„Czas, który przyjemnie tracisz, nie jest czasem straconym.” – Bertrand Russell
Wczoraj siedziałem przed moim nowym domem (przeprowadziliśmy się tydzień temu i uwielbiamy nową lokalizację), obserwując, jak świat przepływa obok.
Ludzie w samochodach spieszyli się na swoje kolejne spotkanie. Ptaki przelatywały, owady były równie zajęte jak ludzie w samochodach, a rośliny i chwasty bujnie rosły w wilgotnym klimacie Guamu.
W domu moje dzieci również były zajęte, jak zawsze, robiąc bałagan (który wkrótce z żoną posprzątamy), zabierając się za wszystko – ich naturalna ciekawość przezwyciężała nasze wcześniejsze prośby, aby nie bawić się balsamem ani nie rozbierać rzeczy na części.
Niebo było lekko zachmurzone, a chłodna bryza była dość silna i przyjemna.
Rzadko kiedy po prostu siedzimy w ciszy i pozwalamy światu nas mijać.
Dlaczego nie?
Co jest tak ważne, że nie może poczekać do później? Na który email trzeba odpowiedzieć natychmiast? Czy naprawdę musimy czytać wszystkie te artykuły w internecie, wszystkie te wiadomości od innych, wszystkie gazety i czasopisma? Czy musimy mieć włączony telewizor, radio i Internet przez cały czas?
Czy życie nas mija, kiedy stale zajmujemy nasze umysły? Czy tracimy z oczu piękno świata wokół nas, myśląc nieustannie o przyszłości – co musimy zrobić, nasze lęki o to, co może się wydarzyć – i przeszłości – co zrobiliśmy źle, co ktoś nam zrobił, co powiedzieliśmy, co powinno się stać?
Kiedy ostatnio po prostu usiadłeś i obserwowałeś? Dlaczego nie zrobić tego dzisiaj?