Piszę każdego dnia. Robię to zawodowo, oczywiście, ale wierzę, że codzienne pisanie pozwoliło mi uczynić z tego moje źródło utrzymania.
Prowadzę dziennik, piszę posty na blogu, kursy dla mojego Sea Change program, books and ebooks. Dla przyjemności napisałem 50 000 słów powieści na NaNoWriMo, a w innym roku napisałem 110 000. Przez wiele lat pisałem artykuły prasowe i felietony. Nie po to, by się chwalić, ale by pokazać, jakiego rodzaju pisaniem się zajmuję, kiedy piszę codziennie.
Korzyści
Pisanie codziennie pomogło mi na wiele sposobów. Wymienię tylko kilka:
-
Moje umiejętności pisarskie poprawiły się na przestrzeni lat.
-
Potrafię pisać szybciej i sprawniej dzięki tak dużej praktyce.
-
Lepiej wyrażam swoje myśli dzięki regularnemu pisaniu.
-
Potrafię spojrzeć z perspektywy czytelnika, co pomaga mi w wielu sytuacjach życiowych.
-
Jestem zmuszony do refleksji nad swoim życiem, co pogłębia moją naukę.
-
Muszę zastanowić się, jak zmotywować się do regularnego pisania.
-
Uczę się tworzenia regularnej praktyki, tak jak w przypadku medytacji, ćwiczeń i zdrowego odżywiania.
-
Uczę się przezwyciężać perfekcjonizm i oddawać rzeczy do oceny, co pomaga mi akceptować porażki i niedoskonałości.
-
Uczę się pokonywać rozproszenie i prokrastynację.
Istnieje wiele innych korzyści, od akceptacji niepewności po znalezienie sposobu na wyrażenie istoty swojego bytu. Uważam, że to nie są małe osiągnięcia.
Więc jak pisać codziennie? Podzielę się kilkoma pomysłami, które sprawdzają się w moim przypadku.
Jak Pisać Codziennie
To, co zadziała u Ciebie, będzie inne niż to, co robię ja, ale chcę podzielić się tym, co mi pomogło:
-
Najważniejsze: Miej dobry powód. Reszta nie ma znaczenia, jeśli pominiesz ten krok. Odpowiedz na pytanie: Dlaczego chcesz pisać codziennie? Jeśli dlatego, że brzmi to zabawnie, fajnie, miło… porzucisz to, gdy napotkasz trudności. Jeśli chcesz to robić, aby pomóc komuś innemu, uczynić świat lepszym miejscem, podnieść kogoś na duchu, zmniejszyć swój ból, znaleźć sposób na wyrażenie swojego głębszego „ja”… wtedy możesz odwołać się do tego głębszego powodu, gdy robi się trudno.
-
Zarezerwuj czas bez rozpraszaczy. Potrzebujesz tylko 10 minut dziennie. Ale musisz zarezerwować te 10 minut i traktować je jako nieodwołalne spotkanie. Nie powiedziałbyś lekarzowi, że przyjdziesz na wizytę „po sprawdzeniu maila i Facebooka jeszcze raz”, prawda? Więc nie rób tego ze swoim spotkaniem na pisanie. To jest czas wolny od rozpraszaczy, więc wyłącz wszystko i traktuj tę przestrzeń jako świętą. Miej miejsce, gdzie piszesz, traktuj to jak codzienne modlitwy i bądź przygotowany, zanim zacznie się spotkanie.
-
Nie pozwól sobie zapomnieć. Co byś zrobił, gdybyś absolutnie nie mógł zapomnieć o spotkaniu? Może zapisałbyś to w kalendarzu, ustawił alarm, a nawet umieścił notatkę tam, gdzie nie mógłbyś jej przeoczyć. Możesz poprosić kogoś, by Ci przypomniał. Zrób wszystkie te rzeczy.
-
Pracuj w sprintach. Niektórzy myślą, że muszą pisać godzinę lub dwie, by się liczyło. Ale takie zadanie będzie wydawać się przerażające. Zamiast tego, pisz 5 minut. Albo 10. Coś małego i wykonalnego. A potem skup się w pełni i pisz intensywnie przez te 10 minut, jakbyś biegł do miłości swojego życia po długim rozstaniu.
-
Praktykuj uważność. Możesz traktować pisanie jako medytację – to sposób, by odłożyć na bok wszystko prócz Ciebie i pisania, pozwolić, by Twoje myśli stały się słowami na stronie, dostrzec swoje pragnienia ucieczki, historie, które sobie opowiadasz. Nie spiesz się przez proces pisania i nie traktuj go jako obowiązku – zauważ, gdy Twój umysł narzeka, zwróć uwagę na teksturę otoczenia wokół siebie, zauważ, jak czuje się Twoje ciało, gdy siedzisz i piszesz, i przyjmij tę chwilę.
-
Praktykuj wdzięczność. Gdy ćwiczysz uważność, dostrzeż wspaniałość tej chwili samowyrażania. Tak łatwo to zlekceważyć i chcieć robić coś innego. Ale zamiast tego, zatrzymaj się i zobacz, co możesz docenić w tym czasie pisania. Co jest piękne? Co umyka Twojej uwadze? Ja jestem wdzięczny za możliwość pisania, pomagania innym, dzielenia się tym, czego uczę się o świecie. I za to, że mam dach nad głową, nie głoduję i nie cierpię strasznego bólu, że mogę widzieć światło i kolory oraz słyszeć muzykę świata… to jest po prostu niesamowite!
-
Zaakceptuj niedoskonałość. Pisanie polega na odpuszczeniu sobie ideałów i robieniu tego mimo wszystko, nawet jeśli nie możemy osiągnąć perfekcji. Gdybyśmy chcieli pisać tylko niesamowite rzeczy, zamiast słabych pierwszych szkiców, nigdy byśmy nie napisali nic. Musimy pozwolić sobie na chaos, na bycie niedoskonałym w czymś, wydać to mimo wszystko i zaakceptować niedoskonałość życia.
-
Nie pozwól swojemu umysłowi się rozpraszać (przez chwilę). Twój umysł będzie chciał uciec od pisania. To normalne. Umysł nie lubi niepewności i dyskomfortu. Będziesz chciał sprawdzić pocztę, blogi, media społecznościowe, wiadomości, pójść posprzątać kuchnię. Zauważ to pragnienie, a potem usiądź z nim. Nie uciekaj.
To może wydawać się dużo, ale w rzeczywistości jest dość proste. Miej ważny powód, zarezerwuj czas, ustaw niezawodne przypomnienia, pracuj w krótkich odstępach i bądź uważny, wdzięczny i skupiony.
Codzienne ćwiczenie tego pomaga wykształcić niesamowicie przydatne umiejętności: wytrwałość, odporność na rozpraszacze, zdolność wyrażania siebie, utrzymywanie regularnych nawyków oraz bycie uważnym i wdzięcznym. To pomaga we wszystkich obszarach życia i gorąco polecam zacząć już dziś.