„Uśmiechnij się, oddychaj i idź powoli.” – Thich Nhat Hanh
Święta to dla wielu osób jeden z najbardziej pracowitych i stresujących okresów w roku.
W tym chaotycznym czasie podróży, spotkań rodzinnych, przyjęć świątecznych, zakupów, pakowania prezentów i wielu innych… chciałbym zaproponować prostą praktykę.
Jest to praktyka uważności, mająca na celu wprowadzić spokój i złagodzić stres, a także pozwolić ci być z bliskimi (i sobą) w bardziej kochający sposób.
Oto praktyka:
-
Odpuść wszystko, czym się martwisz i po prostu zanurz się w chwili obecnej. Zauważ, jak czuje się twoje ciało, zwróć uwagę na otoczenie, zauważ, jak to jest być żywym w tej chwili.
-
Sprawdź, czy potrafisz przez chwilę być dla siebie życzliwy. Zwróć się do wewnątrz i okaż sobie trochę życzliwości. Zrelaksuj swoje uczucia wobec siebie i nadaj im przyjazną jakość.
-
Wprowadź delikatność i relaksację do tej chwili. Rozluźnij ciało, rozluźnij twarz i przyjmij relaksujące, delikatne podejście do swojego doświadczenia.
To wszystko. Zanurz się w chwili obecnej, bądź dla siebie życzliwy i wprowadź delikatność oraz relaksację do tej chwili.
Dwie dodatkowe praktyki, jeśli chcesz:
-
Sprawdź, czy możesz zaakceptować tę chwilę taką, jaka jest. Bez potrzeby zmieniania jej. Bez potrzeby zmieniania innych. Po prostu taką, jaka jest. Pokochaj ją całkowicie.
-
Nie rób nic poza tym, co właśnie robisz. Tylko jedną rzecz. Jeśli zmywasz naczynie, niech to będzie cały twój świat. Jeśli rozmawiasz z kimś, niech to będzie jedyna rzecz we wszechświecie. Jeśli czytasz, wykonujesz zadanie, odpowiadasz na e-mail, niech to będzie wszystko, co robisz. Wszystko inne może odejść.
Przemierzając ten pracowity czas świąt, potraktuj to jako wspaniałą okazję do praktyki i otwarcia swojego serca.