Zaskakująco wiele naszych codziennych zmagań wynika z naszych przywiązań.
Oto kilka przykładów:
-
Przejadanie się: Nie ma nic złego w jedzeniu, ale gdy jemy z nawyku pocieszania się lub nie wiemy, kiedy przestać, może to prowadzić do złego samopoczucia lub pogorszenia zdrowia z czasem. Przywiązanie może tu oznaczać potrzebę pocieszania się jedzeniem, codziennego smakowania określonych potraw lub kończenia wszystkiego na talerzu, nawet jeśli już się nasyciliśmy.
-
Przepracowywanie się: Jeśli pracujemy za dużo, może to oznaczać przywiązanie do osiągania jak najwięcej, być może po to, by poczuć się wystarczająco dobrym.
-
Odkładanie spraw na później: Może to być spowodowane wieloma czynnikami, ale jedną z możliwości jest przywiązanie do perfekcyjnego wykonania zadania lub do uzyskania konkretnego wyniku, który sprawia, że czujemy się z siebie zadowoleni lub bezpieczni.
-
Frustracje związane z innymi ludźmi: Przywiązanie może tu dotyczyć oczekiwania, że ludzie będą zachowywać się tak, jak chcemy, lub będą z nami szczęśliwi.
-
Poczucie przytłoczenia: Możemy być przywiązani do poczucia porządku, prostoty lub dokładnej wiedzy o tym, co robić.
-
Uzależnienie od mediów społecznościowych: Przywiązanie może wynikać z potrzeby poczucia komfortu lub rozrywki.
-
Zagracenie: Jeśli mamy za dużo rzeczy, może to oznaczać przywiązanie do komfortu i bezpieczeństwa, jakie dają zakupy oraz otrzymywanie paczek, przywiązanie emocjonalne do przedmiotów lub przywiązania wspomniane w punkcie „Odkładanie spraw na później”.
-
Lęk społeczny: Istnieje wiele przyczyn lęku społecznego, ale przywiązanie może wiązać się z pragnieniem, by ludzie postrzegali nas w określony sposób, lub z potrzebą poczucia komfortu czy bezpieczeństwa.
Nie udaję, że są to łatwe problemy do rozwiązania, ani ich nie bagatelizuję. Wskazuję jedynie, że nasze przywiązania są sednem tych problemów.
Jeśli to prawda… czy możemy odpuścić nasze przywiązania? Jak by to było delikatnie puścić to, czego się trzymamy?
Staram się praktykować radosne odpuszczanie.
Przyjrzyjmy się, jak to może wyglądać w praktyce.
Radosne odpuszczanie
Najważniejsze jest zrozumienie, że nasze zmagania wynikają z przywiązania. Przejrzyj powyższą listę i sprawdź, czy któraś z tych sytuacji dotyczy Ciebie. Łatwo jest wskazywać palcem na innych lub źle się czuć z powodu różnych rzeczy. Ale co, jeśli moglibyśmy po prostu zauważyć, do czego jesteśmy przywiązani?
Gdy już dostrzeżemy przywiązanie, możemy z nim pracować i zobaczyć, czy potrafimy się od niego uwolnić.
Może to wyglądać tak:
-
Oddychaj. Skup się na teraźniejszym momencie.
-
Pozwól sobie poczuć emocję związaną z przywiązaniem. Po prostu bądź z nią, uważnie, i poczuj ją jako doznanie w ciele.
-
Zadaj sobie pytanie, czy przywiązanie Ci służy.
-
Zadaj sobie pytanie, jak by to było bez tego przywiązania.
-
Radośnie odpuść przywiązanie, jakbyś wypuszczał balon… i pozwól mu odpłynąć! Zobacz, czy możesz doświadczyć kilku chwil bez przywiązania i sprawdź, jak się z tym czujesz. Co staje się dostępne, gdy jesteś wolny od przywiązania?
Wypróbuj to teraz – czy jest coś, co Cię frustruje, czego unikasz lub od czego jesteś uzależniony? Czy mógłbyś zauważyć swoje przywiązanie i radośnie je odpuścić?
Jak by to było dla Ciebie?