ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Co jest naprawdę konieczne? Przewodnik po oszczędnym życiu

Moim nieustannym dążeniem, które w tym roku ponownie podejmuję, jest eliminowanie wszystkiego, co nie jest konieczne w moim życiu. Może pomyślisz, że wycinam wszystko, co sprawia mi radość, ale to nieprawda. Pozwól, że wyjaśnię.

Pierwszym pytaniem w tej misji jest oczywiście, co oznacza „konieczne”? Musimy najpierw zbadać, co jest konieczne… a pierwsze pytanie w tej analizie brzmi… konieczne do czego? Jaki jest prawdziwy cel? Moja odpowiedź, która będzie inna dla innych, brzmi: „konieczne do szczęśliwego życia”.

Ta definicja obejmowałaby wiele rzeczy oprócz podstawowych potrzeb, takich jak odzież, schronienie i jedzenie. Może nie potrzebuję dobrej relacji z żoną, aby przeżyć, ale jest ona konieczna, abym był szczęśliwy w życiu (doszedłem do tego wniosku). To samo dotyczy moich dzieci. Aby być szczęśliwym, muszę rozwijać z nimi dobrą relację, sprawiać im radość i spędzać z nimi czas.

To jednak nie oznacza, że wszystko, co z nimi robię, jest konieczne. Mogę być szczęśliwy z moimi dziećmi, po prostu idąc do darmowego parku – nie muszę im ciągle kupować rzeczy ani chodzić do kosztownych miejsc rozrywki (takich jak kina, centra handlowe czy parki wodne).

Podobnie musimy jeść, ale nie musimy jeść fast foodów. Prawdą jest, że możesz powiedzieć, że słodycze czy frytki cię uszczęśliwiają. Otóż to jest klucz do całego tego ćwiczenia: czy naprawdę potrzebujesz czegoś, aby być szczęśliwym? I co więcej, czy potrzebujesz tego codziennie, czy może być to okazjonalna przyjemność?

Kawa i czekolada to dwa ostatnie przykłady dla mnie. Uwielbiam obie. Bardzo. Ale jestem od nich uzależniony (ze względu na kofeinę), co sprawia, że chcę ich bardziej, niż naprawdę potrzebuję do szczęścia. Więc próbuję je rzucić, przynajmniej teraz. Myślę, że później, po pokonaniu nałogu, będę mógł sobie na nie pozwalać od czasu do czasu, bez popadania w uzależnienie.

Inne rzeczy, które mogę wyeliminować (poza wyjątkami na okazjonalne przyjemności):

  • Chodzenie do kina (rzadko kiedy to teraz robię)
  • Słodycze, jak ciastka czy słodkie przekąski (rzadsze teraz, ale wciąż DUŻA pokusa)
  • Zabawki (gadżety i wynalazki, które są bardzo zabawne, ale nie są konieczne – jak odtwarzacz mp3)
  • Nowe książki (teraz staram się kupować używane lub wymieniać się nimi)
  • Jedzenie na mieście (staram się ograniczać, ale nadal zdarza mi się robić to zbyt często)

I rzeczy, nad którymi muszę się mocno zastanowić:

  • Internet kablowy (mam go w pracy — jest przydatny w domu, ale nie jestem pewny, czy jest konieczny)
  • Telefon komórkowy (nie POTRZEBUJĘ go szczególnie — to wygodne, ale rzadko kiedy naprawdę go potrzebuję)

Na ogół Jak oszczędzam pieniądze i jestem bardzo zadowolony z prostoty, którą do tej pory osiągnąłem. Mam jeszcze wiele do zrobienia, ale to proces sprawia mi radość, a nie końcowy efekt.

Ostatnie wpisy na ten temat z innych miejsc: