Pewnego dnia byłem w DMV tutaj na Guamie, odnawiając rejestrację dla obu moich pojazdów. Przybyłem tam wcześnie, bo nie lubię kolejek, ale zdałem sobie sprawę, że zapomniałem ważnego dokumentu.
No i kobieta z DMV zaoszczędziła mi około godziny jazdy i stania w kolejce okazując mi życzliwość … przyjęła moją rejestrację interpretując przepisy w korzystny sposób.
Ta życzliwość po prostu uczyniła mój dzień.
Niesamowite, co może dla ciebie zrobić odrobina życzliwości. Odjechałem z DMV z wielkim uczuciem, z miłością do ludzkości, z pragnieniem robienia dobra dla innych i zwróciłem jej dobroć do przodu.
Od tego czasu wyrażam swoją wdzięczność na wiele sposobów, ale zaczęło mnie to skłaniać do refleksji o życzliwości i ludzkości w szerszym sensie. Mam ogromną wiarę w ludzkość … ale myślę, że wszyscy powinniśmy pracować nad przywróceniem życzliwości w naszym nowoczesnym społeczeństwie.
Podczas biegu z moją siostrą na lokalnym stadionie rozmawialiśmy o życzliwości i uprzejmości w naszym społeczeństwie. Moja siostra, Katrina, zauważyła, że ludzie są mniej uprzejmi, a bardziej niegrzeczni wobec siebie nawzajem obecnie. Nie mówią prostych rzeczy jak „Dziękuję”, nie otwierają drzwi dla siebie nawzajem, ani nawet nie uśmiechają się do obcych.
Nie jestem pewien, czy rzeczy pod tym względem się pogorszyły w ostatnich latach, ale jeśli tak się stało, podejrzewam, że zmiana nie dotyczy ludzi, lecz utraty poczucia wspólnoty. To, że nie gromadzimy się wystarczająco często, i że jesteśmy oddzieleni na wiele sposobów.
Efekt anonimowości Co się dzieje, gdy ludzie wsiadają do samochodów i zjeżdżają się na drogi? Z jakiegoś powodu stają się niegrzecznymi, nieuprzejmymi osobami (głównie). Ale gdyby ci sami ludzie spotkali się twarzą w twarz i musieli spędzić ze sobą czas, poznać się, prawdopodobnie próbowaliby być mili, przynajmniej na początku.
Kiedy jesteśmy w samochodach, ledwo widzimy innych kierowców. Oczywiście nie obchodzi nas, co myślą, i wiemy, że oni nie wiedzą, kim jesteśmy. Jasne, niektórzy są uważnymi kierowcami, ale w większości ludzie są agresywni i nie troszczą się o innych, gdy są w samochodach.
To jest efekt anonimowości.
Kiedy naprawdę poznajemy ludzi, zazwyczaj zachowujemy się inaczej. Chcemy być postrzegani jako dobrzy w oczach innych (to społeczny element ludzkiej natury), i z tego powodu zwykle staramy się być mili, jeśli mamy interakcję na poziomie osobistym, a nie anonimowym.
Nasze podzielone społeczeństwo Jak zauważyła moja siostra Katrina, nasze społeczeństwo zmienia się na rozmaite sposoby … wszystkie one w jakiś sposób nas dzielą jako jednostki:
1. Mniej religijni. Obecnie znacznie mniejszy odsetek naszej populacji jest religijny, co oznacza, że mniej ludzi chodzi do kościoła. To oznacza, że nie spotykają się w taki sam sposób jak kiedyś, modląc się, wykonując projekty społeczne, poznając się nawzajem. Niektórzy mogą sądzić, że to dobrze, ponieważ są przeciwni zorganizowanej religii, ale prawda jest taka, że nie pojawiła się silna, unifikująca, świecka organizacja, by zastąpić miejsce, jakie kościół miał w naszej społeczności i życiu.
2. Telewizja i inne media. Dużo więcej naszego czasu spędzamy w domu, oglądając TV, grając w gry wideo, surfując lub pracując w Internecie, oglądając filmy itp. To oznacza, że jesteśmy oddzieleni od siebie. Nie spotykamy się już jako społeczność, nie bawimy się na zewnątrz tak często (a jeśli już, to głównie w indywidualny sposób), nie spotykamy się twarzą w twarz.
3. Społeczeństwo samochodowe. W dawnych czasach ludzie chodzili po ulicach. Ludzie widzieli się na ulicach, mówili „cześć”, zatrzymywali się, by porozmawiać. Dzieci bawiły się na ulicach. Ale samochody opanowały nasze ulice i nie są już one bezpieczne dla dzieci, pieszych czy rowerów. Jesteśmy zmuszeni do korzystania z samochodów, ponieważ nie ma lepszego sposobu na przemieszczanie się (w większości przypadków — w niektórych miastach transport publiczny jest viable alternatief, ale nie tam, gdzie mieszkam). A kiedy jesteśmy w samochodach, jak wspomniałem wcześniej, jesteśmy oddzieleni od naszych współbraci ludzkich.
Amiszowe budowanie stodoły Kiedy myślę o sposobach na zbliżenie się jako społeczność, aby wzajemnie się wspierać w bardziej osobisty i pozytywny sposób, myślę o Amishowej tradycji budowania stodoły. Społeczność gromadzi się, aby pomóc rodzinie … to rodzaj tradycji, w której ludzie nawzajem sobie pomagają, poznają się i nawiązują więzi.
Myślę o tym i zastanawiam się, czy istnieją sposoby, aby społeczność mogła się zebrać i nawzajem sobie pomagać. Już teraz są pewne takie działania, jak czyszczenie społeczności, Habitat for Humanity, inne organizacje charytatywne i tym podobne. To niesamowite sposoby na zbliżanie ludzi, w wspólnym działaniu, pomaganiu innym.
Chciałbym zobaczyć więcej takich rzeczy. Nie mam odpowiedzi, ale wiem, że jeśli podejmiemy wysiłek, aby zorganizować sposoby na wzajemne pomaganie sobie, i zbliżenie się, nasze społeczności będą lepsze. Ludzie będą się poznawać i będą dla siebie nawzajem bardziej życzliwi.
Taką mam nadzieję, przynajmniej.
Moja wiara w ludzkość Nazwijcie mnie naiwnym lub beznadziejnie optymistycznym, ale mam bardzo pozytywny pogląd na ludzkość. Oczywiście, codziennie widzimy chciwość, niegrzeczność, nadużycia i egoizm. Ale uważam, że to bardziej objaw systemów w naszym społeczeństwie, niż złej natury ludzkiej rasy.
Mam wiarę w ludzkość.
Często zostawiam drzwi samochodu niezablokowane. Noszę przy sobie gotówkę, gotowy, by złodziej ją zabrał. Daję pieniądze ludziom, którzy mówią, że ich potrzebują, jeśli je mam, nie martwiąc się, czy wydadzą je na jedzenie, narkotyki czy cokolwiek innego.
Niedawno jeden z czytelników poprosił o sposób na zakup Zen To Done ebook inaczej niż przez PayPal. Nie miałem dobrego sposobu, więc wysłałem mu książkę e-mailem.
Ten człowiek uczynił mój dzień. Udowodnił, że moja wiara w ludzkość jest uzasadniona. Trzymam jego notatkę w książce, którą czytam jako zakładkę, dzięki czemu widzę ją kilka razy dziennie.
Wy, czytelnicy Zen Habits, jesteście niezwykle hojni, życzliwi, zachęcający, wspierający, chojni.
Codziennie spotykam ludzi, którzy są przyjacielscy, okazują mi życzliwość, podnoszą na duchu.
Ludzkość to wspaniała rzecz. Ludzie są niesamowitymi, pięknymi istotami.
Musimy znaleźć sposoby, aby wydobyć to, co najlepsze w ludziach. Aby ich zbliżyć. Aby sprawić, by sobie nawzajem pomagali, zamiast się przewyższać.
Potrzebujemy bardziej swobodnych systemów, zamiast autorytarnych, które nas obecnie tłamszą. Potrzebujemy systemów współpracy, zamiast konkurencyjnych, które obecnie mamy. Potrzebujemy systemów jednoczących, zamiast dzielących, które istnieją dzisiaj.
Potrzebujemy zmian. I jak powiedział Gandhi, „Musimy być zmianą, którą chcemy zobaczyć na świecie.”
Mam nadzieję, że będę tą zmianą. Mam nadzieję, że wy też będziecie.
Przekaż to dalej, edycja Zen Habits Jak mogę rozpocząć tę zmianę, w mały sposób, a jednocześnie wpłynąć tym na świat?
Jest tak wiele sposobów, ale zamierzam wziąć stronę z książki Oprah. Zrobiła odcinek „Przekaż to dalej”, gdzie dała 300 członkom publiczności po 1 000 dolarów, z kamerą i wyzwaniem, aby użyć tych pieniędzy na rzecz działalności charytatywnej lub indywidualnego aktu życzliwości. (Zobacz także: Pay It Forward Foundation)
Nie mam 1 000 dolarów do rozdania, nie mówiąc już o 300 000 dolarach. Więc zadaję sobie pytanie, „Ja, co mam, co mogę dać ludziom?” I ja odpowiedział: masz ebook, i masz ruch na blogu, który możesz wykorzystać, aby pomóc mniejszym blogerom. Żaden z nich nie jest niesamowitym prezentem, ale są to małe akty życzliwości, które chciałbym rozdać.
Oto, jak to zrobię:
1. Darmowe ebooki. Pierwsze 30 osób, które skomentuje ten post, prosząc o ebook, otrzyma darmowy Zen To Done ebook, wysłany e-mailem. Wszystko, co musisz zrobić, to w komentarzu napisać, że obiecujesz przekazać prezent dalej w postaci aktu życzliwości dla innej osoby (nie krewnego) w swojej społeczności. Działanie może być małe lub duże, i nie musisz określać, co to będzie. Zaufam Ci, że to zrobisz.
2. Link do Twojego bloga. Nie mogę odsyłać do każdego blogera na świecie, ale chciałbym odsyłać do niektórych, którzy zwrócą przysługę aktem życzliwości w prawdziwym świecie. Wszystko, co musisz zrobić, to napisać post na swoim blogu wyjaśniający, jaki rodzaj życzliwości zrobisz, aby przekazać to dalej, i podlinkować do tego postu. Jeśli Twój link nie pojawi się w sekcji trackbacków poniżej (obok komentarzy), wyślij mi e-mail, aby poinformować mnie o swoim poście (zenhabits przy gmailu). Jeśli pojawi się w trackbackach, zauważę to, więc nie wysyłaj mi e-maila. Za kilka dni odlinkuję od wszystkich blogerów, którzy podlinkowali do mnie, w nowym poście zatytułowanym „Blogerzy Życzliwości”. Nie mogę zagwarantować dużo ruchu, ale to najlepsze, co mogę zrobić.
3. Po prostu bądź życzliwy. Jeśli nie jesteś blogerem lub nie potrzebujesz ebooka, nadal możesz uczestniczyć. Jeśli czytasz i lubisz ten blog, uważaj Zen Habits i czas, który na niego poświęcam za mój prezent dla ciebie … i po prostu przekaż to dalej z aktem życzliwości w swojej społeczności, na rzecz osoby lub organizacji charytatywnej. I poproś te osoby, aby przekazały to dalej innym, i aby kontynuowały tę łańcuch życzliwości jak najdalej.
Oto Ben Franklin na ten temat:
Nie udaję, że daję taką Sumę; jedynie pożyczam ją Tobie. Kiedy […] spotkasz innego uczciwego Człowieka w podobnym Kłopocie, musisz mi ją spłacić, pożyczając tę Sumę jemu; zlecając mu, by spłacił Dług w podobny sposób, kiedy będzie mógł, i będzie mógł skorzystać z podobnej okoliczności. Mam nadzieję, że w ten sposób przedstawię się przez wiele rąk, zanim napotkam Knapa, który zatrzyma jego Postęp. To jest mój trik na zrobienie ogromnej ilości dobra z małą sumą pieniędzy.