ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Jak odpuścić hiperparenting i nauczyć się relaksować z dziećmi

„Jeżeli istnieje cokolwiek, co chcielibyśmy zmienić w dziecku, powinniśmy najpierw to zbadać i sprawdzić, czy nie jest to coś, co lepiej byłoby zmienić w nas samych.” – C.G. Jung

Jeśli jesteś hiperrodzicem, możesz nawet o tym nie wiedzieć – my, rodzice, mamy tendencję do zaprzeczania takim rzeczom.

Ale jeśli nim jesteś, możesz chcieć nauczyć się relaksować – dla dobra swoich dzieci i własnego spokoju.

Hiperrodziców można rozpoznać, gdy próbują edukować swoje dziecko jeszcze w łonie matki i wystawiają je na najbardziej intelektualnie stymulującą muzykę, sztukę i literaturę, zanim nauczy się czołgać. Obsesyjnie martwią się o wszystko, od tego, czy dziecko uczy się wystarczająco szybko, po to, jak bezpieczne są każde zadrapanie i siniak. Są nadopiekuńczy, zaborczy, przytłaczający dla dziecka.

Przyznaję, kiedyś byłem hiperrodzicem i czasem wciąż nim bywam. To nałóg, który próbuję przełamać, i całkiem dobrze mi to wychodzi.

Dla tych z was, którzy są hiperrodzicami i przyznają się do tego chociażby przed sobą, chciałbym podzielić się kilkoma rzeczami, których się nauczyłem, mając nadzieję, że wam to pomoże.

Muszę was ostrzec, że niektóre z tych sugestii prezentują zupełnie inne podejście do wychowania niż tradycyjne metody – nie sugeruję, by wszyscy je stosowali, zwłaszcza ci, którzy nie są gotowi zerwać z tradycjami. Sugeruję jednak, że te metody pomogą wam się zrelaksować, sprawią, że wasze dziecko poczuje się bardziej wolne, mniej kontrolowane i bardziej zdolne do eksploracji i nauki na własną rękę, co może prowadzić do lepszej relacji z dzieckiem i ogólnie szczęśliwszego dziecka. Nie mam na to jeszcze dowodów, ale mam silne przeczucie oparte na tym, jak moje dzieci reagują, gdy robię to we właściwy sposób.

1. Kiedy się złościsz, przytul je. Zamiast karcić lub stosować kary, czy to przez bicie, czy stosowanie „time out” lub innych metod kontrolujących, spróbuj miłości. To o wiele lepsza reakcja i poprzez działania uczysz dziecko, a nie przez słowa.

2. Uczyń to swoim mottem: traktuj je z życzliwością, traktuj je z szacunkiem. Wydaje się proste, ale zaskakujące jest, jak mało szacunku okazujemy dzieciom tylko dlatego, że są dziećmi.

3. Porzuć swoje oczekiwania wobec dziecka. Często rodzice mają wysokie oczekiwania, że dziecko dobrze poradzi sobie w nauce, sporcie czy zostanie profesjonalistą, podczas gdy nie jest to to, czego ono chce. Albo rodzic ma nadzieję, że dziecko będzie określonym typem osoby i próbuje je ku temu kierować – łagodnym, miłym dzieckiem czy bystrym, radosnym, czy pilnie pracującym – ale to nie jest tym, kim dziecko jest. Porzuć te oczekiwania i świętuj dziecko takim, jakie jest.

4. Pozwól mu się bawić, pozwól mu eksplorować. Przestań być tak nadopiekuńczy. Pozwól dziecku być dzieckiem. Pozwól mu biegać na zewnątrz, jeździć na rowerze, eksplorować naturę, bawić się z ogniem. Ucz je oczywiście o bezpieczeństwie i zagrożeniach, ale pozwól mu być dzieckiem.

5. Mów „tak” albo jakąś wersję „tak”. Zamiast mówić „nie”. Często rodzice mają instynkt mówienia „nie”. Ale to jest kontrolujące i stresujące, zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Przestań próbować kontrolować dziecko i daj mu trochę wolności. To nie znaczy, że musisz mówić „tak” cały czas, ponieważ ty również masz potrzeby, ale oznacza, że możesz powiedzieć „Tak, możemy to zrobić… ale może później, gdy skończę to, co muszę zrobić.”

6. Przestań próbować nadmiernie edukować i zejdź z drogi. Rodzice próbują przekazać dzieciom wszelkie rodzaje wiedzy. Tak samo szkoły. Ale dzieci uczą się naturalnie, bez nas. Zejdź z drogi, przestań próbować zmuszać dziecko do nauki tego, co według ciebie powinno się nauczyć. Zachęć je do eksploracji, czytania i odkrywania rzeczy. Zainteresuj je czymś. Kiedy jest czymś podekscytowane, nauczy się. Kiedy je do czegoś zmusisz, zrobi to, do czego jest zmuszane, ale niewiele nauczy się oprócz tego, że próbujesz je kontrolować.

7. Skup się po prostu na tym, aby następna interakcja z nimi była pozytywna. Wiele z tych zmian jest trudnych do wprowadzenia przez rodziców, ponieważ mamy głęboko zakorzenione nawyki, pochodzące z naszego własnego dzieciństwa. Więc skup się tylko na następnej interakcji. Po prostu postaraj się, aby następna była dobra. Nie martw się tym, kiedy się pomylisz – po prostu przeproś, jeśli złamałeś zaufanie, i idź dalej.

8. Weź chwilę na pauzę i spójrz na rzeczy z perspektywy dziecka. Jeśli się złościsz, to dlatego, że widzisz rzeczy tylko ze swojej perspektywy. Dziecko ma zupełnie inny pogląd na sprawy i jeśli zdołasz zrozumieć ten pogląd, nie będziesz się na nie złościć. Spróbujesz uczynić dla niego coś lepszego.

9. Jeśli dziecko „źle się zachowuje”, spróbuj dowiedzieć się dlaczego i spełnić tę potrzebę. Często jest to potrzeba wolności, uwagi, miłości lub kontroli nad swoim własnym życiem. Dowiedz się, jaka to potrzeba i znajdź bardziej produktywny sposób na jej zaspokojenie.

10. Dziecko już jest doskonałe takie, jakie jest. Nie musisz go zmieniać. Nie musisz go kształtować na doskonałą osobę. Jest już doskonałe takie, jakie jest.

A teraz zrelaksuj się. Ciesz się każdą chwilą z dzieckiem, ponieważ jest ich zbyt mało, są zbyt ulotne. Uwierz mi – moja najstarsza córka ma 16 lat i nie mogę uwierzyć, jak szybko jej dzieciństwo minęło. Doceniaj ten czas z nimi i spraw, by każda chwila była dobra. Nigdy nie będziesz żałować tych momentów szczęścia, tych chwil, kiedy mówiłeś „tak”, kiedy pozwalałeś dziecku się bawić, kiedy przestałeś kontrolować i zacząłeś kochać.

„Nigdy nie podnoś ręki na swoje dzieci. Zostawia ona twoje krocze bez ochrony.” – Red Buttons