Dziś mam przytłaczającą ilość spraw na głowie, a wraz z tym uczuciem przytłoczenia znacznie wzrósł mój poziom stresu.
To wspaniała okazja do praktykowania bycia obecnym.
Wszyscy doświadczamy stresu, wszyscy czujemy się przytłoczeni i możemy w tym zatonąć, pozwalając, by rządziło naszym życiem… albo możemy z tym pracować. Uczyć się z tego.
Oto co robię dzisiaj, aby poradzić sobie ze stresem:
-
Rozpoznaj znaki. Kiedy mój poziom stresu wzrasta, dzieją się dwie rzeczy: moje ciało jest zalewane hormonami stresu, a ja szybko przeskakuję od jednego zadania do drugiego. To doskonałe sygnały, że coś się dzieje! Pierwszym krokiem tej metody jest zauważenie, że jestem przytłoczony i że muszę się zatrzymać.
-
Zatrzymaj się i zauważ. Przestaję się ruszać i zauważam, co się dzieje. Po prostu siadam spokojnie i spoglądam w głąb siebie. Czuję stres w swoim ciele. Jest jak fale elektryczności płynące od mojej głowy i klatki piersiowej w stronę kończyn. Po prostu zauważam to fizyczne uczucie, zauważam jak się spieszę, zauważam jak czuję, że świat wali mi się na głowę.
-
Zauważ pragnienie kontroli. Uczucie przytłoczenia jest tak silne, ponieważ nie czuję, że mam kontrolę. Kiedy mogę robić jedną rzecz na raz i mam na talerzu tyle, ile jestem w stanie opanować, czuję, że mam kontrolę. To tylko iluzja. Nigdy nie mam naprawdę kontroli. Robię listy, tworzę systemy, rozwijam rutyny, mam cele i śledzę swój postęp, mam odpowiedzialność… ale dryfuję w ciemności jak wszyscy inni. Nie wiem, dokąd zmierzam, ani nie realizuję konkretnego planu, by gdzieś dotrzeć. Staram się po prostu podążać w niepewnym, niekontrolowanym świecie, nie upadając zbyt często na twarz. Więc teraz zauważam to pragnienie kontrolowania mojego życia i nie działam pod jego wpływem. Po prostu je widzę i przyjmuję do wiadomości.
-
Daj sobie miłość. Kiedy widzę to pragnienie kontrolowania, widzę stres przepływający przeze mnie… mogę okazać sobie miłość. To jak położenie ciepłej dłoni na sercu. Następnie położenie ciepłej dłoni na innych częściach ciała, które są zestresowane, które chcą kontroli. To mnie trochę relaksuje, sprawia, że czuję się mniej niespokojny. To jak miłość matki, która uspokaja zdenerwowane dziecko.
-
Zawęź swój zakres. To jest moja koncesja na pragnienie kontrolowania. Nie mogę robić wszystkiego naraz. Nie mogę też w jednym dniu wykonać wszystkich tysiąca i jednej rzeczy, które muszę zrobić. Mogę zrobić tylko kilka rzeczy dzisiaj. Robię więc listę, a potem wybieram kilka rzeczy, które mogę zrobić dzisiaj. Lista na dziś okazuje się zbyt długa, więc muszę ponownie przemyśleć moje zobowiązania i uznać, że mam tylko ograniczoną pojemność. Zawężam swoją listę na dziś. Teraz jest wykonalna. Resztą zajmę się, kiedy skończę z tą mniejszą listą.
-
Skup się na jednej rzeczy. Wszystko, co mogę zrobić, to jedna rzecz. Chcę robić sto rzeczy w tej chwili. Ale mogę tylko jedną. Wybieram więc jedną, usuwam wszystko inne i skupiam się całkowicie na tej jednej rzeczy. Tak, w moim ciele wciąż jest stres i mogę być świadomy tego stresu oraz pragnienia kontroli, które pozostaje, nadal okazując sobie miłość, podczas gdy robię tę jedną rzecz. To najlepsze, co mogę zrobić. Więc robię najlepiej, jak potrafię.
-
Zrelaksuj się w chwili. Kiedy teraz robię tę jedną rzecz, czuję napięcie w sobie. Moja klatka piersiowa jest napięta, szyja jest napięta, ramiona i nogi są napięte. Mówię więc sobie, by zrelaksować się w tej chwili. Po prostu pozwalam sobie zrelaksować się i zaakceptować to, co się dzieje, zrelaksować się i być tu z tą chwilą zamiast z nią walczyć, zrelaksować się i dostrzec, że w tej chwili jest piękno i radość do docenienia, nawet pośród chaosu i stresu. Jest tyle w tej jednej chwili, że nie muszę skupiać się na wszystkim innym – zajmę się tymi rzeczami później – ale mogę też zrelaksować się w ciepłym uścisku dobroci tej chwili.
Praktykuję tę metodę, pisząc te słowa, i mam nadzieję praktykować ją przez cały dzień. Oferuję ją Tobie, mając nadzieję, że znajdziesz w niej również piękno, radość i uznanie.