ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Dzieci, które nie dostają prezentów, dostają więcej

Kiedy pisałem o mojej rodzinie, która robi Świąteczne Wyzwanie Bez Nowych Prezentów, otrzymałem kilka komentarzy, że jestem Grinchem:

Musi być trudno z tobą żyć. „Jakiej deprywacji i poświęcenia tata ma dla nas dzisiaj?”

oraz

Nie mogę się bardziej zgodzić lol, jestem pewien, że dzieci widzą go jako Grincha, współczuję im. Wątpię, by jego dzieci powiedziały „Tak, tato, nie kupuj mi najnowszej gry Call of Duty, nie chcę, żeby 1% się bogacił.”

Chociaż wzruszyła mnie troska o moje dzieci, nie martwię się:

  • Moje dzieci mają mnóstwo gier wideo i elektroniki (w tym najnowszą grę COD). Zarabiają pieniądze i kupują je same, uczą się, że jeśli czegoś chcą, mogą na to zapracować, a nie dostają tego na tacy.

  • Moje dzieci mają wszystko, czego potrzebują i dużo więcej. Jeśli już, to mają za dużo, ale staram się nie narzucać im swojej minimalistycznej filozofii.

  • Zamiast deprywacji, moje dzieci uczą się, że Boże Narodzenie to coś więcej niż dostawanie mnóstwa prezentów. (Więcej poniżej.)

  • Uczą się być kreatywne zamiast konsumować. Ta lekcja jest dziś bardziej potrzebna niż kiedykolwiek.

  • Uczymy się, że spędzanie czasu z rodziną jest ważniejsze niż wydawanie pieniędzy czy robienie zakupów.

  • Razem tworzymy nowe tradycje oparte na kreatywności, zabawie i dawaniu, a nie tylko kupowaniu.

  • Szukamy sposobów na dawanie, które niekoniecznie wymagają zakupów — robienie prezentów, wolontariat, darowizny na cele charytatywne itp.

Jaka była reakcja moich dzieci, kiedy rozmawiałem z nimi (jeszcze raz) o niekupowaniu prezentów? Zupełnie zrozumiały moje antykonsumpcyjne podejście i były podekscytowane wymyślaniem nowych pomysłów. Szczerze. Byłem naprawdę dumny z nich, kiedy usiadłem z nimi (indywidualnie i w grupach) i rozmawiałem o tych pomysłach — wcale nie wyglądały na rozczarowane, wręcz przeciwnie, z radością myślały o fajnych rzeczach, które możemy razem zrobić.

Kilka pomysłów, którymi są podekscytowane na to Boże Narodzenie zamiast kupowania nowych prezentów:

  1. Robienie własnych prezentów. Mój syn Seth jest naprawdę, naprawdę podekscytowany robieniem rzeczy. W rzeczywistości chce zrobić coś dla siebie i zapakować to, aby otworzyć w Boże Narodzenie. Tak, jest trochę dziwny, ale to uwielbiam. Eva chce szyć prezenty dla ludzi.

  2. Pieczenie prezentów. Kochamy piec i to fajna aktywność do robienia razem. Możemy dawać ciasteczka, babeczki, brownie jako prezenty dla rodziny, sprawiając, że będą grubsi, ale nie zabierając im miejsca niepotrzebnymi rzeczami.

  3. Wyjazd na śnieg. Pochodzimy z Guam, więc śnieg to dla nas nowość. Moje dzieci znają go z filmów bożonarodzeniowych i tym podobnych, ale nie jest to coroczna tradycja — więc wyjazd na zabawę w śniegu jest naprawdę fajny. Kochamy robić bałwany, fortece śnieżne, anioły śnieżne i bitwy na śnieżki.

  4. Wolontariat. Nie jesteśmy pewni, gdzie chcemy w tym roku być wolontariuszami (w poprzednich latach pracowaliśmy w kuchniach dla ubogich i przy dzwonkach Salvation Army), ale podoba nam się pomysł dawania.

  5. Kolędowanie. Nie jesteśmy dobrymi wokalistami, ale uwielbiamy śpiewać piosenki świąteczne.

  6. Granie w gry. Kochamy, kochamy gry planszowe i inne tego typu gry. Kochamy spotykać się z rodziną i grać w gry i sport. Zabawa z rodziną nie musi wiązać się z prezentami.

  7. Robienie dekoracji. To świetna zabawa udekorować dom świątecznymi ozdobami, a jeśli można je zrobić samemu, tym lepiej.

I to tylko początek pomysłów, które wymyśliliśmy. Oczywiście, kupowanie prezentów to tradycja świąteczna — ale czy to jedyna możliwa tradycja? Czy nie możemy tworzyć nowych?

Moje dzieci nie są w żadnej deprywacji. Właściwie myślę, że nasza rodzina ma szczęście, i mam nadzieję pokazać innym, że kreatywność, zabawa, dawanie i więzi rodzinne to niesamowite rzeczy, które można robić bez udziału w zwyczajowym konsumpcjonizmie.