Ponad 3,300 people signed up osób dołączyło do 30-dniowego wyzwania nauki (wow!), a niektórzy z Was mogą zauważać spadek motywacji do nauki.
To normalne. Wszyscy czasem doświadczamy spadków motywacji. Kluczem jest znalezienie lepszej motywacji i dostosowanie swojego planu.
Dziś chciałbym porozmawiać o kilku powszechnych motywacjach, które nie działają zbyt dobrze, a następnie podzielić się z Wami najlepszymi motywacjami do nauki, które pozwalają wytrwać nawet po miesiącu lub dwóch.
Zacznijmy od mniej skutecznych motywacji:
-
Duży cel. Ludzie często są bardzo zmotywowani na początku jakiegokolwiek wyzwania, określając dla siebie ambitny cel, i nie ma w tym nic złego. Jednak zauważyłem, że bez innej motywacji można stracić zapał po tygodniu lub dwóch. Dlaczego? Ponieważ nie osiągasz dużego celu w tydzień czy dwa, a jeśli jest to cel długoterminowy, po kilku tygodniach możesz być niewiele bliżej. Dlatego warto określić duży cel, ale mieć też coś innego, co będzie motywować w krótkim okresie.
-
Chęć szybkiego postępu. To coś, czego doświadczyłem i nie jestem sam – chcemy zrobić duży postęp w krótkim czasie, co może być frustrujące i rozczarowujące, gdy nie osiągamy oczekiwanego tempa. Prawda jest taka, że wszelki prawdziwy postęp wymaga czasu, i chociaż możesz czasem doświadczyć szybkiego skoku w nauce, najczęściej sukces przychodzi dzięki systematycznej pracy przez wiele miesięcy. Z drugiej strony, jeśli masz realistyczne oczekiwania, zauważanie nawet skromnych postępów może być bardzo motywujące.
-
Brzmi fajnie. Często podejmujemy wyzwanie, ponieważ myślimy, że byłoby fajnie je ukończyć. Na przykład, wydaje mi się, że byłoby super umieć wykonywać niesamowite sztuczki magiczne. Ale ostatecznie nie jestem wystarczająco zmotywowany, aby włożyć ciężką pracę wymaganą do opanowania naprawdę zaawansowanych sztuczek. To wymaga godzin ćwiczeń, tygodni, a nawet więcej, a ja po prostu nie zależy mi na tym aż tak bardzo. Po prostu myślę, że byłoby to fajne. Jeśli nie zależy Ci bardzo na celu nauki, zrezygnujesz, gdy zrobi się trudno.
-
Tworzenie idealnej wersji siebie. Często mamy listę rzeczy, których chcielibyśmy się nauczyć lub poprawić, ponieważ dążymy do osiągnięcia wymarzonego ideału. Chcemy być sprawni, zdrowi, świadomi, utalentowani, wielojęzyczni, spełnieni i wiele więcej. I chociaż nie ma nic złego w posiadaniu tych ideałów, prawda jest taka, że tracisz motywację po tygodniu czy dwóch, jeśli to jest Twój główny napęd. Dlaczego? Ponieważ w pewnym momencie przestajesz dbać o ideał. Czujesz, że to nie jest warte wysiłku. Jesteś już całkiem w porządku taki, jaki jesteś, bez konieczności poprawiania się.
OK, więc te powszechne motywacje nie działają tak dobrze… ale co działa? Porozmawiajmy o rzeczach, które według mnie są dobrymi długoterminowymi motywatorami.
Najlepsze Motywacje
Te pięć rzeczy to świetne motywatory, które mogą wytrwać dłużej niż tydzień czy dwa, na podstawie mojego doświadczenia:
-
Ciekawość. To mój ulubiony motywator! Kiedy podejmuję nowe wyzwanie w nauce, najlepiej działa, jeśli jestem czegoś naprawdę ciekaw. Jeśli coś jest dla mnie tylko lekko interesujące, prawdopodobnie nie będę się tym długo zajmował. Ale jeśli chcę zagłębić się coraz bardziej i dowiedzieć się wszystkiego, co mogę na jakiś temat, będę w tym trwać. Spróbuj więc zbadać, jak bardzo jesteś ciekaw tego, czego się uczysz. Czasami możesz rozbudzić ciekawość, ale innym razem lepiej porzucić to, czego się uczysz, i znaleźć coś, co naprawdę Cię zaintryguje.
-
Odkrywanie czegoś nowego. Dla mnie często nie chodzi o osiągnięcie czegoś fajnego czy spełnienie ideału lub celu… a raczej o odkrywanie. Jest to oczywiście bardzo związane z ciekawością, ale w moim przypadku pozwalanie sobie na mniej zdyscyplinowane odkrywanie jest często bardziej zrównoważoną metodą nauki. Pozwalam sobie bawić się, pozwalam ciekawości mnie prowadzić, niech odkrycie będzie celem. Spróbuj rozluźnić podejście do nauki i pozwól sobie cieszyć się odkrywaniem.
-
Robienie tego z kimś innym. Uwielbiam tę metodę – często podejmuję wyzwanie z Evą lub przyjacielem, albo jednym z moich dzieci. To fajne robić coś z kimś innym, i często jeśli jedna osoba traci motywację, druga pomoże utrzymać Was oboje na właściwym torze. Również jestem bardzo zmotywowany chęcią pomocy drugiej osobie, i chociaż robienie czegoś dla siebie to też wielki cel, robienie tego dla kogoś innego bardzo pomaga.
-
Głębokie zainteresowanie. Jak wspomniałem wcześniej, czasami nie zależy nam zbyt mocno na tworzeniu idealnego siebie czy na osiąganiu dużych długoterminowych celów. Więc na czym nam zależy? To pytanie musimy sobie zadać, a jeśli masz odpowiedź, to świetna rzecz, na której możesz się skupić przy nauce. Jeśli nie masz odpowiedzi, skup się na odkrywaniu tego pytania, ucząc się różnych rzeczy.
-
Aby udowodnić, że możesz stawić czoła trudnym rzeczom. Przez lata rezygnowałem, gdy nauka stawała się trudna. Ale to właśnie wtedy ma miejsce prawdziwa nauka – gdy rzeczy stają się trudne i przełamujesz się, gdy sobie nie radzisz i chcesz zrezygnować. Uczymy się, pchając się w niekomfortowe obszary, a jeśli zawsze rezygnujemy, nigdy nie zagłębimy się w nic na poważnie. Więc moja najlepsza motywacja ostatnio to udowodnienie sobie, że mogę wytrwać w trudnych wyzwaniach nauki. Jak dotąd udowadniam sobie, że mam rację.