ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Aby Odnaleźć Swój Głębszy Cel, Słuchaj

Zauważyłem, że jeśli zdołamy się Wprowadź Cel i Uważność do Swojej Pracy między naszymi codziennymi działaniami a głębszym celem w życiu, to każdy dzień będzie niesamowicie satysfakcjonujący.

Niestety, większość ludzi nie znalazła swojego „głębszego celu” w życiu, a wielu nawet nie wierzy, że taki cel mają. To w porządku, ale jeśli jesteś jedną z osób, które chciałyby stworzyć bardziej satysfakcjonujące życie, mam dla ciebie jedną radę.

Słuchaj.

OK, dodam jeszcze kilka słów!

Sposób, w jaki znalazłem my deeper purpose (i wciąż go dopracowuję każdego dnia), polega na słuchaniu tego, co jest w moim sercu, choćby to zabrzmiało banalnie. Słucham tego, co czuję najgłębiej, co mnie porusza, co sprawia, że czuję się niepewnie, ale jednocześnie pełen podziwu dla życia.

Aby móc słuchać, musiałem przestać się rozpraszać. Musiałem stworzyć przestrzeń do słuchania: wyłączyć Internet i wszystkie urządzenia, nie oglądać telewizji, oderwać się od wszystkiego innego, choćby na chwilę. Musiałem stworzyć ciszę i spokój, by w ogóle móc słuchać.

Jeśli stworzysz tę przestrzeń, tę ciszę… zauważ, co czujesz. Na początku nie będzie oczywiste, co to oznacza, ale po pewnym czasie słuchania zauważysz, czego pragniesz. Co daje ci radość, poczucie przygody, poczucie zabawy. Co powoduje ból i chęć złagodzenia tego bólu. Czego się boisz, co wypełnia cię wątpliwościami, co sprawia, że chcesz uciekać.

W końcu zrozumiesz: „O, naprawdę kocham pracować z dziećmi!” Nie będziesz wiedzieć, co to oznacza, ale będziesz miał kierunek i zaczniesz go eksplorować. Znajdziesz sposób na pracę z dziećmi, a po pewnym czasie, jeśli będziesz ciągle słuchać, odkryjesz, co najbardziej cię porusza w tej pracy. Skupisz się na tym. Dopracujesz to, posłuchasz jeszcze, i odrzucisz to, co nieistotne, aż dotrzesz do esencji tego celu. Znajdziesz swój dar, który możesz ofiarować światu.

I na każdym etapie tej drogi będziesz kroczyć ścieżką tego celu, eksplorować i odkrywać, jak najlepiej ofiarować swój dar.

Kilka Historii Innych Ludzi Bez Celów

Wielu ludzi albo wie, że nie znaleźli swojego celu, ale nawet nie zaczynają szukać… albo mają go tuż przed sobą, ale go nie rozpoznają i nie nawiązują z nim więzi.

Pracowałem z ludźmi nad tym i oto kilka przykładów… może z którymś z nich się utożsamisz.

  1. Kobieta, która jest prawnikiem rodzinnym, mówi, że nie ma w życiu „głębszego celu”, po prostu bardzo się angażuje w swoją pracę, pomagając swoim klientom, co sprawia jej przyjemność. Jak z nią pracowałem, stało się jasne, że służyła tym klientom w potężny sposób. Kiedy przeżywali najtrudniejsze chwile w swoim życiu, była dla nich, prowadząc ich, gdy czuli się zgubieni. Była dla nich podporą, kiedy byli na kolanach i nie mieli nadziei. Sprawiała, że czuli się bezpiecznie, kiedy świat wokół nich się walił. Miała potężny cel, ale nie umiała go dostrzec. Musiała zadać sobie pytanie, jaki dar daje światu (lub zapytać przyjaciół, którzy mogą to lepiej dostrzec). Następnie mocno połączyć się z tym darem.

  2. Pracowałem z mężczyzną, który był managerem bardzo intensywnej operacji serwisowej – zarządzał dużym zespołem i był zajęty od początku do końca każdego dnia, gasząc pożary i utrzymując zespół na właściwym torze. Nie czuł, że składa się tu na głębszy cel. Jak rozmawialiśmy, stało się jasne, że był niesamowicie kompetentnym liderem, motywującym swój zespół, pozostającym w pełnym skupieniu w środku chaosu, utrzymującym działającą wielką maszynę, dzięki czemu inni mogli się zrelaksować, robiąc to wszystko z energią i uśmiechem. To był ogromny dar, który dawał każdemu członkowi zespołu, ludziom, którym służyli. Znowu, musiał zobaczyć ten dar, i pozwolić sobie na połączenie się z nim i poruszenie nim.

  3. Inny mężczyzna czuł się trybikiem w maszynie, w zespole, który według niego nie robił nic wartościowego na świecie. Ale ten mężczyzna każdego dnia wchodził z ogromnym uśmiechem na twarzy, przynosząc energię, miłość i radość w każde pomieszczenie, do którego wchodził. Był bardzo kompetentny, stale służący tym wokół siebie. Powiedziałem mu, żeby zaczął szukać innej pracy, ale powinien też rozpoznać, że gdziekolwiek jest, przynosi swój dar energii, służby, szczęścia i wspaniały uśmiech każdemu, kogo spotyka i z kim pracuje. Wciąż miał do wykonania pewne poszukiwania, ale powinien rozpoznać i docenić swój dar.

  4. Kolejna kobieta pracowała w finansach i szczerze mówiąc, nie cieszyło jej to. Chciała założyć własną firmę, stworzyć coś pięknego na świecie. Była podekscytowana rozpoczęciem tej nowej przygody, ale również wypełniona wątpliwościami i niepewnością, jak to zrobić. Zachęcałem ją do tego, gdy tylko będzie to możliwe, ponieważ miałem pewność, że wniesie swoją energię i poczucie przygody do nowego przedsięwzięcia. I miała dar, który tylko czekał, by go ofiarować światu.

To tylko garść przykładów, ale wspólne cechy to: 1) większość ludzi nie rozpoznaje swojego daru i może potrzebować pomocy przyjaciół, aby go dostrzec, oraz 2) gdy już rozpoznasz ten dar, musisz znaleźć sposób na ofiarowanie go światu, lub jeśli już go dajesz, połącz się z nim głęboko każdego dnia, aby móc być spełnionym, oferując go.

Moja Pełna Celu Podróż

Rozpocząłem moją obecną podróż około tuzina lat temu, będąc w ciemnym miejscu w moim życiu, nie czując się spełniony, nie będąc zadowolonym z tego, kim byłem, nie wiedząc, jak wyjść z mojego zastoju.

Zacząłem po prostu od wprowadzenia jednej zmiany w moim życiu (rzucenia palenia), która w końcu się udała po siedmiu nieudanych próbach, po tym, jak zdecydowałem się wlać w nią całe moje jestestwo. Następnie, jedna zmiana po drugiej, zacząłem zmieniać całe moje życie, wkładając siebie w każdą zmianę nawyku.

Ostatecznie znalazłem się w zupełnie innym miejscu w życiu i założyłem Zen Habits. Odkryłem, że moim darem jest dzielenie się tym, jak zmieniłem swoje życie i pomaganie innym w zmienianiu ich życia. Oferowanie inspiracji moją historią, użyteczności szczegółów mojej zmiany i mojego współczucia dla tych, którzy zmagali się w podobny sposób.

Odkrycie tego celu było dla mnie niezwykle poruszające. Byłem pełen energii i w pełni się w to zaangażowałem.

Kilka lat później odkryłem, że muszę pomóc ludziom odnaleźć współczucie dla siebie. Zmagali się z surowością i krytyką siebie. Dlatego zmieniłem się, eksplorując sam współczucie, a także sposób dzielenia się tym z innymi. Zgłębiłem temat uważności i miłości. To było niesamowicie satysfakcjonujące.

Ostatnio odkryłem radość z pracy z ludźmi osobiście i odkrywam nową warstwę mojego celu, jeszcze bardziej ją dopracowując. Teraz, dzięki ciągłemu słuchaniu mojego serca, dowiedziałem się, że chcę:

  • Prowadzić ludzi w podróży zmieniającej życie, ku większej prostocie i skupieniu, pracy pełnej celu, uważności i pełnemu zaangażowaniu.

  • Pomóc ludziom zanurzyć się w niepewności i dyskomforcie z radością, zamiast uciekać przed nimi, pozwalając sobie poruszać się celem.

  • Pomóc ludziom ponownie połączyć się z poczuciem całości i uwolnić się od tego, co przynosi im ból i zmaganie.

To mój głębszy cel w tej chwili, zgodny z tym, co rezonuje we mnie. To jest to, co porusza mnie do działania, mój dar, jak to rozumiem.