ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Prokrastynacja jako pole treningowe do mistrzostwa w życiu

Nie ma wśród nas osoby, która nie prokrastynuje — odwlekanie pracy na później, rozpraszanie się, odkładanie marzeń na bok, a także odkładanie działań w obawie przed osądem.

Ale oto rzecz: większość ludzi uważa, że prokrastynacja to problem.

Większość ludzi denerwuje się, że są prokrastynatorami i źle się z tym czuje.

Au contraire (to po francusku i oznacza, że jest wręcz przeciwnie).

Prokrastynacja to doskonałe miejsce do ćwiczenia wszystkich najważniejszych umiejętności życiowych.

Nasza tendencja do prokrastynacji pozwala nam zobaczyć, jak działają nasze umysły i nauczyć się lepiej radzić sobie z trudnościami życia. Ponieważ życie zawsze będzie stawiać przed nami wyzwania, bez względu na to, jak bardzo chcielibyśmy ich unikać, a to, jak na nie zareagujemy, zdeterminuje wszystko.

Pracujmy nad naszą reakcją na najtrudniejsze rzeczy w życiu.

Jak zazwyczaj reagujemy

Gdy prokrastynujemy, zwykły proces wygląda następująco:

  1. Mamy coś trudnego lub niewygodnego do zrobienia.

  2. Nie chcemy tego robić, bo jest trudne, niepewne, niewygodne.

  3. Nasze umysły nawykowo odwracają się od tego zadania i znajdują coś bardziej komfortowego, pewnego do zrobienia, jak oglądanie filmów, granie w gry lub sprawdzanie e-maili czy mediów społecznościowych.

  4. Uciekamy do łatwiejszej rzeczy, a potem odkładamy nawet myślenie o tej trudniejszej.

  5. Czujemy się źle z powodu takiego zachowania i zaczynamy tworzyć negatywny obraz siebie. Obciążamy naszą psychikę surowością i krytyką.

To sprawia, że następnym razem jest mniej prawdopodobne, że poradzimy sobie lepiej. To błędne koło, mówię wam.

Możemy nauczyć się radzić sobie lepiej.

Prokrastynacja to szansa, nie katastrofa

Co powinniśmy zrobić zamiast tego? Idealnie:

  1. Stawiamy przed sobą trudne zadanie.

  2. Czujemy trudność, ale widzimy to jako znak, że wkraczamy na niepewny grunt.

  3. Cieszymy się szansą na wejście w niepewność i zanurzamy się w niej z zapałem. (Uwielbiam słowo „zapał”, swoją drogą.)

Ale tego jeszcze nie osiągnęliśmy. Musimy ćwiczyć w ten sposób:

  1. Ustawiamy trudne zadanie, czujemy potrzebę prokrastynacji, ponieważ jest to niepewne i niewygodne…

  2. Zaczynamy prokrastynować, przechodząc do czegoś łatwego.

  3. Kiedy już zmienimy podejście i zauważymy, że prokrastynujemy… robimy Pauzę. Ta Pauza to klucz do wszystkiego.

  4. Widzimy w tej Pauzie okazję do ćwiczenia kluczowej umiejętności życiowej i zapalamy się radością. I tak, z zapałem.

  5. Ćwiczymy z dyskomfortem i niepewnością. Jak to się czuje? Czy jest okropne? Czy możemy pracować w tym momencie? Czy możemy otworzyć się na dyskomfort, przyjąć niepewność i zobaczyć ją jako piękną część tego, co robimy?

Powoli, dzięki tej praktyce, możemy się doskonalić, nie uciekać, pozostawać z dyskomfortem, przyjmować to wszystko, być cierpliwymi i radosnymi w środku chaosu i nieznanego.

Zobowiąż się do tej praktyki. Odkryjesz, że zmienia życie i jest piękna.

Praktykowanie z dyskomfortem i niepewnością

Zatem jesteś w Pauzie. I widzisz, że masz szansę praktykować z dyskomfortem i niepewnością.

Oto, co robisz.

Zwracasz się ku uczuciu – fizycznemu odczuciu w swoim ciele, nie tylko mentalnej idei o nim – i sprawdzasz, jak się czujesz. Gdzie jest zlokalizowane w twoim ciele? Jak opisałbyś to odczucie? Czy możesz nadać mu energię, kolor, dźwięk?

Pozostajesz z tym uczuciem, z ciekawością. Poddajesz się mu, z zaufaniem do siebie. Pozwalasz, by było obecne, z akceptacją.

Następnie idziesz naprzód i wykonujesz pracę. Tę trudną rzecz. Rzecz, której jesteś całkowicie niepewny. I akceptujesz niepewność jako część życia, jako część misji, którą realizujesz, ponieważ żadna godna misja nie będzie całkowicie pewna. Żaden bohater nie rusza na przygodę, wiedząc, jak się skończy. Jesteś tym bohaterem i tak, jesteś całkowicie gotów na tę misję.

Wykonujesz pracę, zauważasz dyskomfort, pozwalasz mu być. Zauważasz swoją chęć ucieczki i nie podążasz za nią.

Błądzisz i zaczynasz wszystko od nowa, jak prawdziwy bohater, którym jesteś. Upadasz tysiąc razy, wstajesz dwa tysiące. Jesteś odważny, inspirujący i silniejszy, niż sam wierzysz.

Krok po kroku poszerzasz swoją strefę komfortu, strefę geniuszu, zakres bohatera. A z każdym krokiem stajesz się silniejszy, inspirujesz świat, by postępował tak samo.