, oczekiwania, ambicje na przyszłość; w żal, poczucie winy lub wstyd z powodu przeszłości. Wejście w teraźniejszość to zakończenie wojny.” ~Jack Kornfield
Często dostaję maile od ludzi zmagających się z bardzo powszechnymi trudnościami:
-
Chcących pokonać złość
-
Chcących radzić sobie ze stresem z większym spokojem
-
Zranionych przez nierozważne działania innych ludzi
-
Tkwiących w urazie i myśleniu o tym, jak inni ich skrzywdzili
-
Zmagających się ze zmianą, ponieważ jest trudna
-
Zmagających się z porzuceniem bałaganu z powodu różnych więzi emocjonalnych
-
Znajdujących wszelkiego rodzaju przeszkody w realizacji projektu, dodatkowej pracy, nowego biznesu, pisaniu książki/blogu itp.
Całkowicie rozumiem te trudności, ponieważ sam się z nimi zmagam. Oto sedno sprawy – istnieją tylko dwie rzeczy, które powstrzymują nas przed byciem obecnym lub podjęciem działań, które chcemy podjąć:
-
Historie, które mamy w głowach na temat innych ludzi, tego, co się dzieje, i nas samych
-
Nasz nawyk polegający na pozostawaniu w tych historiach zamiast bycia obecnym lub podjęcia działania
W rzeczywistości to jedna rzecz: nasz mentalny nawyk tkwienia w historiach w naszych głowach.
Kiedy mówię „historie”, nie oceniam, czy to, co mówimy w naszych głowach, jest prawdziwe czy nie. To po prostu to, co robią nasze umysły – tworzą narrację o świecie, w tym o innych ludziach i o nas samych. Nasze umysły to maszyny narracyjne. Można uznać narrację za prawdziwą lub nie, ale to nie jest sedno sprawy – narracja przeszkadza w byciu obecnym i podjęciu działania.
Jakie historie mam na myśli? Mam na myśli rzeczy, które wymyślamy i obracamy w naszych głowach (prawdziwe czy nie):
-
Nie powinni tak się zachowywać
-
Gdyby mnie kochali, nie byliby tak nierozważni
-
To jest za trudne, nie chcę tego robić
-
Jestem do niczego, ciągle zawodzę, jestem niekompetentny
-
Ciągle to robią, nie wiem, dlaczego ciągle robią to mnie
-
Zranili mnie, nie są dobrymi ludźmi
-
Nie mogę zacząć swojego biznesu/blogu/projektu, dopóki nie nauczę się tego lub nie osiągnę tego miejsca w moim życiu, lub nie mam doskonałego spokoju w ciągu dnia i jestem w dobrym nastroju
-
To nie powinno mi się przydarzyć! To jest do bani!
Te historie mają w sobie trochę prawdy, co jest powodem, dla którego tak bardzo się ich trzymamy. Ale te historie blokują nas przed byciem obecnym. Nie są pomocne.
Jak by to było, gdybyśmy przestali Jak Rozwinąć Umysł Nieprzywiązujący się do Niczego tak bardzo? A co by było, gdybyśmy mogli rozwinąć umysł, który niczego się nie trzyma?
Porzucanie historii i stawanie się obecnym
Nie możemy powstrzymać umysłu przed wymyślaniem historii, ponieważ jest to maszyna narracyjna. Jednak to nie oznacza, że musimy trzymać się historii i obracać je w naszych głowach.
Zauważ, kiedy utknąłeś w historii. Podpowiedź: jeśli jesteś zły, zestresowany, sfrustrowany, rozczarowany, czujesz wstyd lub strach, marzysz o przyszłości, myślisz o czymś, co się wydarzyło… utknąłeś w historii.
Zauważ, że historia powoduje, że jesteś zestresowany, zły, przestraszony, cokolwiek. Zauważ, że obracasz ją w swoim umyśle i zajmuje ona twoją uwagę.
Teraz zobacz, czy możesz opuścić historię i wejść w teraźniejszy moment. Stań się ciekawski: Co dzieje się teraz, przed tobą? Jakie odczucia możesz zauważyć w swoim ciele? Jak wygląda światło? Jakie dźwięki możesz zauważyć?
Kiedy wrócisz do swojej historii (wrócisz), spróbuj wrócić do teraźniejszości. Zostań dłużej. Wróć delikatnie, bez osądów.
Co możesz docenić w tym momencie? Uczucie Magia Postrzegania Wszystkiego jako Świętość może przeciwdziałać historii i zmienić twój sposób bycia.
Radzenie sobie ze stresem i złością bez historii
Stres i złość mogą być trudne do pokonania, ponieważ mamy takie trudności z ich uwolnieniem.
Ale co by było, gdybyś mógł opuścić historie, które powodują stres i złość (lub frustrację, urazę, narzekanie) i po prostu być obecnym z tym, co czujesz?
Skup się na swoim ciele i zauważ, jakie odczucia tam są.
Jeśli masz trudne odczucia w swoim ciele, zobacz, czy możesz być ciekawski i pozostać z nimi, zamiast obracać historię o nich. Pozostań z nimi dłużej (mogą być zlokalizowane w okolicy klatki piersiowej), tak jak próbowałbyś pozostać z odczuciami swojego oddechu podczas medytacji oddechowej.
Znowu, gdy twój umysł zacznie błądzić ku historii, wróć delikatnie. Pozostań z odczuciami. Bądź przy nich obecny.
Dotykanie odczuć w swoim ciele, stresu lub złości, to sposób na transformację siebie. Niekoniecznie usuwa uczucia – ale zmienia twoje podejście do nich. Już nie musisz się ich pozbywać, ponieważ jesteś w porządku, będąc z nimi. Rozwijasz zaufanie, że możesz pozostać z nimi obecny, bez ucieczki, ukrywania się czy potrzeby zrobienia czegokolwiek z nimi.
Za każdym razem, gdy się stresujesz, za każdym razem, gdy czujesz złość czy frustrację lub urazę… to okazja do praktyki i rozwijania zaufania do siebie. Każdy przypływ strachu lub stresu to okazja do transformacji, otwarcia, pozostania i bycia obecnym.
W ten sposób każdy stres czyni cię bardziej uważnym, mniej przywiązanym i bardziej otwartym na życie.
Podejmowanie działania bez historii
Historie w naszych głowach również powstrzymują nas przed podjęciem działań, które chcemy podjąć w naszym życiu – od zmiany nawyków po lepsze jedzenie, po pozbycie się bałaganu, po przyjęcie tego trudnego projektu.
Kilka przykładów:
-
Nie mam ochoty na ćwiczenia, czuję się leniwy, to za trudne
-
Nie wiem, jak zabrać się za ten duży projekt, to zbyt skomplikowane
-
Nie wiem, jak blogować, jest tak wiele rzeczy, których nie wiem, muszę nauczyć się wszystkiego, zanim zacznę
-
Jest za dużo bałaganu i nie wiem, co z tym wszystkim zrobić, nie mogę tego wszystkiego ogarnąć
-
Może powinienem spróbować czegoś innego, naprawdę nie lubię tego rodzaju pracy, myślę, że lepiej byłoby spróbować jednej z innych opcji, które mi się podobają
Jest w nich coś prawdziwego, ale fakt jest taki, że przeszkadzają w podjęciu działania. Nie są pomocne.
Co by się stało, gdybyśmy po prostu porzucili historie i podjęli działanie, pozostając obecni, gdy to robimy?
Wyobraź sobie, że zagłębiasz się w swoje ciało, gdy masz historię o tym, dlaczego nie powinieneś ćwiczyć… i stajesz się obecny. Następnie zakładasz swoje ubranie do ćwiczeń i buty, pozostając obecnym bez historii. Potem robisz kilka pompek lub zaczynasz biegać.
Nie potrzebujesz historii, by podjąć działanie. Zagłęb się w teraźniejszość i po prostu działaj. Pozostań obecny, gdy działasz. Bądź ciekaw, jak to jest, zamiast myśleć, że wiesz, jak to będzie wyglądać z góry. Przyjmij postawę „nie wiem” i przekonaj się.
Nie masz żadnej jasności co do projektu? Zacznij go robić, a jasność przyjdzie, gdy odkryjesz, jak to wygląda.
Obawiasz się, że nie jesteś wystarczająco dobry, by zrealizować projekt? Jest tylko jeden sposób, by to naprawdę wiedzieć – podejmij działanie i zobacz!
Czujesz się przytłoczony, bo jest za dużo bałaganu do ogarnięcia? Odkurz jedną rzecz. Podejmij działanie w jednym miejscu na swoim blacie. Nie ma potrzeby snucia historii, że to za dużo.
Prawdą jest, że nawet jeśli nie możemy uniknąć generowania tych historii, nie musimy w nich tkwić, zwłaszcza jeśli są niepomocne. Czasem dobrze jest mieć narrację, która pomaga nam planować i rozwiązywać problemy, ale często lepiej jest po prostu dowiedzieć się, będąc obecnym i podejmując działanie.
A możesz to zrobić bardzo prosto: po prostu zagłęb się w odczucia swojego ciała i otoczenia. Zauważ. Bądź ciekaw. Zatrzymaj się. Wróć delikatnie. Doceniaj świętość tego momentu.