ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Uncategorized

  • Nasze słowo ma moc, która bardzo często jest niedoceniana — słowa to magia, która może kształtować świat wokół nas. Jednak większość z nas używa tej magii, jakby nie była potężna.

    Pierwszym sposobem, w jaki to dostrzegamy, jest to, że często nie szanujemy słowa danego samemu sobie.

    W swojej wspaniałej książce „The Four Agreements”, Don Miguel Ruiz stawia „Bądź bez zarzutu w swoim słowie” jako pierwsze i najważniejsze z czterech porozumień, które mogą zmienić Twoje życie. To porozumienie ma znacznie głębszy sens, niż mogłoby się początkowo wydawać… ale skupię się tylko na jednym jego aspekcie: szanowaniu słowa danego samemu sobie.

    Niektóre sposoby, w jakie nie szanujemy słowa danego sobie:

    • Mówimy, że dziś poćwiczymy, ale odkładamy to, bo jesteśmy zajęci.

    • Przyrzekamy, że przestaniemy jeść tak dużo słodyczy, tylko po to, by następnego dnia ulec pokusie i zjeść masę lodów i ciastek.

    • Mówimy, że będziemy pracować nad ważnym projektem, ale ciągle odkładamy to na kolejny dzień i jeszcze jeden, aż minie kilka miesięcy.

    • Mówimy, że będziemy medytować, ale zamiast tego sprawdzamy telefon czy e-maile.

    Żadne z tych zachowań nie jest „złe” i byłoby niewłaściwe, by surowo się za nie krytykować. Ale co, jeśli moglibyśmy zacząć szanować nasze słowo dane sobie?

    Co by było, gdybyśmy faktycznie realizowali to, co sobie obiecujemy?

    Co by to zmieniło w Twoim życiu?

    Gdybyś mógł w 100% ufać sobie w dotrzymywaniu danego słowa… mogłoby to zmienić wszystko.

    Przyjrzyjmy się, jak rozwijać moc słowa danego sobie.

    Praktyka Szanowania Słowa Danego Sobie

    Zacznij od zobowiązania się, że potraktujesz swoje słowo jako coś świętego. To przysięga i gdy ją składasz, jesteś w pełni za nią odpowiedzialny.

    Przypominaj sobie o tym za każdym razem, gdy zamierzasz złamać dane sobie przyrzeczenie.

    Zacznij od składania tylko małych obietnic — rzeczy, co do których wiesz, że na pewno możesz je wykonać. I realizuj każdą z nich, za każdym razem, z pełnym zaangażowaniem.

    Na przykład: obiecaj sobie, że pójdziesz i wypijesz szklankę wody, a potem to zrób. Obiecaj, że odpowiesz na jeden e-mail i zrób to. Obiecaj, że przejdziesz się dookoła bloku i zrób to. Małe obietnice, które następnie traktujesz jako święte.

    Wyklucz możliwość niewykonania tego. Mój trener mówi, że jeśli jesteś rodzicem, nawet nie kwestionujesz, czy nakarmisz swoje dzieci — to zobowiązanie, które nie podlega dyskusji. Traktuj swoje zobowiązania wobec siebie w ten sam sposób — bezdyskusyjnie.

    Kiedy to zrobisz, uznaj to za zwycięstwo w szanowaniu danego sobie słowa. To zwycięstwo, które należy świętować. Nawet jeśli to małe zwycięstwo, jest ważne.

    Jeśli popełnisz błąd, uszanuj swoje słowo poprzez uznanie błędu i przeprosiny. Weź odpowiedzialność, bez obwiniania się czy zawstydzania. Następnie zobowiąż się do wyciągnięcia wniosków z tego błędu.

    Dopiero gdy opanujesz łatwe obietnice, przejdź do trudniejszych. Zamiast obiecywać, że będziesz pisać przez godzinę, obiecaj pisać przez 5 lub 10 minut. Zamiast próbować medytować przez godzinę, po prostu medytuj przez 5 minut. Tak samo z ćwiczeniami czy z czymkolwiek, co wymaga skupienia. Małe obietnice, realizowane bez zarzutu.

    Nie składaj nieokreślonych obietnic — na przykład, że nigdy więcej nie dotkniesz alkoholu. Składaj małe obietnice, takie jak to, że nie zjesz ciastka przez następną godzinę. Potem spraw, by obietnice były łatwe do spełnienia — pozbądź się ciastek lub oddal się od nich.

    Z czasem, jeśli będziesz pracować nad rozwijaniem mocy swojego słowa, stanie się ono czymś niepodważalnym. A wtedy Twoje słowo stanie się jak potężne zaklęcie magiczne, które możesz rzucić, kiedy tylko potrzebujesz, by działa się magia.