Od czasu do czasu wszyscy czujemy się nieco przygnębieni. Może czujemy się przytłoczeni albo źle się czujemy, bo nie realizujemy naszych celów. Jest wiele powodów, dla których czujemy się przygnębieni, ale nie jestem wykwalifikowany, aby omawiać wszystkie z nich, ich implikacje czy leczenie kliniczne. Mogę jedynie podzielić się rzeczami, które dla mnie zadziałały.
Lekka depresja może utrudniać osiąganie naszych celów. Wiemy, że powinniśmy coś robić, ale po prostu nie mamy na nic ochoty. To może trwać długo, jeśli nie zainterweniujemy jak najwcześniej i nie podejmiemy działania. Oto niektóre z rzeczy, które najlepiej działają na mnie:
- Sporządź listę. Czasami jesteśmy przygnębieni po prostu dlatego, że jesteśmy przytłoczeni wszystkimi rzeczami, które musimy zrobić, a nie mieliśmy jeszcze okazji się za nie zabrać. Możesz być entuzjastą GTD, ale czasami nawet każdy GTD-owiec zaniedbuje swój system, a czasami po prostu nie ma energii, aby coś zrobić. Wszystkie te „rzeczy”, które są w naszych głowach, mogą nas przytłoczyć. Zacznij od prostego wzięcia kartki papieru i długopisu i sporządzenia listy najpilniejszych rzeczy, które musisz zrobić. Czasami są to sprawy zawodowe, czasami rzeczy w domu, które nas niepokoją, czasami zadania związane z celami lub kombinacja wszystkich tych rzeczy i więcej. Samo sporządzenie listy może przynieść ogromną ulgę — masz wszystko pod kontrolą. Możesz zobaczyć, co musisz zrobić, a to samo w sobie może poprawić Twój nastrój.
- Podejmij działanie. Sporządziłeś listę i wciąż czujesz się przytłoczony? No to zacznij od pierwszej rzeczy, którą musisz zrobić. Czy to duże zadanie? Podziel je na mniejsze i zrób najpierw najmniejsze zadanie, coś, co po prostu pozwoli Ci zacząć. Gdy już zaczniesz działać, poczujesz się lepiej. Uwierz mi. Możesz wciąż czuć się przytłoczony, ale przynajmniej coś robisz. A jak już coś zaczynasz robić, masz impet, a to jest znacznie lepsze niż leżenie i użalanie się nad sobą.
- Ćwicz. Wiem, że może nie masz ochoty na ćwiczenia. Ale po prostu to zrób! Wyjdź na spacer, pobiegaj, idź na siłownię, cokolwiek robisz dla ćwiczeń — wyjdź i zrób to teraz! Nie musisz robić ciężkiego treningu, ale sam akt ćwiczeń może natychmiast poprawić Twój nastrój. Po prostu to zrób!
- Weź prysznic i zadbaj o siebie. Leżenie w bieliźnie i nieprzyjemny zapach nie pomogą ci w niczym. Samo wzięcie prysznica i poczucie się czystym może zdziałać cuda dla Twojego nastroju. Umyj zęby, uczesz włosy, ogol się, zrób wszystko, co musisz zrobić, aby czuć się czysto i dobrze ze sobą. To natychmiast poprawi nastrój!
- Wyjdź z domu i zrób coś. Czasami, jeśli zostajesz w domu i się obijasz, czując się przygnębionym, samo wyjście (po prysznicu i zadbaniu o siebie) zmieni Twój nastrój. Przebywanie cały czas w domu może naprawdę przygnębić, a możesz tego nie zauważyć, dopóki nie wyjdziesz i czegoś nie zrobisz. Najlepiej coś z Twojej listy (zobacz punkt 1).
- Włącz żywą muzykę. Lubię „Brown Eyed Girl”, The Kinks, The Ramones lub jakąś energiczną piosenkę Beatlesów, ale Ty możesz mieć swoją własną muzykę poprawiającą nastrój. Czymkolwiek jest, włącz ją głośno i daj się porwać rytmowi. To może być dokładnie to, co zalecił lekarz.
- Porozmawiaj o tym. Masz kogoś bliskiego, przyjaciela, członka rodziny, współpracownika, z którym możesz porozmawiać? Wygadaj się. Do tego są. Jeśli nie masz, są infolinie lub profesjonaliści, z którymi możesz porozmawiać. I zawsze są fora internetowe. To świetne miejsca, by znaleźć kogoś do rozmowy. Zrzucenie z siebie ciężaru robi ogromną różnicę i może być wielkim wsparciem. Może także pomóc Ci rozwiązać przyczyny, dla których czujesz się przygnębiony.